Amerykanie aresztowali kolejnego obywatela Chin – to doświadczony ekspert ds. baterii

Strona główna Aktualności
Źródło: Depositphotos
Źródło: Depositphotos

O autorze

Po aresztowaniu przez amerykański rząd Meng Wanzhou, dyrektor finansowej firmy Huawei, wojna handlowa Stanów Zjednoczonych z Chinami wyraźnie nabrała rozmachu. Państwo Środka odpowiedziało banicją iPhone'a, argumentowaną naruszeniem patentów Qualcomma. Nadszedł zatem moment na następny ruch ze strony USA. W minioną środę amerykanie zatrzymali kolejnego chińskiego obywatela, podaje South China Morning Post.

Aresztowany Hongjin Tan to inżynier materiałowy, będący jednym z najlepszych na świecie ekspertów w dziedzinie wytwarzania baterii. W latach 2006 - 2011 pracował w laboratorium Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego, a później aż do marca 2018 r. prowadził tam zajęcia ze studentami. W międzyczasie, w maju 2017 r., trafił na pokład firmy Philips 66, amerykańskiego przedsiębiorstwa sektora energetycznego i paliwowego, które zajmuje się głównie handlem różnego rodzaju paliwami i innymi produktami przemysłu petrochemicznego.

Wszystkiemu winien pendrive

I to właśnie z pracą w Philips 66 związane jest domniemane przestępstwo Tana. Amerykanie twierdzą, że mężczyzna wykradł z firmy dane dotyczące „autorskiego produktu”, o wartości szacowanej na 1 mld dol., zgrywając je ze służbowego komputera na pamięć flash USB.

Na tym jednak koniec konkretów. FBI nie jest w stanie ustalić, do czego owe pliki inżynierowi były potrzebne i komu ewentualnie chciał je przekazać. Mało tego, na nośniku znaleziono tylko ślady po plikach, a nie pliki same w sobie. Te zostały usunięte, a pechowy(?) pendrive nie znalazł się w rękach służb wskutek konfiskaty, lecz dobrowolnego przekazania. Tan zrezygnował z pracy w Philips 66, po czym oddał nośnik, stanowiący własność przedsiębiorstwa.

Oskarżenie bazuje wyłącznie na stwierdzeniu, że Tan zaglądał do dokumentów, do których zaglądać nie powinien. Reszta to już tylko domniemania agentów i prokuratorów.

– Kradzież własności intelektualnej szkodzi amerykańskim firmom i amerykańskim pracownikom. Jak pokazują ostatnie przypadki, zbyt często kradzieże te dotyczą chińskiego rządu lub chińskich firm – komentuje asystent Prokuratora Generalnego John Demers. – Departament [Sprawiedliwości – przyp. red.] uruchomił niedawno inicjatywę mającą na celu ochronę naszej gospodarki przed nielegalnymi praktykami pochodzącymi z Chin i nadal uważamy to za główny priorytet – dodaje

Wieloletni rezydent USA

Co ciekawe, choć pierwsze stopnie studiów Tan ukończył na Uniwersytecie Nankińskim, od ponad 12 lat legalnie przebywa na terenie Stanów Zjednoczonych. Pracę doktorską obronił w Kalifornii, gdzie był podobno jednym z najbardziej wyróżniających się studentów. Nigdy, przynajmniej oficjalnie, nie pracował dla firmy chińskiej. Za to ma dodatkowo udokumentowaną współpracę z wieloma amerykańskimi podmiotami, takimi jak Contour Energy Systems czy Liox Power. Tak więc całe zamieszanie wokół jego osoby wydaje się sprawą przede wszystkim polityczną. (Co jednak nie czyni Chińczyka z miejsca niewinnym; szpiegostwo przemysłowe jest znanym problemem).

Hongjin Tan stanie przed sądem w najbliższą środę, oczywiście pod zarzutem szpiegostwa przemysłowego na rzecz Chin. Grozi mu wieloletnia odsiadka.

© dobreprogramy