Android bez Google czy jednak z Google? - microG i Aurora Store w 2020

Tekst kieruję do osób zaciekawionych, czy da się korzystać z smartfona z systemem Android bez aplikacji Google (z dwoma wyjątkami: GBoardem, którego uważam za najlepszą klawiaturę dla Androida oraz wbudowanym w wybrany przeze mnie rom GCamem), lecz nadal korzystając z usług giganta z Mountain View. Do sprawdzenia, jak sprawdza się takie rozwiązanie użyłem urządzenia Motorola One z zainstalowanym custom romem crDroid 6.8 opartym o Android 10 autorstwa Ganomina (nie wiem, czy przebywa na portalu) oraz paczki NanoDroid zawierającej microG (pakiet aplikacji symulujący usługi Google) oraz usługi Aurora znalezionej na stronie nanolx.org (można też znaleźć m. in. paczkę zawierającą klienta sklepu F-Droid). Za klient Youtube służy mi pewno każdemu znany Youtube Vanced

Konfiguracja urządzenia

W porównaniu do oficjalnego pakietu Google, usługi MicroG nie witają nas własnym ekranem startowym, za to mamy do czynienia z domyślnym powitaniem wybranego przez nas romu (w moim przypadku wyżej wspomniany CrDroid). Za to nasze konto Google łączymy z urządzeniem w dwóch miejscach. Pierwszym takim miejscem są Ustawienia microG, natomiast drugim aplikacja Aurora Store, która będzie nam służyć za sklep z aplikacjami.
Do osiągnięcia pełnej funkcjonalności należy też skonfigurować aplikację Aurora Services dając jej uprawnienia do pamięci naszego urządzenia oraz zmienić w ustawieniach Aurora Store metodę instalacji na "Usługi Aurora".
Po tych czynnościach uzyskujemy urządzenie o na pierwszy rzut oka identycznej funkcjonalności, co smartfony z pakietem Google, lecz czy na pewno jeszcze się przekonamy.

Funkcjonowanie aplikacji i gier

Na sam początek zainstalowałem typowe dla mnie aplikacje, to jest: Facebook (wraz z kobyłą zwaną Messengerem), opensource'owe 2FA Aegis, klient Reddita Boost, menedżer haseł Lastpass, Mi Fit, Telegrama, OLX, Firefoxa, Tidala oraz Netflixa. Niestety nie było mi dane użyć do tego Swift Backup, gdyż po pierwsze, zdecydowałem się (bynajmniej pierwotnie) nie rootować romu, a po drugie, deweloper uważa, iż nie działa ona poprawnie bez usług Google.
Po szybkim skonfigurowaniu wszystkiego (tu mały ups, gdyż przypomniało mi się, że plik kopii Aegis mam na drugim pececie przez co nie mogłem zalogować się do Lastpass i chwilowo zostałem bez możliwości sprawdzenia rzeczy innych niż Telegram i Firefox) jak na razie żadnych większych problemów, jedynie Lastpass przy logowaniu wyświetlił jakiś komunikat o roocie itd. pomimo jego braku. Dla pewności szybko pobrałem aplikację swojego banku, która też wyświetla taki komunikat, to samo. Po zalogowaniu nie pokazuje się to ponownie i nie przeszkadza w funkcjonowaniu. Wielu pewno interesuje też Netflix z uwagi na zabezpieczenie Widevine. Nie sprawia on żadnego problemu, udało mi się obejrzeć przy jego użyciu Harry'ego Pottera i Zakon Feniksa oraz pobrać losowy odcinek serialu Szkoła dla Elit. Nie mam natomiast pewności co do przyczyny, ale nie da się oglądać na urządzeniu Netflixa w HD. Według użytkowników XDA spełnia ono wymóg w postaci certyfikatu Widevine L1, lecz w dyskusji można znaleźć informacje, iż ten sam problem spotyka niezrootowany stock rom.
Zapalonym graczem mobilnym nie jestem, jednak dla formalności podjąłem się instalacji dwóch dość casualowych produkcji studia Ketchapp, a dokładnie: Ketchapp Basketball i Stack. Są one w 100% w takiej konfiguracji grywalne, jednak możemy pożegnać się z naszymi wynikami w Google Play Games. Wybór gier był lekkim błędem, gdyż pierwsza z nich nie wspiera tej usługi, natomiast druga pokazuje komunikat o braku usług Google.

Płatności i mapy

Pomimo wspomnienia na początku, iż ograniczam udział aplikacji Google do GBoarda i wbudowanego w rom Gcama postanowiłem też przy okazji przetestować Google Maps i Google Pay.
W pierwszym przypadku mamy praktycznie nieograniczony dostęp do usługi. Możemy szukać tras i miejsc bez ograniczeń, jednak widocznym problemem jest brak możliwości zalogowania się do Google w aplikacji. Na liście dostępnych kont nie znajdziemy naszego, a podczas próby dodania go microG wyrzuci błąd o istnieniu konta w urządzeniu. Zaobserwowałem też, iż mapy dłużej szukają sygnału GPS, jednak to może być tylko złudzenie. Na wszelki wypadek pobrałem z Aurora Store mapy Here, które pomimo włączenia lokalizacji za żadne skarby nie potrafiły zrozumieć, iż jestem w pewnej wiosce w Wielkopolsce, a nie pod Berlinem.
Uczestnika następnego testu nie da się na naszym rynku zastąpić niczym poza Blikiem i usługami pokroju Lidl czy Żappka Pay działających jedynie w obrębie jednej sieci sklepów, lecz większość pewno woli płacić zbliżeniowo. Jednak nie mam wesołych informacji. Już szukając informacji na temat takiego połączenia znalazłem wątki na forach mówiące, iż nie da się korzystać z płatności zbliżeniowych, lecz postanowiłem to sprawdzić sam i potwierdzam. Aplikacja Google Pay nawet nie uruchamia się wyświetlając komunikat o braku usług firmy z Mountain View.
Reszty usług nie sprawdzałem, jednak śmiem przypuszczać, iż pojawią się identyczne problemy i nie widzę sensu. Dodam przy okazji, iż podczas wcześniej wspomnianego testu gier postanowiłem spróbować drugi raz instalując aplikację Gry Google Play i jedyne, co pokazała to szary ekran (korzystam z ciemnych motywów).

Wydajność i bateria

Użytkując tego rozwiązania nie zauważyłem żadnych wzrostów czy spadków wydajności, aczkolwiek czas pracy na baterii wydłużył się. Sam test nie został przeprowadzony aż do rozładowania telefonu, jednak porównując to do czasu pracy na tym samym romie jednak z usługami Google'a widzę wydłużony czas pracy o kilka godzin (SOT z Gapps: 5h 45 min i pozostało 10% baterii, bez: 4h 3 min i pozostało 39%)

Podsumowując

Android z usługami Google zastąpionymi przez duet microG i Aurora to nie system dla każdego. Nie działa ono idealnie i wiele rzeczy jeszcze nie jest gotowych, przez co wybierając takie rozwiązanie godzimy się na błędy, brak płatności oraz niezdolność uruchomienia różnych aplikacji. O niektórych social mediach też możemy zapomnieć, już poza testem postanowiłem doinstalować Snapchata, który nie pozwala zalogować się pomimo poprawnego hasła, gdyż brakuje usług Google tym samym blokując dostęp do serwisu.
Jednak nie mogę stwierdzić, czy polecam takie rozwiązanie, czy nie, bo dla każdego telefon służy do czego innego, aczkolwiek sam raczej na dłużej bym się na nie nie zdecydował w teraźniejszej formie. Problemy w działaniu aplikacji oraz brak płatności to nie dla mnie.