Albo 120 Hz, albo 1440p. Taki wybór da ci Samsung Galaxy S20

Strona główna Aktualności
Samsung Galaxy Note10
Samsung Galaxy Note10

O autorze

Ostatnie wieści na temat Samsunga Galaxy S20 mogą zaniepokoić tych, którzy lubią wyciągać 100 proc. potencjału swojego sprzętu. W przypadku kolejnego flagowca może to być zwyczajnie niemożliwe.

Dzięki licznym przeciekom wiadomo już niemal na 100 proc., że wszyscy przedstawiciele serii Galaxy S20 zostaną uzbrojeni w ekrany o rozdzielczości 1440p oraz imponującej częstotliwości odświeżania 120 Hz.

Brzmi imponująco, ale jest jeden haczyk. Tych dwóch cech raczej nie będzie można połączyć.

120 Hz w Galaxy S20? Prawdopodobnie tylko w rozdzielczości 1080p

Nowych informacji na temat ekranu Galaxy S20 dostarcza Ice universe, który ma na koncie sporo sprawdzonych przecieków na temat Samsunga. Jego zdaniem oprogramowanie nowego flagowca nie pozwoli na jednoczesne ustawienie maksymalnej rozdzielczości i częstotliwości odświeżania.

Użytkownik ma mieć wybór: albo 1080p przy 120 kl/s, albo 1440p przy 60 kl/s. Albo wyższa ostrość obrazu, albo wyższa płynność. Można oczekiwać, że domyślnie ustawiona będzie pierwsza opcja, bo Samsung z pewnością będzie chciał się chwalić nowymi możliwościami swoich wyświetlaczy.

Nie sądzę, by mi to przeszkadzało, ale wielu użytkowników zdaje się być niepocieszonych

Ice universe przeprowadził ankietę, w której zapytał twitterowiczów, czy koniecznie potrzebują 120 Hz przy rozdzielczości 1440p. Niemal 2/3 z przeszło 17 000 ankietowanych zadeklarowało, że 1080p to za mało.

Osobiście zaliczam się do grona osób, które uważają, że 1080p w smartfonie to aż nadto. Nawet w przypadku matrycy PenTile ciężko jest mi dostrzec zauważalną różnicę względem 1440p. Zwłaszcza podczas normalnego użytkowania, które nie sprawdza się do wypatrywania pojedynczych punktów z odległości 3 cm.

Niemniej rozumiem, że istnieją osoby z lepszym wzrokiem, które chciałyby mieć możliwość wyciśnięcia 100 proc. możliwości sprzętu. Bez kompromisów. Szkoda, że najwidoczniej takiej możliwości nie dostaną.

To może oznaczać, że Samsung zmieni sposób działania swoich telefonów

Dlaczego Samsung miał się zdecydować na takie ograniczenie? Zapewne z troski o zużycie energii. Dwa razy więcej klatek na sekundę to dwa razy więcej roboty dla układu graficznego. Ograniczenie rozdzielczości o ponad 40 proc. w teorii powinno go odciążyć. No właśnie - w teorii.

Niedawno Phonebuff porównał zużycie energii przy rozdzielczości 1440p i 1080p na przykładzie Galaxy S10+. Co zaskakujące, okazało się, że ustawienie mniejszej liczby pikseli nie wpłynęło na baterię w choćby najmniejszym stopniu.

Z uwagi na spodziewane ograniczenia, istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że w kolejnej generacji Samsung zdecyduje się na wprowadzenie zmian w sposobie renderowania interfejsu, dzięki czemu rozdzielczość obrazu zacznie mieć wpływ na zużycie energii. Czy tak się stanie? Przekonamy się po 11 lutego, kiedy to Galaxy S20 ma mieć swoją premierę.

© dobreprogramy
s