reklama

Age of Mythology: Extended Edition w maju na Steam

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Jeżeli tak jak ja często tęsknicie za grami strategicznymi sprzed lat to z uśmiechem przyjmiecie wiadomość, że zespół odpowiedzialny za Age of Empires II HD Edition na maj szykuje Age of Mythology: Extended Edition, czyli usprawnioną wersję dawnego hitu. Dużo ładniejszy względem pierwowzoru produkt ponownie zabierze nas w znane nawet dzieciom czasy starożytne, pełne mitycznych potworów oraz bogów z Olimpu.

Gra zaoferuje to co podstawowa wersja klasyka plus rozszerzenie Titans. Na pierwszy plan wychodzi odświeżenie graficzne projektu, czyli przystosowanie go do wysokich rozdzielczości i ekranów panoramicznych, lepsze efekty oraz oświetlenie scen, a do tego dochodzi zmienna pora dnia, opcja strumieniowania rozgrywki do Twitch.tv, osiągnięcia, wsparcie dla Steamworks plus naturalnie zabawa wieloosobowa. Jeszcze w kwietniu będzie można składać zamówienia przedpremierowe na cyfrowej platformie firmy Valve.

Ponieważ mowa jest o odkurzonym projekcie z 2002 roku, jakiegoś przesadnie mocnego komputera do zabawy nie trzeba będzie posiadać. Wystarczy PC z Windowsem XP, Vistą, 7 lub 8, kartą graficzną zgodną z DirectX 10 (może być Intel HD 3000, Radeon X1980 czy GeForce 8600GT) plus standardową jak na obecne systemy ilością pamięci RAM.

Do rozegrania dostaniemy przeszło 40 scenariuszy, mogąc pokierować w sumie 12 różnymi cywilizacjami, w tym Grekami, Egipcjanami lub Atlantami. Wrogów przyjdzie razić charakterystycznymi potężnymi mocami, ciskając piorunami, niosąc plagi, deszcz meteorytów albo trzęsienia ziemi. Twórcy produktu zapewniają, że odpowiedzialne za oryginał Ensemble Studios, rozwiązane w 2009 roku, byłoby z niego dumne.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić