Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

IE 11 "the best" browser

Kiedy przemierzam sieciowe ścieżki, często spotykam się z opiniami o "megaszybkim" niszczącym konkurencję Interneto Explorero 10/11. Przeglądarka spod znaku Microsoftu od zawsze boczyła się na mnie, a ja na nią i nie mamy ze sobą wiele wspólnego. Dlatego postanowiłem sprawdzić, czy może ja jestem jakimś (starym :D) głupcem, twardo zakotwiczonym pazurami w Operze 12.16, czy może jednak nie jest ze mną jeszcze tak źle i ta sytuacja ma swoje logiczne uzasadnienie.

Tak 15 grudnia 2013, kiedy zaczynałem pisać ten tekst, jak i dzisiaj, kiedy go kończę (14 styczeń 2014), system, przeglądarka i jej dodatki, są w pełni zaktualizowane, a opisane poniżej problemy nadal występują. System to Windows 7 Home Premium 32 bit.

Test arcade

Koniec prezentacji, czas przejść do złośliwości ]:->

r   e   k   l   a   m   a

Pomyślałem sobie, że Microsoft od zarania dziejów zawsze utrudnia sobie pewne rzeczy i zamiast rozwijać programy/usługi, to najczęściej kasuje te stare i zaczyna wszystko od nowa (usuwając stare błędy i popełniając nowe). Może warto spróbować pokonać go jego własną bronią? Jak pomyślałem, tak uczyniłem. Tak się składa, że jedną z moich ulubionych gier przeglądarkowych, jest Lunar Lander w odświeżonej wersji, przygotowany jako jedna z gier napisanych swego czasu specjalnie dla promocji Internet Explorera.

Wkleiłem bezpośredni adres, gra ruszyła i... Okazała się być niegrywalna! Przynajmniej na klawiaturze. Przepustnica lądownika działała jak jej się podobało i to najczęściej w trybie zero-jedynkowym. Zwątpiłem, otworzyłem ten sam link w Chrome, Operze 12 - działa, o ironio - najsprawniej pod Operą, bo w Chrome gra się przycinała w momencie przeładowywania banerów, (które Opera prawdopodobnie zablokowała z automatu) a za drugim razem nic się nie przycinało, ale zaczął rwać się dźwięk.

Ale zaraz przecież to nie może być tak, że robi się aplikację webową specjalnie dla IE, a ona nie działa tylko w IE - pomyślałem. Może zgodnie ze starą dobrą szkołą Microsoftu, witryna musi dla tej przeglądarki załadować coś ekstra jeszcze przed uruchomieniem gry?

Skróciłem adres do minimum i nacisnąłem enter. Załadowało się lobby z grami do wyboru i stamtąd ręcznie wybrałem "Lunar Landera", który tym razem działał perfekcyjnie, a adres w pasku adresu był identyczny jak ten wcześniejszy. Jednak potem włączyłem pauzę i wróciłem do pisania. Po jakimś czasie postanowiłem dokończyć grę i okazało się, że nic z tego. Gra przestała reagować na polecenia z klawiatury. Działa - nie działa.What is this? I don't even...
Najwyraźniej "build for touch in Internet Explorer", należy rozumieć dosłownie. Niestety mam pod ręką tylko mobilne IE, na którym można skorzystać z dotyku. Może któryś z testerów sprzętu od intela się pobawi.

Dodam tylko, że w mobilnym IE strona Atari w wersji mobilnej, działa bez zarzutu, ale dostępnych jest tylko kilka gier. Pong, Super Breakout, Asteroids i Missle Command.

Test Facebooka

Przestałem być złośliwy, stałem się przekorny i stwierdziłem, że skoro można zepsuć obsługę dedykowanej promocyjnej strony, to może warto przyjrzeć się stronie, której wcześniej bym nie podejrzewał o przysparzanie kłopotów pod Internet Explorerem - przeglądarką idącą tak mocno w marketing, przeglądarką posiadającą osobne rozszerzenie dla Flash Playera a pod Windows 8 jest on nawet w tę przeglądarkę wbudowany. Po prostu musi działać z facebookiem perfekcyjnie. Powinien być cud, miód i orzeszki, chyba, że Microsoft wykłada tylko kasę na rozwój i reklamy, a zapomina sprawdzić czy to właściwie działa, albo przynajmniej czy działa wszędzie tak samo.

Chwila zastanowienia i... Także tym razem nie zawiodłem się na najlepszej przeglądarce na świecie! Wystarczyła minuta, bym za pomocą facebook.com (z pomocą playera youtube) doprowadził ją na skraj zapaści :)

Okazało się, że wystarczy na facebooku otworzyć jakiś osadzony filmik z youtube, a potem kliknąć gdziekolwiek w polu odtwarzacza, a internetExplorer.exe zawiśnie. Oczywiście problem nie występuje na porzuconej Operze 12 (i żadnej innej przeglądarce z tych, które mam zainstalowane), choć pod Operą mogę tylko pomarzyć o podobnej dynamice przewijania niebieskiej strony. W IE pod Windows Phone 8, facebook sprawuje się wzorowo zarówno w wersji mobilnej jak i desktopowej (choć nie posiada nawet przycisku "wstecz").

Sprawdziłem jeszcze kilka witryn, już bez złośliwości i muszę przyznać, że działały na IE bardzo dobrze, choć gdybym chciał, to pewnie znalazłbym coś, do czego można się doczepić. Jestem też zadowolony, że IE wreszcie nie odsyła mnie do binga, po wpisaniu adresu bramki mojego routera, bez konieczności ręcznego klepania "http://".

Internet Explorer, pomimo wszystkich wymienionych wad to niezła przeglądarka, i jeśli ten błąd z zawieszaniem się na stronie facebooka zostanie naprawiony, to pewnie podepnę go (facebooka) sobie za jej pośrednictwem do paska zadań, ale domyślną nie zostanie jeszcze długo, ze względu na zbyt uproszczony interfejs.

Niestety w IE prawdziwych dodatków się nie uświadczy, są akceleratory i opcjonalne wyszukiwarki, ale to namiastki. Jest też activeX, ale to nigdy nie było dla systemu bezpieczne i jest już chyba na wymarciu. Microsoft pierwszy wymyślił dodatki dla przeglądarek, ale został z tym w lesie, zwłaszcza w zarządzaniu, weryfikowaniu, które z punktu widzenia użytkownika jest zerowe. W dodatku wersja przeglądarki jest dla mnie za mocno powiązana z wersją systemu. To nie do zaakceptowania.

Najbardziej ciekawi mnie, czy również Wam IE 11 sprawia podobne psikusy, czy może od czasów Windows XP i IE 6 ten program zawziął się tylko na mnie i tylko mi konsekwentnie odmawia współpracy :P


 

oprogramowanie internet inne

Komentarze