Airplane Mode, czyli symulator lotniczy inny niż reszta

Strona główna Aktualności

O autorze

Microsoft Flight Simulator, X-Plane czy FlightGear. Tych gier żadnemu maniakowi lotnictwa przedstawiać nie trzeba, wszak są jednym z bardziej rozpoznawalnych symulatorów lotu. Wkrótce dołączy do nich jeszcze jeden tytuł, Airplane Mode, który to jednak podchodzi do tematu od zupełnie innej strony. Otóż pozwoli wcielić się w pasażera.

"Jest to gra, w której wcielasz się w siedzącego przy oknie pasażera podczas długodystansowego lotu komercyjnego przez Atlantyk w czasie rzeczywistym" – czytamy na Steam.

Co może być ciekawego podczas takiej podróży, patrząc z punktu widzenia gracza? Twórcy, niezależne studio Bacronym, obiecują wierne oddanie wszystkich aspektów lotu komercyjnego. Począwszy od kluczowych manewrów, takich jak start i lądowanie, poprzez interakcje z obsługą pokładową, a skończywszy na możliwości zabawy wirtualnymi akcesoriami, w tym wbudowanym systemem rozrywki, smartfonem, słuchawkami czy notatnikiem.

Kluczową zaletą Airplane Mode ma być dbałość o najmniejsze szczegóły; odwzorowanie naturalnych hałasów w kabinie, uwzględniające zdarzenia losowe. "Płaczące dziecko niegwarantowane podczas każdego lotu" – pisze z wyraźnym przekąsem.

Ponoć podróż przez ocean potrwa 6 godz. i jak już zostało wspomniane, będzie to równoznaczne z czasem trwania pojedynczej sesji.

Przyznam, że nie mam bladego pojęcia, kto zechce poświęcić ćwierć doby na przesiadywanie w cyfrowym krześle, ale to chyba i tak bardziej pasjonujące niż chociażby symulator kamienia. W razie czego graczom umilą czas bliżej nieokreślone filmy z lat 30., które mają znaleźć się w pokładowym systemie rozrywki. No i będzie można śledzić trasę lotu.

Premierę tej niesamowicie dynamicznej i pełnej zwrotów akcji produkcji zapowiedziano na rok 2020. Tymczasem fani lotnictwa muszą zadowolić się symulacjami pilota. Albo rzeczywiście spakować bagaż i ruszyć w prawdziwą podróż.

© dobreprogramy
s