reklama

American McGee będzie kontynuować losy swej Alicji przynajmniej w filmowej formie

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

American McGee, który w 2000 roku uraczył graczy swoją psychodeliczną wizją prozy Lewisa Carrolla, 11 lat później pod skrzydłami EA wydał kontynuację tego niezapomnianego dzieła, czyli Alice: Madness Returns. Produkcja sprzedała się słabo i zebrała przeciętne oceny, o co twórca oskarżył swych zamożnych opiekunów, twierdząc, że odbiorców w błąd wprowadzała oszukańcza kampania promocyjna gry. To utrudniło rozmowy z Electronic Arts na temat ewentualnego przejęcia marki, która teraz leży w szafie i się kurzy, za to sukces jest na polu filmowym. American uzbierał tu na licencję.

Zgromadzone przeszło 222 tysiące dolarów w ramach uruchomionej na Kickstarterze kampanii na początek umożliwi wyprodukowanie serii krótkometrażowych filmów animowanych. Otwiera też przez McGee drogę do zrobienia ewentualnej serii, a także pozwala na wstępne przymiarki do pełnometrażowej kinówki. Twórcy jest trochę szkoda skasowanej zbiórki na grę akcji w Krainie Oz, wstępnie zwanej OZombie (połączył ją z prawami do ekranizacji Alicji, co przyniosło komplikacje), ale z drugiej strony ma wreszcie w rękach swoją ukochaną. Pozostaje tylko czekać na wyniki rozmów z EA.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić