Blog (168)
Komentarze (3.8k)
Recenzje (1)

Gazety.pl paywall czyli o płaceniu nie tylko za (cyfrowe) treści

Strona główna@januszekGazety.pl paywall czyli o płaceniu nie tylko za (cyfrowe) treści
09.02.2014 16:06

Na wstępie muszę wyraźnie zaznaczyć, że nie mam żadnego problemu z koncepcją opłaty za treść! Doskonale rozumiem, że pracę autorów trzeba wynagradzać i dlatego bardzo chętnie takie opłaty ponoszę. Z drugiej strony nie lubię być traktowany niczym turysta w Zakopanym (czytaj: dawca dutków), niczym worek bez dna, z którego opłata zwyczajnie za wszystko się należy. 

Dutki jadą! Dutki jadą! Dutki, dutki, dutki!!!
Dutki jadą! Dutki jadą! Dutki, dutki, dutki!!!

Płacę i wymagam – nie chodzi tu o samą treść – chodzi o to jak ona zostaje podana. Krótko mówiąc: płacę (głównie) za serwis. Ogarniam, że w teorii musi to działać podobnie jak restauracja do której idzie się na dobry obiad przygotowany przez konkretnego i uznanego Szefa Kuchni. Skoro nie stać mnie na zatrudnienie tego konkretnego kucharza, aby tylko dla mnie gotował to muszę się nim dzielić z innymi konsumentami. System dzielenia się zapewnia nam właściciel lokalu. Do tego miejsca sprawę akceptuje. Problem pojawi się wtedy jeśli okazuje się, że pojawiają się kolejni „pośrednicy”. Mam na myśli np: właściciela parkingu obok restauracji, który zauważył, że dzięki umiejętnościom kucharza może podnieść ceny za parking o 500%. Jako, że jest także właścicielem busa, który może mnie do tej restauracji zawieźć - każe sobie za taki kurs płacić jeszcze więcej niż za parking. Podsumowując: mimo tego, że chcę i mogę zapłacić za obiad w restauracji zapłacić to nie robię tego z powodu pazerności n-tego pośrednika. Jeśli w Internecie treść jest obiadem, kucharz autorem a wydawca właścicielem knajpy to kim jest parkingowy-busiarz?

Opłatka za lepszej jakości przesył misyjnych treści od nadawcy publicznego?
Opłatka za lepszej jakości przesył misyjnych treści od nadawcy publicznego?

Od dawna prenumeruję "Duży Format" oraz "Ale Historia", które czytam na iPadzie (poprzez dwie(!) aplikacje z AppStore). Kiedy pierwszy raz usłyszałem o nowym modelu gazetowego paywalla czyli pakietowej prenumeracie cyfrowej kontentu "Gazety Wyborczej" to moja pierwsza myśl była taka, że może wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy i pojawi się jedna (choć multi-platformowa) aplikacja, dzięki której, bez nabijania kabzy pośrednikom, będę sobie mógł prenumerować tylko te treści, które mnie interesują i do których chciałbym mieć dostęp bez względu na to jakiego akurat urządzenia używam.

Pakietowa prenumerata cyfrowych tresci GW
Pakietowa prenumerata cyfrowych tresci GW

Pomyślałem, że wypróbuję "Pakiet Wyborcza Premium" bo za trochę większe pieniądze, które już płacę dostanę więcej treści i więcej możliwości ich czytania. Realia zweryfikowały moje oczekiwania.

bDUlqPIn

- *Nieograniczony dostęp do artykułów w serwisach wyborcza.pl (w tym Duży Format, Wysokie Obcasy, Magazyn Świąteczny, Ale Historia), wyborcza.biz, Sport Ekstra i 22 serwisach lokalnych* - działa TYLKO przez webową przeglądarkę oraz system Piano. Do realizacji prenumeraty konieczne jest założenia konta w Piano... Mam już konto w gazeta.pl, drugie w publio.pl a teraz jeszcze muszę mieć trzecie, w pianomedia.pl?

- *Gazeta Wyborcza na dowolne czytniki i w formacie PDF* – w ramach prenumeraty ma być dostępna przez publio.pl ale pod warunkiem, że konto publio połączy się z kontem pianomedia. Zrobiłem tak, i połączyłem konta. Mimo tego publio nadal oferuje mi kontent gazety płatnie:

Jestem tak zniechęcony, że nawet nie mam ochoty drążyć sprawy...
Jestem tak zniechęcony, że nawet nie mam ochoty drążyć sprawy...

- *Aplikacje Gazety Wyborczej na iPhone'a i iPada a dodatkowo w aplikacjach: "Wysokie Obcasy Extra" i "Książki. Magazyn do czytania"* – owszem, może są, może umożliwiają korzystanie ale wymagają IOS w wersji 7. To znaczy, że na moim iPadzie pierwszej generacji nie działają:

Mam kupić nowego iPada? Really?!
Mam kupić nowego iPada? Really?!

Do Zakopanego raz pojechałem i odwiedziłem je wtedy dwa razy: pierwszy i ostatni. Mam nadzieję, że tak samo nie skończy się moja przygoda z płatnymi treściami gazety…

bDUlqPJj