Arch-Anywhere — czyli Arch w jeszcze prostszej formie

Długo mnie nie było, a tyle rzeczy się zmieniło... Powróćmy zatem do tematu znanego systemu Arch Linux i zadajmy sobie pytanie - czy jest prostsza metoda na instalację tego (jakże) zaawansowanego OS? Kilka dni temu otrzymałam informację o istnieniu Arch-Anywhere, czyli kolejnego .iso z wbudowanym instalatorem. Postanowiłam pozostać bez zwłoki oraz pójść w ogień, wyłączając po części swój mózg.

Instalacja Arch Linuksa na VirtualBoksie — czyli jak powinno to wyglądać, tak mniej-więcej

Kolejny dzień, kolejne nudy, kolejne testowanie oprogramowania. Już od opisania Shimeji miałam chętkę na opisanie typowej instalacji według nastolatki - ale to, czy mi wyjdzie krótki poradnik dobrze, zależy już tylko od Was. Pomijając to, że musiałam wypić energetyka, gdyż w nocy nie mogłam spać, przechodzę do kolejnego wpisu na blogu, który zatytułowany jest dosyć prosto. Dlaczego tak? Dlaczego nie inaczej? Chyba z racji, że czas na normalne tytuły, które nie wytykają mojego młodego wieku. Zdążyłam zauważyć, że jeno o produkcie Microsoftu mówią.

„Co ja zrobiłem (bądź też zrobiłam)...” — Shimeji

Myślę, że czas powrócić do czasów, gdy dodatki na komputer były całkiem modne. Kalkulatory, zegary... Prawda prawdą - u mnie może nie są popularne, dlatego tak piszę. Nadeszła godzina na zmiany, chociaż nie na wszystkich komputerach - nie każdy chce ryzykować własnym bezpieczeństwem komputera. A może jednak warto? No ba, dla testów wszystko, nawet ryzykowanie! I chociaż kiedyś nie było to takie niebezpieczne, teraz jest. Panie i Panowie! Poznajcie słodkie Shimeji!

Szukasz rytmicznej gry? Poznaj osu!

Dzisiaj w dobie Steam i innych podobnych platform jest bardzo dużo gier na Windowsa. Niektórzy z nas brudzą sobie ręce, szukając pirackich wersji i kopii przeróżnych tytułów, gdyż co chwila debiutują nowe, świeżutkie niczym bułeczki na (przykładowo) Origin i innych serwisach. 3/4 młodzieży woli pobrać nielegalnie, niżeli zapłacić i wspomóc twórców. Wiele z nich nie zdaje sobie sprawy, że w ogóle jest to, jakby to powiedzieć... o! Niegrzeczne wobec autorów, którzy (być może) starają się udoskonalić stworzone przez siebie oprogramowanie.