768k Day: nadchodzi wielka awaria internetu. Operatorzy są gotowi

Strona główna Aktualności
Internet miał się zepsuć w dniu "768 k". Raczej nic się nie stanie
Internet miał się zepsuć w dniu "768 k". Raczej nic się nie stanie

O autorze

Lada dzień uruchomi się kolejna "pluskwa milenijna". W dniu 768k mają wystąpić awarie internetu. Ten dzień ma nastąpić na początku maja, ale możliwe, że nic złego się nie stanie.

Dzień 768k straszy operatorów, którzy korzystają ze starego sprzętu. Może spowodować problemy z przesyłaniem ruchu internetowego. 786 432 wpisów to limit rozmiaru tabeli BGP (ang. Border Gateway Protocol) na starszych routerach. Dobrze przeczytaliście. Dzień 768k jest związany z liczbą 786 432, co wynika z przyjmowania 1024 za tysiąc w różnych gałęziach informatyki. W ten sposób łatwiej liczyć w systemie binarnym (1024 to 2 do 10 potęgi).

Zagadnienie jest ważne, gdyż BGP jest jednym z podstawowych protokołów internetu. Dzięki niemu urządzenia sieciowe wymieniają się znanymi zestawami tras, z których przy połączeniach wybierają najlepszą trasą między adresami IP urządzeń podłączonych do internetu.

Dzień 512k był gorszy

Nazwa "768k Day" nawiązuje do "512k Day", który miał miejsce 12 sierpnia 2014 roku. Wtedy licznym routerom skończyła się pamięć, przydzielona na tabelę BGP. Wystarczyło jej tylko na nieco ponad 524 tys. tras.

Pech chciał, że amerykański Verizon dodał 15 tys. nowych tras, które przepełniły pamięć. Routery niespodziewanie kończyły działanie za każdym razem, gdy próbowały odczytać lub zmienić plik z tabelą. Błąd występował między innymi na routerach Cisco.

Tego dnia dziesiątki operatorów z całego świata straciły możliwość pracy. To z kolei zaowocowało miliardowymi stratami w branży, spowodowanymi utrudnieniami w handlu i wypłatą odszkodowań za awarie. Skutki awarii odczuły takie firmy jak Microsoft, eBay, LastPass czy LiquidWeb. Kiedy internet nie działa, nie jest dobrze.

Operatorzy już wiedzą, jak się przygotować

Producenci starszych routerów, które dotknął Dzień 512k, szybko wydali awaryjne poprawki lub udostępnili dokumentację, dzięki której administratorzy mogli podnieść limit rozmiaru tabeli. Nowy maksymalny rozmiar to ponad 786 tys. tras. W kwietniu 2019 roku zbliżyliśmy się do nowego limitu, lada dzień zostanie przekroczony.

Twitterowy bot, podający rozmiar tabeli co 6 godzin, raportuje już więcej niż 768 tys. prefiksów IPv4. Rozmiar tabeli rośnie powoli, ale wystarczy jedna większa inicjatywa operatora, by zrobiła się za duża.

Niektórzy administratorzy sieci mają duszę na ramieniu, ale specjaliści przewidują, że tym razem internet jest w miarę bezpieczny. Mniejsi dostawcy mogą mieć problemy, ale nie będą one tak dotkliwe, jak w niespodziewany Dzień 512k.

Internet jest dziś odporniejszy

Cytowani przez Zdnet specjaliści są zdania, że współczesny internet jest bardziej odporny niż 5 lat temu i ma mnóstwo zapasowych lub powielonych połączeń, co go uratuje. Pomaga też centralizacja sieci - małych dostawców jest coraz mniej, więksi mogą się zabezpieczyć.

Administratorzy wiedzą o zbliżającym się Dniu 768k i wielu przygotowało się na możliwy kataklizm. Węzły zostały wyposażone w nowszy sprzęt lub poprawione oprogramowanie dla starszych routerów, jeśli było to możliwe. Dla małych odpowiedzią jest skasowanie wpisów o ruchu z maską /24 (czyli między podsieciami), co wyeliminuje około połowy prefiksów z tabeli BGP. Tymi trasami mogą się zająć więksi dostawcy z nowszym sprzętem.

Straszenie dniem 768k jest przesadzone. Pracując w branży, nie można przejść koło tego zagadnienia obojętnie, ale końca świata nie będzie.

© dobreprogramy