r   e   k   l   a   m   a
reklama

86 mln euro wyda Monachium, by zastąpić Linuksa Windowsem: będzie taniej i lepiej

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Rozstanie z Linuksem będzie sporo kosztowało mieszkańców Monachium. Analitycy przedstawili właśnie kosztorys wprowadzenia na około 29 tysięcy komputerów należących do magistratu stolicy Bawarii systemu Windows 10, na bazie którego ma powstać nowy, oficjalny „Windows-Client”. Za same licencje na oprogramowanie trzeba będzie zapłacić niemal 30 milionów euro, a całkowity koszt całej migracji szacuje się na ponad 86 mln euro.

Przez ostatnie kilkanaście lat Monachium było przedstawiane jako wzór wyzwolenia się spod monopolu Microsoftu: tysiące komputerów w miejskich urzędach otrzymały standardowy zestaw oprogramowania na bazie autorskiej dystrybucji Linuksa o nazwie LiMux. Wszystko zmieniło się po dojściu do władzy koalicji CSU-SPD, która ogłosiła, że do 2020 roku miasto ma wrócić do Windowsa i innych standardowych produktów na rynku. Odbyć by się to miało poprzez opracowanie ujednoliconej architektury klienckiej, która wspierałaby standardowe funkcje biurowe, tj. pracę z tekstem, arkuszami kalkulacyjnymi, prezentacjami, dokumentami PDF, pocztą elektroniczną i WWW – wszystko na bazie technologii firmy z Redmond i kompatybilne z innymi standardowymi produktami… takimi jak klient SAP.

Burmistrz Dieter Reiter, który od początku kadencji podkreślał swoją przyjaźń z Microsoftem i narzekał na niedogodności związane z koniecznością używania opensource’owych rozwiązań, zamówił na poparcie konieczności wprowadzenia zmian raport o stanie infrastruktury informatycznej miasta u oficjalnego partnera Microsoftu, firmie Accenture. Dowiedzieć się można z niego było, że korzystanie z autorskiej dystrybucji Linuksa nie tylko wiąże się z ogromnymi kosztami, ale też skazuje miasto na pogłębiające się problemy z interoperacyjnością i obniżanie wydajności pracowników miejskich. Rozwiązanie jest jedno – na wszystkie miejskie komputery musi trafić Windows 10.

Zwolennicy migracji na „dziesiątkę” twierdzą, że ułatwi to uruchamianie kompatybilnych aplikacji i wdrożenie nowego sprzętu, obniży także koszty poprzez ujednolicenie platformy oprogramowania – obecnie wciąż 20% używanych przez magistrat Monachium komputerów działa pod kontrolą starszych wersji Windowsa, one też zostałyby zaktualizowane. Oczywiście doprowadzi też do skasowania dalszych kosztów rozwoju LiMuxa. Wolne oprogramowanie nie oznacza przecież „darmowe”, na LiMuxa do tej pory wydano 14 mln euro, stwierdził burmistrz Reiter w odpowiedzi na pytanie przedstawicieli partii Zielonych.

Chrześcijańsko-socjalistyczna koalicja ma zdecydowaną większość w radzie miasta, więc raczej Linuksa nic już nie uratuje podczas jutrzejszej sesji rady miejskiej, gdzie kwestia ta ma zostać poddana głosowaniu. Na pewno nie przeszkodzi temu ujawniony w tym tygodniu kosztorys kompleksowej transformacji infrastruktury informatycznej. Całkowity koszt to 86,1 mln euro, z czego 14 mln euro pójdzie na szkolenia personelu, 24 mln euro na konsulting w firmach zewnętrznych, 13,4 mln euro na pracę miejskiego działu informatyki (it@M), 4,8 mln euro na nowy sprzęt, oraz 29,9 mln euro na licencje na oprogramowanie, rozszerzenie środowiska zwirtualizowanego i usługi zarządzania tożsamością.

Szczęśliwie większość oprogramowania działającego dziś na LiMuxie łatwo będzie przenieść na Windowsa. Konieczne będzie jedynie stworzenie nowych rozwiązań i procesów w zakresie zarządzania tożsamością i uprawnieniami dostępu, ale zwolennicy migracji wskazują, że Microsoft ma cały komplet swoich rozwiązań w tym zakresie.

Sukces firmy z Redmond nie jest jednak kompletny. Najwyraźniej na Windowsie 10, przynajmniej w początkowym okresie, wciąż będzie działało LibreOffice, a nie oczekiwany przez koalicję CSU-SPD Microsoft Office 2016. Rozważane jest pilotażowe wdrożenie pakietu biurowego Microsoftu, polegające na udostępnieniu 6 tysięcy instancji w maszynach wirtualnych. Prawdziwą przeszkodą jest jednak brak kompatybilności Microsoft Office z używanymi przez całe lata w Monachium szablonami i makrami systemu WollMux, na których bazuje praktycznie cała miejska biurokracja. Przeniesienie tych szablonów na Microsoft Office podbiłoby koszt całej migracji do poziomu ponad 100 mln euro.

Póki co pilotażowe wdrożenie Office ma być więc objęte zewnętrznym audytem – wnioski zostaną przedstawione radzie miejskiej Monachium za rok, i wówczas podejmie ona decyzję co do dalszych działań. Jeśli uzna, że gra jest warta świeczki, to do końca 2023 roku Monachium powinno zostać uwolnione od Linuksa i wszystkich negatywnych konsekwencji używania otwartego oprogramowania.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNajsłynniejsze kanały na YouTubie. W Polsce często nieznane