Blog (169)
Komentarze (5.3k)
Recenzje (1)

Kobieta mnie bije czyli o całkiem realnych konsekwencjach wirtualnego sportu

Strona główna@januszekKobieta mnie bije czyli o całkiem realnych konsekwencjach wirtualnego sportu
21.01.2014 17:53

Wczoraj wróciłem z Zamku na Skale a dziś korzystam sobie z błogiego lenistwa. Jeden dodatkowy dzień urlopu, o który prewencyjnie zadbałem bardzo mi się przydał. Dwa wieczory Cold Zlotowej integracji, w okolicy Xboxa z Kinectem (plus oprogramowanie Kinect Sport) wystarczyły aby dwa dni później dopadło mnie coś co fachowo nazywa się „Zespołem opóźnionego bólu mięśniowego” potocznie określonego też „zakwasami”.

W kręglach byłem niepokonany
W kręglach byłem niepokonany

Wystarczyło kilka wirtualnych pojedynków bokserskich, które mój awatar w okolicy 30 sekundy kończył na deskach po precyzyjnych ciosach Snow Rainy, djDziadka i wojtekadamsa oraz dwa wieczory wirtualnych rozgrywek w kręgle abym dwie doby później nie mógł podnieść się z łóżka...

Snow Rainy nokautowała mnie w trzech kolejnych walkach
Snow Rainy nokautowała mnie w trzech kolejnych walkach

Kiedy już się podniosłem to próbowałem rozpoznać wroga. Okazało się, że zespół opóźnionego bólu mięśniowego, zwany fachowo DOMS (od angielskiego: delayed onset muscle soreness) to ból mięśni pojawiający się 12-72 godzin po intensywnym wysiłku. DOMS nie został jeszcze jednoznacznie wyjaśniony naukowo.

bEKguqyL

Wyszukałem, że występuje kilka popularnych teorii powstawania tego zjawiska:

  • - kumulacji kwasu mlekowego,
  • - spazmu mięśniowego,
  • - uszkodzenia tkanki łącznej,
  • - uszkodzenia mięśniowego,
  • - stanu zapalnego,
  • - wycieku enzymatycznego.

Niektórzy z fachowców sugerują, że procesy które odpowiadają za opóźnione bóle mięśniowe mogą być wyjaśnione w oparciu o syntezę kilku z powyższych teorii. Dowiedziałem się także, że najlepszym środkiem zaradczym dla kogoś kogo akurat dopadł DOMS jest krioterapia. Moja kabina prysznicowa niestety nie jest wyposażona w taką funkcjonalność. Dlatego potrzebowałem czegoś innego. Dokopałem się do dwóch zaleceń. Niestety niekompatybilnych ze sobą. Można albo ograniczyć dolegliwości związane ze stanem zapalnym można zastosować leki przeciwzapalne z grupy aspiryn, albo przyjąć większa dawkę witaminy C, która bierze udział w odbudowywaniu tkanki łącznej. Albo-albo bo kwas acetylosalicylowy zmniejsza stężenie kwasu askorbinowego, więc praktycznie nie ma sensu ich łączyć. Wybrałem aspirynę.

Przeszukując Internet celem znalezienia remedium na moje boleści natknąłem się na pouczające historie ludzi, którzy zajęcia sportowe z kontrolerem ruchu przypłacili dużo poważniejszymi urazami lub kontuzjami:

bEKguqyR

[list] [item]- poważne zranienia, np przy wirtualnym rzucie oszczepem ktoś uderzył ręką w lampę na suficie, inna sobą tańczyła i trafiła nogą w szklany stolik, [/item][item]- guzy i rozbite głowy – największe wrażenie zrobił na mnie pewien osobnik opisujący na jakimś forum jak podskoczył i wtedy trafił go sufitowy wentylator, ktoś inny miał za nisko sufit i skończyło się wstrząsem mózgu,[/item][item]- dosyć poważne urazy kiedy dorosły grając razem z dzieckiem uderzył je np. łokciem.[/item][item]- urazy przeciążeniowe w stawach skokowych i kolanach (zapalenie achillesów albo przemieszczona rzepka). [/item][item]- złamania i zwichnięcia. [/item] Znalazłem też TEN artykuł o tym, że pracownicy Rare (firma, która stworzyła gry z serii Kinect Sports, wykupiona przez Microsoft za 500 mln baksów), zagrozili zbiorowym samobójstwem jeśli nadal będą zmuszani do pracy na Kinect Sports. Według autorów tego artykułu w odpowiedzi na groźby samobójstwa, Microsoft zlecił zainstalowanie siatki bezpieczeństwa wokół głównego budynku biurowego Rare…

W pierwszej chwili poczułem solidarność z biednymi pracownikami Rare, dopiero chwilę później zorientowałem się, że serwis p4rgaming.com to serwis satyryczny operujący zmyślonymi newsami.

Pozdrawiam wszystkich dzielnych zawodników Kinect Sports!

bEKguqzH