Łowca snów

Książki w moim życiu obecne były zawsze. Ta oto specyficzna miłość zrodziła się sam nie wiem jak i kiedy, ale raczej nie zawdzięczam jej ani Temu, który nadał mi imię (a który dziś cieszy się spokojem w Krainie Wiecznych Łowów), ani Tej, która przed ponad trzydziestu laty w środku nocy podgrzewała mi butelkę z mlekiem.