"Angry Birds AR: Isle of Pigs" do pobrania. Wściekłe ptaki wkraczają w rozszerzoną rzeczywistość

Strona główna Aktualności

O autorze

Rovio nie daje wściekłym ptakom umrzeć. Seria "Angry Birds" doczekała się nowej odsłony, w której celem jest niszczenie świńskich konstrukcji we własnym domu lub biurze.

W latach 2009-2018 Rovio wydało aż 19 gier z serii "Angry Birds" oraz cztery spin-offy. W międzyczasie do kin trafił także przeciętnie przyjęty film. Choć lata świetności wściekłe ptaki mają już dawno za sobą, Finowie wierzą, że marka wciąż jest na tyle silna, by próbować skraść serca graczy kolejnymi tytułami.

"Angry Birds AR: Isle of Pigs" to pierwsza odsłona w rozszerzonej rzeczywistości

Zasady gry względem wcześniejszych odsłon nie uległy zmianie. W dalszym ciągu chodzi o to, by niszczyć stworzone przez złe świnie konstrukcje z pomocą wystrzeliwanych z procy wściekłych ptaków.

Akcja rozgrywa się teraz jednak w trzech wymiarach oraz - co najważniejsze - wszystkie wirtualne elementy nakładane są na obraz pochodzący z kamery.

Rozgrywka w "Angry Birds AR: Isle of Pigs" jest dzięki temu zaskakująco świeża

Wściekłe ptaki znudziły mnie już dawno temu, ale z zawodowej ciekawości zainstalowałem najnowszą odsłonę i - przyznaję - dałem się wciągnąć.

Przeniesienie rozgrywki do rozszerzonej rzeczywistości sprawiło, że zadanie gracza nie sprowadza się już tylko do przeciągania palca po ekranie. Można (a nawet trzeba) pomagać sobie okrążając i zbliżając się do wirtualnych konstrukcji, zmieniając tym samym perspektywę. AR nie jest tylko efektownym bajerem, ale czymś, co diametralnie zmienia mechanikę gry. Lubię to.

Trzeba mieć jednak na uwadze, że rozgrywka straciła przez to tę swoją, hmm, lekkość. Cały urok "Angry Birds" polegał na tym, że smyrać palcem po ekranie można było w dowolnym miejscu, w dowolnej pozycji i podczas wykonywania innych czynności. Nic nie stało na przeszkodzie, by rzucać wściekłymi ptakami na kanapie, w łóżku, w autobusie czy w szkolnej ławce.

Konieczność celowania telefonem lub tabletem w konkretny punkt sprawiała, że gra stała się bardziej angażująca. Poza tym podczas grania w AR wygląda się jak osoba robiąca zdjęcia, więc raczej darowałbym sobie odpalanie "Angry Birds AR: Isle of Pigs" w miejscach publicznych.

Tytuł jest darmowy, ale po przegranej rundzie wyświetla się 30-sekundowa reklama, dopiero po obejrzeniu której można kontynuować grę. Można to potraktować jako dodatkową motywację do tego, by jednak nie przegrywać.

Niestety "Angry Birds AR: Isle of Pigs" na razie trafiło tylko na iOS

Gra wykorzystuje platformę rozszerzonej rzeczywistości ARKit, więc do działania wymagane jest urządzenie z układem Apple A9 lub nowszym. Mowa o wszystkich iPhone'ach od 6s w górę oraz iPadach wypuszczonych od 2017 roku.

"Angry Birds AR: Isle of Pigs" znajdziecie w App Storze.

© dobreprogramy