Czy lepiej więcej, czy lepiej mniej a dobrze?

Kiedy przystępuję do przeglądu wiadomości, niekiedy reflektuję się, że tkwię "w rozkroku". W takim rozdarciu między dwoma koncepcjami i jednocześnie oczekiwaniami. Bo z jednak strony chciałbym otrzymywać wiele ciekawych informacji. Z drugiej zaś strony zdaję sobie sprawę, że przygotowywanie wielu informacji wiąże się z tym, że część z nich (nawet większość) będzie nic nie warta. Mało istotna, a niejednokrotnie nawet zmyślona w mniejszej lub nawet większej części. A ja czytając je będę...będę sobie robił w głowie sieczkę.