Blog (574)
Komentarze (4.8k)
Recenzje (24)

Linux jako platforma do grania? No spoko, ale i tak pozostanę przy Windowsie. Dlaczego? Wygoda!

Strona główna@lordjahuLinux jako platforma do grania? No spoko, ale i tak pozostanę przy Windowsie. Dlaczego? Wygoda!
13.04.2021 15:41

Naszły mnie wieczorem drobne przemyślenia. Z racji otwartego bloga oraz możliwości wylania z siebie wiadra żali na tym jakże dyskusyjnym portalu, chciałem się z wami podzielić opinią na temat optymalnego systemu pod pracę, ale i granie w gry wideo. Od młodości jestem czynnym użytkownikiem systemu operacyjnego Windows. Wykorzystuję go do pracy, rozrywki a przede wszystkim - do grania. Miałem tę sposobność spróbować swoich sił w przeróżnych kompilacjach Linuxowych na przestrzeni 20 lat, ale żadna nie kupiła mnie na tyle, by rezygnować z płatnego systemu na darmowy. Dlaczego? Może dlatego, że Linux nie oferował (wtedy) i nadal nie oferuje (w większości wypadków) tak dużej bazy gier co wersja systemu od Bill'a Gatesa.

722226

Można by się cofnąć do początków tworzenia systemów operacyjnych i posprzeczać się kto był pierwszy, przystępniejszy i jaka wersja oprogramowania była optymalna dla szarego Kowalskiego, poszukującego czegoś prostego w obsłudze i by uruchomiło bez problemów jego ulubioną grę w czołgi, gdy wraca z nocnej zmiany. Tylko po co? By zrobić kolejną gówno-burzę, w której zetrą się: w lewym narożniku - fani Windowsa uzbrojeni w broń długą a z drugiej Linuxiarze wyposażeni w broń krótką? To nie ma sensu. Zresztą zdecydowana większość "wygodnych" użytkowników jednogłośnie się ze mną zgodzi:

bDZKquaf
Windows jest wygodny!

Ale dlaczego tak właśnie się dzieje? Dlaczego zdecydowana większość wydawców oprogramowania tworzy gry pod systemy mobilne a w przypadku komputerów osobistych - na Windowsa? Przecież Linux nie jest aż taki zły. Oczywiście jego głównym założeniem miała być lekkość i przejrzystość, bezpieczeństwo oraz wydajna praca na oprogramowaniu biurowym i serwerowym, ale wraz z rozwojem technologii i opracowywaniem nowszych kompilacji, system ten nadawał się również pod granie. Co więc poszło nie tak? Na przykład ...

Znikoma ilość gier

Już na początku zaznaczę, iż nie chodzi mi o gry typu Indie, pixelartowe tytuły oraz gry sprzed epoki, nie zapominając o dostępnych "online" tytułach z dystrybucji streamingowej. Głównym problemem jest maluteńka biblioteka, dostępnych do grania tytułów. Zresztą wystarczy sprawdzić takie platformy do grania na PC jak Steam, Origin, Battlenet, Epic Store, Uplay czy GOG. No może ten ostatni to zły przykład był, gdyż akurat tam znajdziemy wiele gier na Linuxa. Producenci gier wciąż wydają swoje dzieła na te bardziej "przystępne" dla graczy systemy operacyjne. Gdy wychodzi jakiś znany tytuł to mamy ponad 99% pewność, że zostanie on wydany na system Windows.

722232

Nie wnikam w ograniczenia sprzętowe lub systemowe Linux, rodzaj ich kompilacji czy dominację na rynku w rękach fanatycznych geeków i nerdów, ale przyznacie, że graczom wygodniej jest kupić znany system i mieć tzw. święty spokój. No bo w co można teraz zagrać z nowości na Linuxie? W cokolwiek? Owszem żadne AAA, tylko jakieś mniejsze, co nie znaczy gorsze. Moimi faworytami wciąż są Chilren of Morta, Loop Hero, Dead Cells czy Wasteland 3.

Wieczna wojna

I nie mam tu na myśli prze-genialnej opowieści sci-fi autorstwa Joe Haldeman'a, a realną kość niezgody rzuconą między dwoma plemionami małpoludzi, niczym z Odysei Kosmicznej. Nawet tu pod tym wpisem zaczną się wynaturzenia i obrona istnych fanatyków swoich "wygodnych" systemów operacyjnych, ale tak musi być. To nas poróżnia, ale i powoduje zaciekawienie obcym tematem. Dla mnie Windows jest najwygodniejszym systemem, gdyż widzę w nim przystępność, ogromną bazę oprogramowania do przetestowania oraz niezliczoną ilość gier do zagrania - starych, nowych, a także tych jeszcze nie wydanych - w wersji Alfa, Beta, we wczesnym dostępie.

może i naokoło, ale da się!
może i naokoło, ale da się!

Z drugiej strony Linux jest przystępniejszy pod pracę, wydajność a przede wszystkim ma o wiele mniejszą awaryjność niż pędzący na złamanie karku Windows. Mimo że przez lata system ten ewoluował, a ilość jego kompilacji - darmowych i płatnych, znajduje się w wielu instytucjach pożycia publicznego, wiele razy spotykam się z jawną dyskryminacją użytkowników. W szczególności tych niedouczonych i "wygodnych", co nie poświęcą chwili na naukę i zapoznanie się z nowym okienkiem, tłumacząc pod wąsem "że w domu mam Windowsa i on jest lepszy". Patrząc przez pryzmat wygody, Linux jest niestety systemem mało wygodnym.

Okrojona grupa docelowa

Powiedzmy sobie szczerze - Linux jako system operacyjny, nie jest domyślną platformą do gier. Windows połowicznie (konsole), choć system ten akurat stara się być czymś więcej niż szufladą na aplikacje i zdjęcia. Warto zauważyć jak użytkownicy Linuxa starają się przełamać złą passę, tworząc wyjścia ewakuacyjne i przesmyki między możliwościami a ich brakiem. W taki właśnie sposób otworzyli sobie bramki z możliwościami do grania w gry, które domyślnie na Linuxie nie byłyby w stanie działać. W tym celu powstały specjalne dystrybucje systemu, dla przykładu Wine, emulatory, steamOS ... tylko że w takim wypadku wychodzimy znów ze strefy komfortu i brniemy w ... kombinowanie. A jak wiadomo, użytkownik chce mieć wszystko na tacy ... i znów - wygoda!

Przemyślenia a rzeczywistość

Takie jest właśnie moje zdanie - Linux bardzo się stara, ale nie ma szans stać się realnym zagrożeniem dla dojnej krowy znoszącej złote jajca - giganta z Redmond. Swoimi często kombinowanymi działaniami, pokazuje, że jak się chce to można uruchomić nowy tytuł na konkretnej wersji Linuxa, ale takie okrężne działanie nie znaczy nic dobrego dla zwykłego odbiorcy. Dlatego właśnie zdecydowaną większością użytkowników są fachowcy, twórcy oprogramowania oraz koderzy, którzy wykorzystują ten system do pracy, aniżeli zaawansowanej rozrywki. Znajdą się wśród nich i tacy co drzeć będą koty na aspekt grania w nowe gry, ale i tak pozostaną oni w zdecydowanej mniejszości sami sobie.

moim zdaniem można, ich - pewnie nie
moim zdaniem można, ich - pewnie nie

Na koniec chciałbym przytoczyć formułkę z początku wpisu - to są moje przemyślenia, które mają na celu nawiązanie dialogu między fanami okienkowego Windowsa a pełnego możliwości i wydajności Linuxa. Mimo kilku przesiadek i możliwości korzystania z Linuxa na laptopie domowym, za każdym razem wracałem do znanego mi Windowsa. Z racji możliwości, sprawdzonych rozwiązań, dostępności oprogramowania oraz wciąż powtarzanej wygody ;)

722244

PS: AnTar, no to przekonajmy się :)

bDZKqubb