Blog (53)
Komentarze (3.2k)
Recenzje (0)

Samsung Galaxy Note 10.1 od środka

@command-dosSamsung Galaxy Note 10.1 od środka15.02.2013 18:50

Wiecie, że nie lubię zbytnio szablonowych wpisów na blogu - lubię pisać o czymś, o czym niewiele na łamach DP zostało powiedziane. Dlatego też zapewne, tak marnie idzie mi blogowanie o sprzętach, które w ramach testów dostałem od Samsunga, bo nie cierpię pisać kolejnej recenzji na temat urządzenia, które zostało przewałkowane na wszystkie strony przez poprzednich 3 bloggerów. Tym razem jestem raczej pewien, że nikt na DP nie robił takich rzeczy ze sprzętem do testów, jakie ja zrobiłem dzisiaj...

Miałem pisać o aplikacjach, ale to strasznie nudne jest - owszem, jest kilka ciekawych aplikacji - mamy przecież do czynienia z androidem, a dokładając fakt że tablecik też ciekawy i wszechstronny, więc tworzy nam się spora liczba ciekawych opcji, a co za tym idzie możliwości wykorzystania tego tabletu. Mniejsza o to, bo nie o tym dziś chciałem...

Tchnęło mnie po przeczytaniu możliwych problemów naprawy urządzenia od microsoftu Surface Pro. Byłem zwyczajnie ciekaw, jak to może wyglądać w przypadku tabletu Galaxy Note 10.1 od Samsunga. Nie zastanawiając się długo, zabrałem się do jego rozbiórki.

Galaxy Note 10.1 bez tylnej obudowy
Galaxy Note 10.1 - po rozbiórce

Myślałem, że łatwo nie będzie, ponieważ nie ma żadnych widocznych śrubek - to oznacza jedno: same zatrzaski. Z większością zatrzasków poradziłem sobie bez problemu, jedynie góra nie chciała odejść. Aaaa... Srebrna listwa maskująca u góry tylnej części obudowy - ta także na zatrzaskach, a pod nią trzy śrubki. Odkręciłem je i dalej zatrzaski obudowy zaczęły puszczać.

Galaxy Note 10.1 - na pierwszym planie spora bateria
Galaxy Note 10.1 - na pierwszym planie spora bateria

Kilka minut i miałem dostęp do wnętrza urządzenia - teraz wiedząc, jak się do tego dobrać, rozebrałbym pewnie o wiele szybciej. W serwisie, gdzie urządzenie znają "na wylot", operacja ta zapewne trwa krótką chwilkę . Po przeczytaniu tego wpisu o Surface, spodziewałem się tony kleju i przyspawanych wzajemnie do siebie komponentów - wygląda na to, na pierwszy rzut oka, że nie jest źle. Po klejach ani śladu, a wszystkie komponenty jak: slot karty pamięci, sim, kamerki, moduł wifi, jack na słuchawki i wiele innych nie zidentyfikowanych przeze mnie części wewnątrz Note'a 10.1, są podłączone do płytki głównej sprytnymi taśmami zakończonynymi konektorami.

Galaxy Note 10.1 - łączenia komponentów do płyty głównej
Galaxy Note 10.1 - łączenia komponentów do płyty głównej (u góry slot karty SIM)

Nie rozbierałem jednak urządzenia "do rosołu", więc nie mogę się wypowiedzieć jak mocno jest skomplikowana dalsza część rozbiórki i wyciągnięcie z niego, np. baterii, czy matrycy. Wewnątrz tabletu naliczyłem niewiele ponad 20 śrubek - nie sądzę, żeby pod baterią było ich ponad 60, aby dobić do wyniku Surface'a. Jedyne co może zaniepokoić, to plastikowe zgrzewy wewnątrz łączące dwa elementy - ale te wydają się być usztywniające i nie mają chyba większego wpływu na stabilność pracy i połączeń komponentów.

Galaxy Note 10.1 - próba nieco artystycznego ujęcia płyty głównej
Galaxy Note 10.1 - próba nieco artystycznego ujęcia płyty głównej

Generalnie wszystko wygląda bardzo dobrze, a po zapoznaniu się z wnętrzem urządzenia, serwisowanie go (wymiana kamerki, baterii, slotu na kartę) zdaje się być czystą warsztatową przyjemnością. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Samsung pod kątem naprawy, wymiany baterii, itp., czyli pod kątem przedłużenia żywotności swojego produktu, spisał się na medal, co się bardzo chwali.

Galaxy Note 10.1 - bateria
Galaxy Note 10.1 - bateria

Łatwy dostęp do wnętrza urządzenia i poszczególnych komponentów sprawia, że wprawny serwisant szybko wykona swoją robotę, co powinno sprawić że serwis urządzenia dla klienta końcowego nie powinien być drogi - nie powinien przekroczyć ceny tabletu, a nawet większości upakowanych w nim komponentów. Wydaje mi się, że w przypadku awarii Galaxy Note 10.1, zanim polecimy do sklepu po kolejny, warto zastanowić się nad jego serwisem. Jako człowieka z wykształceniem z dziedziny ochrony środowiska, możecie mi wierzyć lub nie, uśmiech namalował mi się na twarzy po zdjęciu obudowy Samsunga. Jestem pozytywnie zaskoczony :)

P.S. Jeszcze nie podziękowałem Redakcji za wyróżnienie - poczułem się, jak zwykle w takich przypadkach, świetnie - nawet nie wiecie, jak mnie to mobilizuje (choć nie bardzo trzeba), aby coś wyskrobać na portalu DobreProgramy :) Więc, dziękuję.

Dzięki za pamięć!
Dzięki za pamięć!
SprzętTelefony
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (12)