Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Asystent od Google w rękach Albatrosa

Od pewnego czasu stałem się fanem inteligentnego asystenta od Google, który miał swoją premierę na konferencji deweloperskiej w maju 2016 roku, a w lutym bieżącego roku został zaimplementowany do aktualizacji aplikacji Google na Androida. Dziś na łamach swojego bloga chciałbym przedstawić działanie asystenta i jego konfigurację.

Konfiguracja urządzenia do współpracy z Google Assistant

Mając skonfigurowany np. telefon pod region polski, to niestety uruchomi się Google Now. Musimy zmienić region i język. Region na United States, a język na English US. Po tej operacji musimy udać się do sklepu Play w celu reinstalacji aplikacji Google. Po ponownej instalacji aktualizacji wyszukiwarki przytrzymujemy klawisz „Home” i przechodzimy do konfiguracji asystenta zgodnie ze zrzutami ekranu.

Jakich komend najczęściej używam, czyli przegląd przykładowych instrukcji dla sztucznej inteligencji

"Call"

Przeważnie tę komendę wykorzystuje podczas prowadzenia samochodu, ponieważ fabryczna stacja multimediów nie posiada polskich komend głosowych, a angielskie nie rozumieją polskich nazw z książki telefonicznej.

„What’s the weather like”Za pomocą tejże komendy możemy sprawdzić pogodę – nic specjalnego.

„Show me”

Ta komenda ma wiele funkcji . Może wyświetlać np. informację o korkach, obrazki z grafiki Google.

„Tell me a joke”Podobnie, jak Cortana, o której mówiłem na łamach swojego blogu sypie żartami, jak prowadzący „Familiadę”.

„Tel me a story”Zamiast suchara asysystent opowiada zaprogramowane przez programistów historyjki.

„Sing a song”

Jak przeważnie każdy inteligentny asystent potrafi śpiewać

Inteligentni asystenci, a sprawa polskiego języka

Żaden na rynku inteligentny asystent nie potrafi porozumiewać się językiem polskim. Dotarłem na jednym z polskich portali technologicznych zapytanie do głównego szefa projektu Cortana.

„Na języku jednak się nie kończy. To, jak twierdzi Ash, jest istotne, ale najmniejsze z wyzwań. Równie ważne są kwestie kulturowe i obyczajowe, a każdy z narodów bardzo się od siebie różni. Oczekiwania względem asystentki i język, z jakim się z nami porozumiewa (mam na myśli jego formę), są bardzo odmienne w tych krajach. „~ Spider’s Web artykuł „Kiedy pojawi się Cortana w Polsce? Zapytałem się o to osobę odpowiedzialną za cały projekt” z dnia 31 marca 2016 roku

Odnosząc się,do cytatu można powiedzieć, że tworzenie każdego regionu to nie tylko implementacja języka, ale również nauka norm i kultury w danym regionie. Polski region dla programistów jest małym Mont Everestem możliwości. Moim zdaniem, jest również obawa przed brakiem udziału asystenta w danym regionie.

Słowem podsumowania

Google Assistant moim zdaniem mógłby być pierwszym krokiem milowym w sprawie polskiego regionu. Google traci trochę na tym, że Android króluje w Polsce. Jest łatwy w obsłudze niż Cortana oraz ani razu nie miałem sytuacji, że asystent nie rozumiał ,to co mówiłem. Komendy są takie same jak w każdym asystencie. Zapraszam do komentowania i zwracania uwag.
Prezentowany cytat z podpunktu „Inteligentni asystenci, a sprawa polskiego języka” jest zgodny z art. 29 ustawy o prawie cytatu.

Pod tym odnośnikiem znajduje się pełen artykuł wzięty do cytatu 

urządzenia mobilne hobby inne

Komentarze

0 nowych
karol221-10   13 #1 21.07.2017 14:23

Czy Google Assistant i Google Now nie ma takiego samego zastosowania? Google Now obsługuje język polski. Przez pewien czas korzystałem z Google Now na Motoroli Moto G i obsługiwała ona takie funkcje jak głosowe wybieranie numeru telefonu, przeglądanie pogody, wyświetlanie trasy czy korki na ulicach. Nie wiem, jak jest teraz, bo przeszedłem na Windows Phone :)
Co do Cortany - skoro potrafili dodać taki język jak chiński czy niemiecki (wszak, nasza gramatyka do niemieckiej podobna jest) to z polskim nie powinni mieć raczej większych problemów. Tym bardziej, że Windows Phone w Polsce cały czas trzyma się raczej nieźle. Inna sprawa, że Microsoft sam nie wie, co ma robić ze swoim systemem.

Autor edytował komentarz w dniu: 21.07.2017 14:25
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  21 #2 21.07.2017 14:25

Piszesz "...Żaden na rynku inteligentny asystent nie potrafi porozumiewać się językiem polskim..."

Sam nie potrafisz pisać a to co napisałeś jest prawie niezrozumiałe.

Autor edytował komentarz w dniu: 21.07.2017 18:03
Berion   16 #3 21.07.2017 18:46

"Google Assistant moim zdaniem mógłby być pierwszym krokiem milowym w sprawie polskiego regionu."

Angielskie słowo region, w tym przypadku nie tłumaczy się jako region tylko kraj. Chyba że jako Polakowi nie uwłacza Ci nazywanie ojczyzny jakimś tam regionem...

Poza tym sposób w jaki budujesz zdania jest hmm... nie najlepszy. ;) Wystarczy już sam powyższy cytat, w którym gdyby nie kontekst, nie wiadomo by było co chodzi.

Autor edytował komentarz w dniu: 21.07.2017 18:47
dsrp   8 #4 22.07.2017 23:35

@Berion: to polska różni się czymś od innych regionów, że nie można jej tak nazywać?

Berion   16 #5 23.07.2017 00:31

@dsrp: Polska jest krajem, a nie regionem. Nie tłumaczy się dosłownie bo często nie można, tylko sens.

rspuka   3 #6 23.07.2017 00:40

Dlatego zamiast czekać na duże korporacje powinniśmy sami zaprojektować asystenta, który będzie porozumiewał się w naszym rodzimym języku. Dziwi mnie, że nie powstał jeszcze w Polsce żaden startup, który by się tym zajął.

karol1k95   6 #7 23.07.2017 08:13

@Pangrys: "Piszesz "...Żaden na rynku inteligentny asystent nie potrafi porozumiewać się językiem polskim..."

Sam nie potrafisz pisać a to co napisałeś jest prawie niezrozumiałe."

http://pobierak.jeja.pl/images/1/e/9/143072_zodyn-niy-wiy.jpg

karol1k95   6 #8 23.07.2017 08:14

@rspuka: "Dlatego zamiast czekać na duże korporacje powinniśmy sami zaprojektować asystenta, który będzie porozumiewał się w naszym rodzimym języku. Dziwi mnie, że nie powstał jeszcze w Polsce żaden startup, który by się tym zajął."

Projekt zapewne i tak zostałby spisany na klęskę. Nasi krajowi posiadacze smartofonów nie mają potrzeby korzystania z asystentów.

Autor edytował komentarz w dniu: 23.07.2017 08:15
dsrp   8 #9 23.07.2017 09:36

@Berion: nie można tak nazwać kraju gorszego sortu?

Berion   16 #10 23.07.2017 10:23

@karol1k95: Ja nie mam. Szczególnie że próbki głosowe są wysyłane na serwery, które to analizują i zbierają te dane... Asystent głosowy ma sens tylko wtedy kiedy to Twój komputer odpowiada za interpretację słów. Poza tym, przecież takie programy są, tyle że nie na telefon.

xomo_pl   24 #11 23.07.2017 20:23

@Berion: a niech sobie zbierają ile tego chcą.. i tak nikt nie będzie robił powiązań konkretne słowa bo i po co a bez tego asystenci nigdy by nie byli wstanie się rozwinąć. Na nic akademickie próbki jak język jest żywy, ewoluuje. Problem tylko w tym, że... asystent jest po prostu zbędnym bajerem i jak miałem aktywne Google Now tak po jakimś czasie zrozumiałem, że jedyne co dzięki temu robię to dodatkowe kliknięcia na wywalenie zbędnych mi komunikatów ;D

Co do tłumaczenia to oczywiście masz rację, że tłumaczenie regionu jako region to absurd ale takie kwiatki w tłumaczeniach to nic nowego. Niestety nawet profesjonalnym tłumaczom zdarza się nie myśleć co tłumaczą :D

Berion   16 #12 23.07.2017 22:14

@xomo_pl: Jeśli jesteś jesteś szychą w jakimś rządzie, opozycji, niewygodnej organizacji itd. to będzie.