Foxit Reader

  • Plik udostępniony przez 'dobreprogramy' nie daje możliwości ustawienia polskiego interfejsu i to jest raczej niedopatrzenie redakcji. Faktycznie jest bowiem Foxit 9.4 po polsku, ale trzeba się do niego "dokopać" na stronie Foxita po założeniu konta. Dobrze, że jest Foxit po Polsku, bo jest to dobry i wygodny czytnik .pdf .
    Dopiero tutaj jest Foxit po polsku (oczywiście jest to plik zupełnie innej wagi niż udostępniany w downloadzie 'dp'):
    foxitsoftware.com/downloads/thanks.php?product=Foxit-Enterprise-Reader&platform=Windows&version=9.4.1.16828&package_type=exe&language=Polish&from=submit
    Być może z tej ścieżki uda się skorzystać także będąc niezalogowany?
    07.02.2019 9:19

Wymagający Windows? Oczywiście!

  • @wielkipiec
    Pod względem wiedzy informatycznej Twój artykuł zdaje się być napisany rzetelnie (nawet nie wszystkie zdania w nim zrozumiałem). Natomiast mój odbiór całości jest jednak zgoła odmienny. Podałeś przykładowe mechanizmy czy funkcje, które mogę wpływać, czy wręcz wpływają na wymagania systemu, czyli pracę komputera jak ja to widzę: powolne uruchamianie systemu, "ospałość" aplikacji, czy ich "przycinanie się".
    Ja użytkuję komputer od 20 (może nawet więcej) lat niezmiennie w taki sam sposób (zwykłe użytkowanie jak w wpisie bloga). Tylko, że teraz do tego samego, żeby mi działało tak samo płynnie jak 20 lat temu muszę mieć komputer/laptop 100 razy, a może nawet więcej razy mocniejszy. Wiem, że multimedia są inne, strony internetowe inne, itp.
    Piszesz co robi Win10, że jest cięższy , że mógłby robić to lepiej? To jest właśnie ta nijakość wymowy artykułu - krytyczne przedstawienie uzasadnienia stanu wymagań, właśnie taki "łamaniec". Prezentujesz ujemne plusy Win10. Jak apologeta Microsoftu i Windowsa 10.
    Wpis na blogu utworzyłem spontanicznie, ad hoc. Ja nie odczuwam zwiększających się wymagań ani ciężkości Win10. Uważam jednak, że ten fakt nie uwalnia mnie od myślenia i oceniania, chociażby nawet takiego faktu, że dla własnego komfortu pracy i zabawy przy komputerze musiałem zaopatrzyć się w urządzenie 50 (około) razy mocniejsze niż minimalne wymagania Win10 podawane przez M$.
    A z autopsji wiem, że komputer spełniający minimalne wymagania podawane przez M$ nie jest w stanie "udźwignąć" nawet zwykłej aktualizacji.
    Wymowa Twojego artykułu, jak to odbieram, jest taka: Windows jest taki jaki jest i jaki być musi (plusy), ale Microsoft być może mógłby zrobić to lepiej (minusy). Czyli wymagania Win10 są, ale to dodatnie minusy.
    Ja natomiast uważam, że jest ogromna i narastająca rozbieżność między nominalnymi, a rzeczywistymi wymaganiami Windows10, co sugeruje tezę o niespójności i niedbałości w tworzeniu i rozwijaniu tego systemu. Lub może wręcz o tym, że główną ideą przyświecającą twórcom tego systemu jest nastawienie na wyczerpywanie zasobów sprzętowych użytkowników.
    08.01.2019 11:23

Naprawiony Windows 10 już nie usuwa plików, ale październikowa aktualizacja wraca do testerów

  • "Microsoft stanął na wysokości zadania..."
    Dla mnie jest to żenujące stwierdzenie!
    Nie musiał wcale na niczym stawać, bo zwyczajnie poprzednia wersja Windows (w oficjalnym języku to by było Windows 1806 bodajże) tej usterki uszkadzającej system plików użytkownika - nie miała.
    A w ogóle jakiekolwiek objaśnianie przyczyn takiego zachowania ma sens dokładnie taki, jakbym napisał, że programiście zupa się rozlała i zamazała kilka linijek kodu. Albo jeżeli napiszę, że pliki znikły z komputerów z powodu takiego, że w skrypcie kopiującym pliki użytkownika na serwery M$ ktoś napisał błędne polecenie "przenieś" zamiast "kopiuj". Hahaha... ;-)
    Ja przypuszczam, że nawet w samym M$ dokładnie nie znają przyczyny usterki, bo cwany CEO tak podzieli zadania pomiędzy zespołami, żeby nikt nie ogarniał sposobu działania na terminalach klientów całości OS.
    Mój komputer pod Windowsem 1809 działa niestabilnie w całości, czyli nie daje możliwości poprawnego i szybkiego działania aplikacji. Tak więc szala goryczy u mnie się już przelała i postanowiłem uruchamiać WinUpdate nie prędzej niż po kwartale od wypuszczenia, albo może nawet i wcale? Zachowuję sobie pendrive'y instalacyjne Windowsa z różnych czasów, tak więc dowolna czysta instalacja nie jest dla mnie problemem, oprócz tylko czasu i chęci.
    Po wszystkich perypetiach z Windowsem jestem już pewny, że wolę się "oddać" Googlom niż M$. Skoro u jednych i drugich moje urządzenia są de facto ich terminalami, to wybieram firmę, która bardzo konsekwentnie wykazuje zainteresowanie i dbałość o interfejs i komfort posługiwania się urządzeniem przez ich klienta.
    Tak faktycznie, to już dzisiaj większość moich potrzeb wiązanych z korzystaniem z komputera, spełnia Galaxy Note z DeX-em, czyli najprościej mówiąc Android.
    Polityka M$ wobec klientów ich „usługi“ Windowsa sprawia, że coraz bardziej realna staje się możliwość, że Windows i windowsowe PC pozostaną jedyne jako karta płatnicza (jak kiedyś koraliki) dla buszmenów na czarnym lądzie, którzy będą sobie na nich uruchamiali programy np. lokalizujące stada antylop do upolowania lub pieczenia placków na kamiennych rusztach. A może nawet sterujące klimatyzacją we wioskowych namiotach, ze szczególnym uwzględnienem namiotów wodza, szamana i ich haremów :-D
    Ordynarnie można by stwierdzić, że jak w tych kwestiach system Windows by się okazał awaryjny, to ewentualne szkody bedą tylko pożytkiem dla społeczeństwa informatycznego ;-)
    Niestety M$ prowadzony przez opanowanego złymi duchami „CEO Wodza“ bardzo zdecydowanie i systematycznie zmierza w tym kierunku :-/
    18.10.2018 10:20

Windows 10: przegląd najważniejszych nowości po październikowej aktualizacji

  • Systemowa aplikacja "Twój telefon"!? Chytra sztuczka!
    M$ szuka na gwałt sposobów na dobranie się do danych chociaż części smartfonów i wymyślił prymitywny sposób na zbieranie danych z książek teleadresowych użytkowników Androida i chyba też IOS. Nie wiem czy w IOS jest łatwy dostęp i możliwość pobrania danych z kontaktów? W Androidzie jest to maksymalnie proste i już zawartość smartfona wędruje na serwery M$. Office i Outlook M$ na Androida są nic nie warte ze względu na generalny problem M$ nieumiejętności dostosowania aplikacji do obsługi na małym ekranie, co zresztą nie dotyczy tylko smartfonów, ale także tabletów. Tylko standardowy widok komputerowy na ekranie od 13" umożliwia sprawne posługiwanie się aplikacjami M$. W każdym razie "Twój telefon" od Microsoftu próbuje zastąpić jedną nieudaną akcję dostępu do danych poprzez M$Office - inną akcją. "Twój telefon" to kolejne podejście do powiększenia liczby osób objętych pobieraniem danych osobistych i wszelkich innych zawartych w książce adresowej Androida przez Microsoft.
    Windows 10 traktowany jako usługa sprawia, że każdy komputer z tym systemem operacyjnych podłączony do internetu (na stałe, czy chociażby incydentalnie) jest faktycznie terminalem Microsoftu.
    04.10.2018 12:28

Łatki na luki w procesorach psują Windowsa 10. Po aktualizacji komputery się nie uruchamiają

  • @walgav Dokładnie tak jak piszesz. Od momentu, kiedy Windows stał się usługą uruchomieniową PC, to komputery subskrybentów tej usługi zostały terminalami M$. I poza samym M$ nikt nie wie co dostarcza i odbiera ze swoich terminali. To czy OS ładuje się prawidłowo (czy pojawia się pulpit), czy wystepuja jakieś inne usterki nie znaczy, wcale nie znaczy,że komputer podłączony do internetu utracił łączność z M$. Na pewno natomiast, w takich momentach użytkownik terminala, nie ma nad nim przez zupełnie długi czas żadnej kontroli. Oczywiście mowa o tym co się transmituje przez połączenie sieciowe. Tylko tyle i aż tyle :-/
    27.08.2018 15:06

Chrome OS: nowy interfejs stawia na dotykowe wyświetlacze

  • @davidns przecież zajęli się i jest połączenie!
    Ale to raczej jest tak, że OS chromium instalują producenci laptopów i od nich zależy, którą wersję wybiorą. Po prostu po decyzji o zakupie chromebooka trzeba to sprawdzić tutaj: https://sites.google.com/a/chromium.org/dev/chromium-os/chrome-os-systems-suppor...
    Jest wybór dużo większy niż ten domniemany 1% :-D :-D :-D chromebooków.
    Natomiast nie do ukrycia jest fakt, że popularyzacja chromebooków momentalnie utnie sprzedaż tanich laptopów z Windą10. Szybkość i bezproblemowość działania chromebooków jest zupełnie nieporównywalna. Winda10 idzie w kąt i nie wszystkim jest to w smak.
    10.06.2018 10:18

  • Nie ma problemu z kupnem chromebooka dowolnej wielkości, chociażby w Amazonie. Coraz więcej chromebooków daje możliwość pobierania i uruchamiania aplikacji smartfonowych (ze sklepu Google Play). Nieobecność chromebooków w sieciówkach wynika z polityki tych firm. Oferują tanie laptopy z Win10, które nie maja mocy na coraz bardziej wymagający system. Dla zwykłego użytkownika (internet, multimedia, dokumenty) chromebook jest dzisiaj najlepszym rozwiązaniem niskobudżetowym, a jego integracja/synchronizacja ze smartfonem czyni taki zestaw bardzo wygodnym i praktycznym połączeniem. Przed kupnem chromebooka trzeba koniecznie sprawdzić, czy jest to model obsługujący aplikacje smartfonowe. I kupować.
    09.06.2018 23:50

Polaris Office

  • Nie doszedłem do momentu wypróbowania Polarisa, gdyż już na samym początku zniechęciłem się do niego z powodu wymogu logowania się dla otworzenia programu. Właśnie... niestety z wieloma programami jest tak, że producent zmienia się z czasem sposób ich używania, że powinny być aktualizowane opisy, z czym pewnie praktycznie jest nie do nadążenia.
    W każdym razie w Polarisie jest tak, że niezbędne jest utworzenie konta, a później logowanie się... jak dla mnie czynność zupełnie zbędna i niepraktyczna. Ten program nastawiony jest ewidentnie na korzystanie, na zasadzie subskrypcji poprzez wymuszanie.
    Również wersja na Androida niczym szczególnym się nie wyróżnia. Po prostu program raczej nie dla użytkownika domowego. Bardziej dla korporacji. Aha, jest coś. Prawidłowe w tym programie, jak dla mnie jest jedynie to, że można przeprowadzić likwidację konta. I tyle zapoznania z Polarisem.
    25.04.2018 10:05

Czy laptop na wykładach naprawdę się przydaje?

  • Po pierwsze, to w artykule nie należy kłamać. Outlook z pakietu Office nie jest darmowy. Jeżeli ktoś nie mający subskrypcji Office365 zainstaluje sobie dodatkowo niby darmową odrębną aplikacje OneNote z rozszerzonym interfejsem i możliwościami, to tylko sob ie narobi problemów z używaniem OneNote obydwu, Te programy nie są ze sobą w prosty sposób synchronizowane, a pliki nie nadają się do udostępnienia. Można w ten sposób głupio stracić swoje zasoby, a pliki OneNote nie dają możliwości odtworzenia w inny sposób, chociażby tekstowy z utrzymaniem struktury. To bardzo brzydki sposób M$ i jego zleceniobiorców na oszukiwanie naiwnych. Jeżeli decydujesz się na pakiet Office 365 do końca życia to OK. Pracuj z OneNote365. Jeżeli nie jesteś pewien pracy z M$O365, nie bierz się za OneNote poza tym Widowsowym.
    14.12.2017 16:51

O obraźliwej bezsensowności Booth Babes w branży IT, czyli po co nam te hostessy?

  • Rozstawianie na imprezach oraz przy przedmiotach samic, w ubraniach i pozach podsuwających kontekst seksualności jest jak najbardziej naturalnym i normalnym działaniem marketingowym. Będzie to stosowane dopóki będzie działało, a dopóki nie staniemy się społeczeństwem unisex, dopóty będzie działało i oby tak się działo wiecznie!
    Z obserwacji wydaje mi się, że nawet heteroseksualne kobiety przestały zwracać uwagę na to zjawisko, bądź traktują je pobłażliwie.
    Natomiast nie wyobrażam sobie w takiej roli facetów czy chociażby mlodzieńców. Pewnie bym się wycofał z takiej imprezy. Z dwojga złego, niech więc już będą samiczki ;-)
    21.10.2017 11:41

Blokujemy na potęgę, a Adblock Plus stracił 5 mln użytkowników

  • "Niestety, w tym niechlubnym rankingu pierwsze miejsca zajmuje Polska..."
    Ponieważ to jest news redakcyjny a nie prywatny blog, to uważam, że autor powinien się powstrzymać przed wyrażaniem takich ocennych poglądów. Pod ramką komentarza widnieje sugestia na podstawie regulaminu publikowania komentarzy, a zdaje się, że sam autor newsa ma na bakier poszanowaniem czytelników.
    30.09.2017 20:36

Destroy Windows 10 Spying

  • Byłoby bardzo fajnie i też bezpiecznie (!) gdyby w opisie od redakcji znalazło się zdanie jak użyć tego programu, bo na pierwszy rzut oka nie jest to takie jednoznaczne dla osoby, która non stop nie testuje antyspyware na żywym organizmie (czytaj - na swoim komputerze). Jest to problem też innych twórców, u których nieraz cały rząd suwaków jest na lewo, ale czytając dokładnie objaśnienie, to właściwie jeden suwak pomiędzy nimi powinien jednak być na prawo.
    Skupiając się na DWS, to czy samo uruchomienie już wprowadza zmiany, czy dopiero po kliknięciu przycisku na stronie głównej. Czy ewentualnie przycisk na stronie głównej działa na wszystkie zakładki i czemu niektóre pola wyboru nie dają się jednak od-ptaszkować mimo odblokowania opcji zaawansowanej?
    Wydaje się być to fajnym softem, jednak ze względu na nieodwracalność niektórych zmian nim wprowadzanych - zawiera niezbyt precyzyjnie opisane opcje. A jak mniemam, to nie jest program skierowany wyłącznie dla informatyków. Należałoby więc nieco dopracować interfejs albo uzupełnić polski opis (ew. ostatnią zakładkę "do przeczytania").
    02.09.2016 11:42

EfficientPIM

  • O gustach się nie dyskutuje. Można więc lubić EfficientPIM najbardziej ze wszystkich. OK.
    Ale między pisaniem o swoim guście a oszukiwaniem jest pewna, nie tak całkiem drobna różnica. Jeżeli recenzent pisze "Mam za sobą testy wielu organizerów osobistych..." to trudno uwierzyć, żeby nie znał programu o zupełnie podobnej nazwie, mianowicie EPIM Astonsoftu, który jest wiele bardziej funkcjonalny, a w swojej wersji darmowej udostępnia to wszystko (i jeszcze więcej), co zostało przytoczone jako brakujące w EfficientPIM (vide http://www.essentialpim.com/pc-version/pro-vs-free ).
    Dużo lepiej, bezpieczniej i w ogóle sympatyczniej byłoby stwierdzić, że EfficientPIM - "ten program lubię, bo mi się podoba" zamiast szermować nierzetelnymi argumentami.
    Mnie najbardziej podoba się właśnie EPIM, a jak czytam w opisie, to EPIM oferuje w wersji free, to wszystko (i wiele więcej), czego nie oferuje w wersji darmowej a także płatnej EfficientPIM.
    Nie wiem czy są jeszcze inne podobne multiorganizery, bo od kilku lat posługuję się EPIM, sugeruję jednak potrzebującym tego typu programu, aby w odróżnieniu od autora recenzji powyżej, przetestować samemu kilka najpopularniejszych.
    30.08.2016 21:10

Microsoft OneNote

  • Program OneNote tak naprawdę nie jest całkowicie bezpłatny, co zresztą widać chociażby na tej stronie pobierania ("Kup pełną wersję").
    Jest na jakiejś dziwnej nieokreślonej licencji, która pozwala użytkować program, ale nakłada ograniczenia na sposób używania plików danych, czyli swoich własnych notatek.
    Ale przekonasz się o tym dopiero, kiedy w najmniej oczekiwanym momencie wyświetli się Tobie magiczny komunikat "Do używania tego notesu wymagana jest aktywacja uprawniającej usługi Office 365" i nie możesz skorzystać z własnej notatki. Nie wiem jakie jeszcze niespodzianki są przez M$ przewidziane dla użytkowników tego organizera, ale mi wystarczyła ta jedna :-/
    19.06.2016 12:37