Afery z Pocztą Polską ciąg dalszy. Władze miast odmawiają przekazania danych wyborców

Strona główna Aktualności
fot. Liya_Blumesser/Shutterstock
fot. Liya_Blumesser/Shutterstock

O autorze

Ujawniona wczoraj wiadomość mailowa do urzędów gmin z prośbą o przekazanie danych wyborców Poczcie Polskiej wywołała konsternację. Głównie przez wątpliwości odnośnie stosownej podstawy prawnej, ale i przez kompletny brak dbałości o bezpieczeństwo. Teraz zaczęli reagować prezydenci miast.

Prezydenci między innymi Warszawy, Lublina, Bydgoszczy, Sosnowca i Gdańska odmówili przekazania danych wyborców. Co więcej, prezydeci Sosnowca oraz Gdańska złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Konkretnie chodzi o wyłudzenie danych osobowych.

Jak zauważa Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, taki e-mail "mógł wysłać każdy", a sytuację nazywa "zadziwiającą" i "nie mieszczącą się w standardach działania administracji rządowej".

Podobnego zdania jest prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, który według opinii Urzędu Miasta oraz prawników, podkreśla, że nie ma tutaj żadnej podstawy prawnej do wydania danych wrażliwych wyborców. – Przecież nie obowiązuje ustawa o wyborach korespondencyjnych. Na tej zasadzie każdy się może do mnie zgłosić i prosić o dane wrażliwe – powiedział Trzaskowski.

Poczta Polska przy okazji potwierdziła, że to z jej polecenia wysłano maile z domeny wybory2020@poczta-polska.pl. Instytucja uważa, że jako "operator wyznaczony" na mocy art. 99 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 posiada podstawę prawną do zebrania danych wyborców.

Operator powołuje się na zapis mówiący o tym, że "po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej, otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej".

Wybory pozostają wielką zagadką – jeśli odbyłby się 10 maja, to w takim wydaniu ktokolwiek wygra, przegranymi będziemy my i nasze dane osobowe, których nie poszanowano w należyty sposób.

© dobreprogramy
s