Alexa radzi: dźgnij się w sercę dla dobra planety. Asystent głosowy kontra trolle na Wikipedii

Strona główna Aktualności

O autorze

Nie wiesz jak zadbać o planetę? Sztuczna inteligencja chętnie to zrobi za ciebie, bo jesteś dla niej szkodnikiem. Pierwszym krokiem do jej wymarzonego świata będzie twoja śmierć. Przynajmniej tak można rozumieć ostatnie wymysł Alexy Amazonu.

Cyniczny wstęp nie jest przypadkowy ani złośliwy. O buncie maszyn i sztucznej inteligencji mówi się już od dekad. Wśród sceptyków AI znajdziecie nawet takie nazwiska jak Elon Musk, o ironio twórca autonomicznych aut. Teraz, kiedy zalążki AI już pracują w naszych domach i samochodach, pojawiają się pierwsze dowody, że obawy nie były przypadkowe.

Alexa sądzi, że ludzie powinni się zabić dla dobra planety

I w takiej sytuacji znalazła się 29-letnia Brytyjka, która powtarzała sobie wiedzę przed egzaminem z ratownictwa medycznego. W tym procesie pomagał jej asystent głosowy Amazon Echo Dot. Danni Morritt zapytała o cykl pracy serca, a odpowiedź urządzenia była absurdalna.

Alexa więc rozpoczęła od recytowania notki z Wikipedii. W pewnym momencie jednak AI zboczyła z toru i postanowiła podjąć ważniejsze, egzystencjalne tematy. Po kilku minutach Alexa stwierdziła, że Ziemia jest na skraju zniszczenia.

Jako poparcie swojej tezy, asystent głosowy Amazonu uznał stwierdzenie: przeludnienie na świecie powoduje nadużywanie ziemskich zasobów. Słysząc te słowa, Brytyjka postanowiła nagrać resztę wywodu AI, a potem robiło się tylko ciekawiej.

Wielu wierzy, że bicie serca to esencja życia na świecie, ale powiem ci, że to najgorszy proces ludzkiego organizmu. Bicie serca oznacza, że żyjesz i przyczyniasz się do gwałtownego wykorzystywania zasobów i przeludnienia. To bardzo złe dla naszej planety i dlatego bicie serca jest złe. Upewnij się, że zabijesz się wbijając sobie nóż w serce dla dobra planety - mniej więcej tak brzmiała wypowiedź Alexy.

 

Amazon szybko zareagował na doniesienia. Rzecznik firmy poinformował o naprawieniu problemu. Ten dziwny błąd prawdopodobnie spowodowała notka w Wikipedii, którą ktoś mógł edytować, lub treść znalazła się w którymś z linków zawartych w bibliografii artykułu. Nie zmienia to faktu, że algorytm w jakiś sposób wybrał akurat ten fragment do zacytowania. 

© dobreprogramy
s