Blog (2)
Komentarze (1k)
Recenzje (20)

No to zaczynamy.

Strona główna@macaleksNo to zaczynamy.
18.05.2010 16:50

Co prawda piszę już jeden blog. Na Operze. Szkoda jednak nie skorzystać z okazji i przy tym trochę poćwiczyć mózgownicę. Pomysł to przedni. Wczorajsza nowość w DP dla mnie to surprise! Tak niespodzianka. Ale miła.Przygodę z komputerem zaczynałem dawno temu.Wpierw od oglądu tego cudeńka/przywieziony z USA dar dla pracownika studiującego w Ameryce-Fundacja Fulbreita /w latach 80-tych.W klimatyzowanym pomieszczeniu stało toto,a dostęp do maszyny mieli tylko wybrańcy.W latach 90-tych ub. wieku był już znaczny postęp.Zwłaszcza po zmianie ustroju.W 1993 /4 lata przed emeryturą/ skierowano mnie na kurs komputerowy do NN.Kurs dla kadry kierowniczej.4-ro dniowy.Zdawaliśmy sobie sprawę,że jest niemożliwością opanowania w tak krótkim czasie tajników kryjących się w PC.Zresztą z góry zaznaczono,że mamy tylko wiedzieć o co chodzi z grubsza bo i tak będziemy mieli "do tego" właściwego człowieka.Organizację kursu zawdzięczaliśmy Prof.Balcerowiczowi.Tak ,tak temu twórcy polskiego kapitalizmu.To też oprogramowania głównie ekonomiczne.Tu dygresja. Będąc na studiach podyplomowych we Wrocławiu głównie z Ekonomii/lata 70/71/ szefem był nieżyjący już Prof.Marek Urban a zajęcia prowadził głównie Prof.Teodor Nietupski.Moim zdaniem wybitni ekonomiści.Już w tamtych czasach "ekonomii socjalistycznej" przemycali,tak dosłownie przemycali/!/ nam wiedzę zachodnich ekonomistów pod pozorem łatwiejszych przykładów prowadzenia gospodarki modelowej.Tam też pierwszy raz zetknąłem się z pojęciem "optymalizacji celu".Obliczenia i przykłady podawane były -chyba nie przypadkowo- w Reichsmarkach –/ niemiecka jednostka monetarna/.Co bystrzejsi wiedzieli,że ekonomia jest jedna.Bez przymiotników.-Koniec dygresji.Wracam do kursu czterodniowego. Skojarzenia ze studiów podyplomowych-OPTYMALIZACJA CELU!To czego uczyłem się ,a obliczałem" na piechotę"-wykonywała za mnie zaprogramowana maszyna.Połknąłem bakcyla.Obiecałem sobie,że jak będę na emeryturze pomału rozgryzę temat.Jednak życie pokazało co innego.Dopiero w 2003 r. kupiłem sprzęt i ABC KOMPUTERA Zdzisława Deca i Roberta Koniecznego.Pomału zaczynałem rozgryzać "zaczarowany świat Billa Gatesa"Potem PC Format krok po kroku"Zbuduj komputer" następnie "Przyspiesz swój komputer" i tak zaczeło sie to kulać.Nie przeczę,że jestem już uzależniny od PC.Ale dobrze mnie z tym.Każdą wolną chwilę poświęcam z przyjemnością PC i internetowi.Ogromny wkład w moją wiedzę odegrał Vortal DP.I tu ktoś pomyśli,że woń kadzidła unosi się pod adresem redakcji DP. Wcale nie robię tego z wyrachowania.Po prostu potrzebuję tego Vortalu.Grafika 1- Obecnie moja podobizna przy PC.Grafika 2 na zjeździe z okazji 55-ciolecia ukończenia "naszych uniwersytetów" z żoną.Grafika 3 żona przy swoich kalkulacjach,ja "obowiązkowo" przy kompie.

Udostępnij:
bDZJbvjr