reklama

Amazon kupił Goodreads — portal społecznościowy dla moli książkowych

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Goodreads znany jest jako last.fm do książek. Jest to serwis społecznościowy dla ludzi, którzy chcą pochwalić się przeczytanymi pozycjami znajomym, ocenić je, podyskutować sprawdzić swoją wiedzę w quizie i, przede wszystkim, uzyskać nieźle dobrane (bo na podstawie gustu innych, czytających podobne książki) rekomendacje. Portal zostanie przejęty przez Amazon.

Amazon i Goodreads łączy pasja wynajdywania czytania na nowo — napisał Russ Grandinetti, wicekierownik działu odpowiedzialnego za treść dla urządzeń Kindle. Goodreads pomógł zmienić sposób odkrywania nowych książek i rozmawiania o nich, Amazon rozpropagował czytanie na całym Świecie. Otis Chandler, współzałożyciel Goodreads, napisał na blogu serwisu, że Amazon jest idealnym partnerem dla Goodreads, gdyż obie firmy kochają książki i doceniają ich autorów. Ze wsparciem ze strony Amazonu Goodreads może zyskać sporo nowych członków, a klient serwisu prawdopodobnie pojawi się na e-czytnikach i tabletach z rodziny Kindle — to pierwsza rzecz, za jaką zabiorą się firmy po zakończeniu transakcji. Amazon z kolei zyska sobie sprawdzony system rekomendacji, którego w tej chwili elektronicznej księgarni bardzo brakuje.

W dzisiejszych czasach cyfrowe księgarnie zalewane są różnymi książkami, za to na Świecie jest coraz mniej sklepów, w których można spokojnie zajrzeć do tomu lub porozmawiać ze sprzedawcą. Niewiele osób pamięta też o bibliotekach, gdzie obsługa zawsze chętnie podpowie, co jeszcze może nam się spodobać. System umiejętnego kierowania klienta do pozycji, które mogą go zainteresować, jest więc na wagę złota — zwłaszcza dla światowego lidera sprzedaży literatury, który to w zeszłym roku stracił zaufanie w kwestii rekomendacji książek. Okazało się bowiem, że większość dobrych ocen wystawionych przez czytelników została kupiona (świetnie opisał to zjawisko New York Times). I to nie tylko na Amazonie.

Szczegółów finansowych nie znamy. Przejęcie zostanie sfinalizowane jeszcze przed wakacjami. Jeśli ktoś chciałby skorzystać z serwisu polecającego książki, ale w języku polskim i niezwiązanego z Amazonem, może wypróbować BiblioNETkę, LubimyCzytać albo nakanapie.pl.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało