reklama

Andreas Gal nowym dyrektorem technicznym Mozilli. Firefox OS na pierwszym planie

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Mozilla znów ma dyrektora technicznego. Nowym CTO organizacji został Andreas Gal, człowiek znany ze swoich osiągnięć w praktycznie każdym istotnym dla rozwoju Firefoksa projekcie. W tej roli zastąpi Brendana Eicha, który po dziewięciu latach pracy jako dyrektor technicznych i burzliwych 11 dniach pełnienia funkcji dyrektora zarządzającego, rozstał się z Mozillą. Co zmiana ta oznacza dla przyszłości rozwijanych przez Mozillę projektów?

Patrząc na globalny zasięg działania Mozilli i etniczną różnorodność jej pracowników można powiedzieć, że Andreas Gal to prawie nasz człowiek (a na pewno człowiek ze Środkowej Europy) – urodził się w Lubece, a studiował w Magdeburgu. Doktorat z informatyki zrobił już w Kalifornii, był on poświęcony wydajnemu kompilatorowi Just-in-Time dla maszyny wirtualnej Javy, który działałby nawet na urządzeniach o bardzo ograniczonych zasobach.

Gdy w 2008 roku Gal przystał do Mozilli, od razu wystrzelił „z grubej rury”, budując TraceMonkeya, pierwszy w historii kompilator JIT dla JavaScriptu, który znalazł zastosowanie w przeglądarce (Firefoksie 3.5), zanim jeszcze Google pokazało Chrome i jego silnik skryptowy V8. Efekt był zdumiewający – w niektórych benchmarkach wydajność wzrosła nawet 40 razy.

W uznaniu zasług Gala, Mozilla powołała go na odpowiednie stanowisko. Został dyrektorem ds. badań, by w nowej roli zainicjować takie projekty jak PDF.js – wykorzystywaną dziś w Firefoksie wyświetlarkę dokumentów PDF, Shumwaya – działający w czasie rzeczywistym konwerter Flasha do JavaScriptu, czy Servo – wielowątkowy silnik renderujący dla przeglądarek, w pełni wykorzystujący możliwości wielordzeniowych architektur procesorowych.

Andreas Gal jest też jednym z tych ludzi, którzy zainicjowali projekt Boot2Gecko, dziś znany lepiej jako Firefox OS, rewolucyjny pod względem swojej architektury mobilny system operacyjny, który znalazł zastosowanie na urządzeniach wielu producentów i cieszy się niemałą popularnością w wielu krajach (szczególnie Ameryki Południowej i Afryki). Te prace przyniosły mu awans na stanowisko wiceprezesa ds. mobilnej inżynierii.

Nowy dyrektor techniczny zachowa swoje poprzednie stanowisko, co sugeruje, że na kluczowe miejsce w pracach Mozilli wysuwa się Firefox OS. Sam Gal tylko potwierdza to podejrzenie – wkrótce po objęciu nowego stanowiska napisał na łamach swojego bloga, że w dziedzinie mobilnej znajdujemy się na krawędzi webowej rewolucji, i celem Mozilli jest przyspieszenie postępu w tej sferze techniki poprzez nieustanne przesuwanie granic dla tego, co możliwe jest dla Webu.

Pierwsze reakcje społeczności (która najwyraźniej już ochłonęła po aferze z Brendanem Eichem) są pozytywne – Gal lubiany jest zarówno przez współpracowników jak i niezależnych programistów, z którymi miał do czynienia, nikt też nie wątpi w jego kwalifikacje do roli dyrektora technicznego Mozilli. Pozostaje mieć nadzieję, że skupienie na Firefox OS-ie nie zaszkodzi w rozwoju podstawowego wciąż jednak produktu Mozilli, czyli przeglądarki desktopowej.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama