Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

AdBlock jako konieczność (część 1)

Założę się o wszystko, co możliwe, że choćbym nie wiem jak dobrze napisał ten artykuł, nigdy się nie zjawi na stronie głównej. Wiem, że popularyzowanie praktyki blokowania reklam jest rzeczą najmniej przychylną dla wszelkich wydawców treści – i w tym względzie mogę ich zdecydowanie zrozumieć. Cierpią z winy osób trzecich, lekkomyślnych i kierujących się wyłącznie krótkoterminowym zyskiem.

Jeśli mam być szczery, każdy kto uważa, że blokowanie reklam jest zbędne, to zwykły frajer. Nie uznaję argumentu, że "internet z reklamami wcale nie jest taki zły", ponieważ wbrew pozorom za ładnymi stronami, łudząco nie przypominającymi tych, przez które reklamy znienawidziliśmy, kryje się masa skryptów – śledzących i tych, które nazwalibyśmy skrajnie niebezpiecznymi.

reklama

Kilka powodów, dla których AdBlock powinien być musem, a nie możliwością:

NoCoin - pozbywanie się wszelkich złodziei Twojego CPU

Ostatnimi czasy staje się to niezwykle popularną praktyką zarabiania na nieświadomości użytkowników. Działa to niemalże przezroczyście, niezauważalnie (pod względem kosmetycznym) dla każdego, kto nawet nie styknął się z terminem "adblock". 

Polega to m.in. na wykorzystywaniu zasobów Twojego CPU do rozwiązywania szyfrów, które później służą do wykopywania określonej waluty. Widocznie to się opłaca, skoro w taką praktykę poszedł nawet największy serwis torrentowy – ThePirateBay.

Wszystko mogłoby wydawać się w porządku, gdyby nie fakt, że są strony, które z własnej lekkomyślności i ignorancji konsekwencji wynikających z zdenerwowania użytkowników (czytaj: szukania rozwiązań, m.in. adblokera), decydują się na apetyt na CPU w... możliwie maksymalnym stopniu. Bowiem zwiedzenie strony warezowej pebx.pl skutkuje natychmiastowym wzrostem zużycia CPU do aż 100%! Nawet jeśli jest to naprawdę dobry komputer.

Mając na uwadzę tę sytuację, warto jednak się uzbroić w NoCoin, bowiem w przeciwnym przypadku można szybciej uszkodzić swój sprzęt lub danego dnia otrzymać nieco większy rachunek za prąd. 

Skrypty wykradające nadmierną ilość danych

Być może niektórzy kojarzą tę ostatnią aferę, która się przetoczyła w serwisie Wykop.pl. Chodzi mianowicie o artykuł portalu ZaufanaTrzeciaStrona o portalach wykradających adresy e-mail, by śledzić użytkowników.

Należy stanowczo przyznać, iż jest to praktyka wręcz niedopuszczalna i skandaliczna, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę sam fakt stosowania tego skryptu nawet na większych stronach, jak Wykop, Money, GazetaPrawna i innych. 

Sposób, w jaki rozwijają się dzisiejsze przeglądarki wyłącznie podkreśla kierunek, w którym podstawą będzie rozszerzanie uprawnień dla wszelkich rozszerzeń, skryptów JavaScript i innych mechanizmów przetwarzania danych.

Niedopuszczalnym jest również to, że skrypt może wpływać bądź w jakikolwiek odczytywać informacje z menadżera haseł. W jaki sposób to się odbywa? Szczegóły są oczywiście podane w podlikowanym artykule wyżej.

Wydajność i szybkość

W dobie wszechobecnego szerokopasmowego Internetu zdajemy się coraz bardziej pobłażać, że ilość doklejanych skryptów rośnie wręcz w tempie przyrostowym. Im szybszy internet, tym bardziej "opasłe" się robią strony. Można w jakimś stopniu zrozumieć ten trend, ponieważ pozwala to nam i wszelkim stronom rozwijać się. Różnica między dzisiejszym XXI w. przesyconym wręcz modernistycznymi stronami oferującymi masę ciekawych rzeczy, a początkami Internetu, jest zdecydowanie kolosalna.

Niemniej jednak z przykrością należy powiedzieć, że ten rozwój nie dotyczy aż tak bardzo mobilnego Internetu, który jest wciąż mocno ograniczony. Może i gigabajty rosną, ale każdy, kto przynajmniej choć raz wyjechał gdzieś dalej poza miasto lub usiadł w budynku, gdzie zasięg jest znacznie mniejszy, poczuł udrękę korzystania z Internetu.

Gdybym nie miał w ogóle racji, nie powstałoby tak wiele rozwiązań pomagających oszczędzać transfer i przyspieszać ładowanie się witryn, jak Opera Max, Google Data Saver, Opera (mini) i wiele innych, których nie sposób nie znaleźć w sklepie z aplikacjami.

AdBlocker na telefonie oznacza drastyczne przyspieszenie ładowania się stron. Kto nie wierzy, niech przekona się sam, na własną rękę.

Słowami kończąc

Myślę, że wyczerpałem już najważniejsze argumenty. Powiedzcie w komentarzach co o tym myślicie i czy blokujecie również reklamy. Jeśli nie, możecie uzasadnić ten wybór.

Jest to pierwsza część. Dla tych, którzy się zastanawiają, co będzie w drugiej - zwyczajnie przedstawię metody blokowania reklam. Druga - na telefonie, a trzecia - na PC :)  

internet bezpieczeństwo porady
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze