Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows Update: ulubione narzędzie każdego użytkownika Windows!

Zwłaszcza, gdy w jego oknie zobaczy się taki radosny widok:

Ale to tylko część radości jaką obdarza nas Microsoft po czystej instalacji Windows 7. Jeśli mamy obraz bez SP1, to lepiej od razu taki zdobyć, bo jak nie to:
- najpierw jakieś ~20 aktualizacji + restart
- następnie .NET Framework 4 + restart
- dopiero SP1 + parę restartów

Gdy mamy SP1 jest "znacznie lepiej", bo pomijamy powyższe. Dalej:
- aktualizacja samego Windows Update
- długie rozmyślanie (to podobno znana sprawa, support Microsoftu w tym czasie wymyśla wymiar kary, czyli ilość poprawek, każdy dostaje inną :) )
- ponad 200 poprawek (to ten magiczny moment z pierwszego zrzutu) o rozmiarze bagatela połowy rozmiaru całego ISO Win7 SP1 x64 Home Premium (samo pobieranie to dobra godzina, instalacja - kilkanaście kolejnych) + pełno restartów
- z tego zwykle część się nie zainstaluje bo zawsze jakiś error, więc po restarcie jeszcze niedobitki i restart

(powyższy zrzut to nadal ta sama seria, tylko przy stoktórejś łatce komputer zawiesił się z wrażenia, więc zatrzymałem z bólami i po restarcie ruszyły brakujące)
- nagle .NET Framework sobie przypomni (jest to poprzedzone stosownym - długim - rozmyślaniem), że coś ma - no to jeszcze ze 20 i restart
(po tych od .NET procesor chce wylecieć w powietrze za sprawą mscorsvw.exe, bo sobie system robi .NET Runtime Optimization, tak na wszelki wypadek ze 2 godziny)
Finalnie postawienie czystej Win7 x64 Home Premium zajęło mi od momentu wrzucenia płyty do zakończenia wszystkich aktualizacji (na leciwej maszynie) jakieś 18 godzin (wliczając czas stracony na zwieszkę po stuiluś poprawkach w Windows Update - trzeba było nieco poczekać, żeby nie zabić niepotrzebnie, zawsze Windows Update mógł się udać na kontemplację).

Myślałem po cichu, że do Windows 10 wreszcie ktoś zauważy, że Windows Update to katastrofa i wymyśli to na nowo, ale nie - teraz po czystej instalacji Windows 10 też dostajemy po twarzy powoli rosnącą ilością poprawek.

OK, powiecie, że łatki można sobie zintegrować. Ale co to zmienia? Nadal raz muszę to pobrać, rozgrzebać obraz... To jest omijanie problemu, który znajduje się dużo wcześniej, gdyż:

Windows Update to jeden z najgorzej wymyślonych systemów aktualizacji czegokolwiek, kiedykolwiek w historii informatyki

W którym każde wydawane poprawki, niejednokrotnie aktualizujące te same pliki kumulują się w nieskończoność (co można prosto sprawdzić ściągając parę aktualizacji luzem i je rozpakowując - przy odrobinie szczęścia ten sam plik trafi się w paru różnych paczkach w różnych wersjach jako część poprawki czegoś innego).

Absolutnie nie powinno być też tak, że robią się zależności pomiędzy samymi łatkami, co prowadzi do sytuacji, że po jednym uruchomieniu Windows Update na czystym systemie i instalacji wszystkiego zaraz okazuje się, że jest kolejna fala łatek i później jeszcze jedna...

A przecież mogłoby być prościej - np. każdy system powinien trzymać datę ostatniej aktualizacji jako patch level. Przy aktualizacji - wysyła patch level do MS, serwer MS robi paczkę plików zmienionych od tego czasu w najnowszych wersjach, wysyła jakąś tam skompresowaną i podpisaną paczkę, lokalnie aktualizator rozpakowuje to, wprowadza ew. dodatkowe zmiany w rejestrze jeśli trzeba, jeden restart i tyle.

Osobne łatki mogą zostać jak ktoś woli patchować sobie określone rzeczy (nie pchałyby daty patch level, więc gdy ktoś zmieni zdanie - dostanie wszystko), ale na litość boską w normalnym przypadku nigdy aktualizacje nie powinny być dystrybuowane jako setki (!) małych apdejcików, które na domiar złego przy jednym procesie potrafią parę razy zamieniać ten sam plik na kolejne wydania (albo go pomijać).

Tylko sterowniki osobno.

To jest zrobione źle. Ź-L-E.

Ź-L-E!

Słyszysz mnie Microsofcie?

ŹLEEEEEE!

 

windows oprogramowanie bezpieczeństwo

Komentarze

0 nowych
lowrider4you   4 #1 08.06.2017 21:51

dlatego ja wole wszystko w service packu, pobrac takiego na dysk i po formacie od razu szybko i kompleksowo instalowac z jednego pliku.

sgj   11 #2 08.06.2017 22:02

@"Myślałem po cichu, że do Windows 10 wreszcie ktoś zauważy, że Windows Update to katastrofa i wymyśli to na nowo, ale nie - teraz po czystej instalacji Windows 10 też dostajemy po twarzy powoli rosnącą ilością poprawek."

Ale wiesz, że w Windows 10 aktualizacje są w pakietach zbiorczych?

Mk13   16 #3 08.06.2017 22:06

Piraci jak zwykle mają łatwiej, obrazy systemu zawsze aktualne i wszystkie wkurwiacze powyłączane :)

AntyHaker   20 #4 08.06.2017 22:06

Weź odkop WinXP i również ponarzekaj na coś - bo czemu nie :D

"Finalnie postawienie czystej Win7 x64 Home Premium zajęło mi od momentu wrzucenia płyty do zakończenia wszystkich aktualizacji (na leciwej maszynie) jakieś 18 godzin (wliczając czas stracony na zwieszkę po stuiluś poprawkach w Windows Update - trzeba było nieco poczekać, żeby nie zabić niepotrzebnie, zawsze Windows Update mógł się udać na kontemplację)." Ten fragment to już w ogóle jakiś żart. 18h? Aktualizacje robiłeś z wydania premierowego? Ja wiem, że Win7 to tragedia, ale to już zwyczajne kłamstwo :)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.06.2017 22:08
Anonimito   6 #5 08.06.2017 22:08

@sgj: No właśnie - i jak sama nazwa wskazuje - te pakiety zbiorcze się zbierają xD Przynajmniej nie skłamali xD Może prędkość narastania będzie wolniejsza, ale to rozwiązanie dalekie od satysfakcjonującego.

Bardziej upatruję nadzieję w tym, że częściej będą dawać ISO (bo Anniversary itp.), co sprawi, że nie dojdzie do sytuacji jak dziś z Win7, że gdy nawet ma się czysty SP1, to trzeba mieć anielską cierpliwość...

PS: Wpis opublikowałem przedwcześnie - jeszcze miałem 8 poprawek + restart, następnie 1 bez restartu i teraz jeszcze 3 właśnie się mielą. Oni mnie chyba celowo prześladują xD

Anonimito   6 #6 08.06.2017 22:09

@AntyHaker: Nie, poważnie - od czystego Win 7, zobacz na zrzut 2 - masz godzinę 4:08 (a to było po pierwszej serii, więc to nie jest początkowy czas) i 18:32 (niepowodzenie, bo parę nie weszło). I uwaga - nadal to się mieli, nadal nie zeszło wszystko o_O
I już nie przesadzaj - Win 7 jest nadal całkiem sensownym wyborem.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.06.2017 22:10
Lawstorant   8 #7 08.06.2017 22:35

@Anonimito: Oj znam te bóle. Bez 8GB ramu nie podchodź. svhost po 100 aktualizacjach zeżre cały ram i swap i komputer umiera. Mnie praca w serwisie tego oduczyła i jadę na tych piratach co to mają aktualizacje - ratuje to życie.

Z drugiej strony mam Archa - po kilku miesiącach muszę zaktualizować WSZYSTKIE pakiety. Pobieram niecałe 2GB i po chwili się instalują. Ewentualnie mogę sobie potem zrobić restart, żeby pracować na nowym kernelu. Cała operacja zajmuje około 40 minut, a kolejny komputer zaciąga pakiety już od pierwszego, także nie dość że szybciej (10Mb vs 1Gb) to i mniejszy ruch robię na zewnątrz.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.06.2017 22:56
Anonimito   6 #8 08.06.2017 22:38

Restart i o 22:26 ostateczny sukces, nie ma więcej aktualizacji :) Zakładając, że straciłem ~2 godziny na zwieszce w trakcie, ale jednocześnie uwzględniając, że na pewno nie zacząłem o 4 w nocy, to już było po pierwszym etapie - myślę, że z 18 godzinami się nie pomyliłem nic a nic ;)

Co ciekawe - licznik pokazuje 221 aktualizacji zainstalowanych, co zdecydowanie się nie zgadza sumując etapy, bo same 208 miałem w głównej fazie. Niepowodzeń też tyle nie ma - albo przynajmniej jakaś część się zastępowała albo pakowały się po kilka razy.

Intel Celeron 2,67 GHz, 1 GB RAM, x64, grafika nVidia GT 7600, 1TB HDD. Windows 10 x64 nawet by się pewnie nie podniósł, a tu działa znośnie, dokupi się RAM-u i będzie super :)

Dobra, można iść się drzemnąć :)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.06.2017 22:40
pamix   7 #9 08.06.2017 23:16

Mnie też "prześladował" eMeS. Wpadłem na wspaniały pomysł, że w pracowni komputerowej zrobię 1 komputer (od instalacji systemu po instalację adobe CS), potem tworzenie obrazu? i odtwarzanie go na 20 kompach. Faktycznie, zanim zrobiłem 1 komputer to minęły ponad 2 dni (z instalacją dodatkowego softu), a następnie poświęciłem ponad 1 dzień na odtwarzanie obrazu. Znam ten ból.

xomo_pl   23 #10 08.06.2017 23:29

@Anonimito: przecież to nic nowego, że Windows Update jest niedorobiony i bardziej wnerwia niż pomaga przed czymkolwiek zabezpieczyć. Dlatego najlepiej wgrać pierwszą partię łatek + najnowsze IE i następnie ubić Windows Update na zawsze wyłączając jego usługę w aplecie usług. Przynajmniej 100% procesora nic nie zjada bez powodu wtedy. Jeśli już ktoś chce mieć łatki to można je sobie jedna po drugiej wgrać ręcznie a nie skazywać się na męki z WU, które raz wgra, raz odrzuci instalacje marnując nasz cenny czas.

zakius   5 #11 08.06.2017 23:52

@AntyHaker: ostatnio jak stawiałem win7 to było z SP1 no i szło się ogarnąć w 2 restarty w ciągu godzinki + pobieranie, ale jak się ma system zainstalowany na dyskietkach może być różnie :p

flecht   7 #12 08.06.2017 23:59

Widzę, że niektórzy nie wiedzą lub zapominają o WSUS Offline Update (http://www.wsusoffline.net/) – zasysa to aktualki i pozwala na ich hurtową instalację, działając przy tym sprawniej niż dziadowski WU.
@Anonimitoo: A próbowałeś instalować czystego Win 8 i aktualizować go do najnowszej wersji? To jest dopiero horror – nie dość, że mamy kapryśnego WU, to jeszcze trzeba użerać się z cholernym sklepem (strać na chwilę neta i wszystko szlag trafia; na jednym kompie całość zajęła mi ponad 30h).

Autor edytował komentarz w dniu: 09.06.2017 00:04
AntyHaker   20 #13 09.06.2017 00:41

@Anonimito: Może i sensowny wybór, ale najwidoczniej dla masochistów - co potwierdzasz swoim wpisem :)

  #14 09.06.2017 01:38

@AntyHaker: "co potwierdzasz swoim wpisem :)"

Sugerujesz, że w 10 jest lepiej?

Nie jest. Też się guzdrze z aktualizacjami.

stasinek   12 #15 09.06.2017 05:38

@Anonimito: "1TB HDD ... dokupi sie RAM-u" - to może raczej SSD? Popatrz ile tracisz czasu nawet na głupich aktualizacjach ;)

ayufan   4 #16 09.06.2017 06:14

@Anonimito: Między innymi właśnie dlatego powstał WSUS Offline Update http://download.wsusoffline.net https://www.dobreprogramy.pl/WSUS-Offline-Update,Program,Windows,23429.html który używa linuksowego wgeta do pobierania tego całego badziewia.
Wtedy aktualizacja się tyle nie przeciąga, jest sporo szybsza oraz nie mieli tak dyskiem jak Windows Update który jest gorszy od jakiegokolwiek menadżera pakietów w Linuksie.

Autor edytował komentarz w dniu: 09.06.2017 06:14
przemo188   8 #17 09.06.2017 08:46

Dlaczego nie mogą tego zrobić jak w Linuksie? System aktualizuje się w tle po tym jak zatwierdze akrualizacje, podczas gdy ja normalnie pracuje. Bez restartów, bez problemów. Braknie neta - to aktualizacja później zostanie ponowiona. Tak to powinno działać.

Axles   17 #18 09.06.2017 09:13

Rozwiązaniem jest WSUS offline, raz pobierasz aktualizacje później uruchamiasz, zaznaczasz ptaszkiem, żeby system sam się restartował i tu twoja ingerencja się kończy. Na koniec masz system tak aktualny jak aktualnego WSUSa miałeś.

  #19 09.06.2017 09:29

"Finalnie postawienie czystej Win7 x64 Home Premium zajęło mi od momentu wrzucenia płyty do zakończenia wszystkich aktualizacji (na leciwej maszynie) jakieś 18 godzin."
Współczuję. Następnym razem przygotuj sobie ISO ze zintegrowanym SP1 i łatkami. Jak nie chcesz integrować w obraz systemu łatek, to pobierz łatki ze strony MS wcześniej i po instalacji systemu zainstaluj w tej kolejności:
IE 11, NET Framework 4.6.2, KB3020369, KB3138612, KB3139923, KB313992, KB3145739, KB3125574, KB3153171, KB3161664, KB3172605.
Na leciwym komputerze instalacja zajmie godzinę.

whanamingo   2 #20 09.06.2017 11:58

Tak zachwalany przez Wszystkich WSUS offline ma tylko jedną wadę:
wszystkie zainstalowane przy jego pomocy poprawki przez system na którym były instalowane widziane są jako jedna - spróbuj potem odinstalować jakąś pojedynczą poprawkę, która powoduje błąd w sterowniku urządzenia zewnętrznego albo koliduje z jakimś programem - nie da się - musisz odinstalować wszystko...

whanamingo   2 #21 09.06.2017 12:58

@refree (niezalogowany):
Poprawka KB313992 nie istnieje wg katalogu Microsoft Upgrade - czy jej instalacja jest potrzebna, czy może została zastąpiona przez inną poprawkę?

  #22 09.06.2017 13:55

@AntyHaker: No nie bardzo. Sam instalowałem jakiś miesiąc temu W7 z sp1. Od włożenia płyty do ostatniego resetu - 11,5 godz z zegarkiem w ręku.

charper   9 #23 09.06.2017 14:03

Na portalu informatycznym nie potrafia uzywac komputera. Pozostaje sie smiac:)

  #24 09.06.2017 14:07

@charper: A kto nie potrafi? Windows swoją ułomnością utrudnia to jak może. Wpis powyżej jest przykładem, jaki to Windows jest ułomny. Oto właśnie macie przykład "przystępności i prostoty" waszego śmiesznego systemiku.

Ale tak wiadomo, zawsze wina jest użytkownika, nie Windowsa. Szkoda, że o Linuksie nie mówisz, że to wina użytkowników, a nie systemu. Podwójne standardy od zawsze domeną windowsiarzy. Idź się pomódl do Gatesa :D

wielkipiec   16 #25 09.06.2017 14:50

> instalowanie starego systemu
> zabieranie się za reinstalację bez posiadania obrazu ze zintegrowanymi aktualizacjami i sterownikami
> narzekanie na dużą liczbę poprawek dla systemu z 2009
> sugerowanie, że Windows 10 tego nie rozwiązał
> sugerowanie, że aktualizacje nie są juz kumulatywne

Instalacja Siódemki nie zajmuje mi dłużej, niż godzinę. Gdybym nie umiałtego zrobić, użyłbym czegoś, co rozwiązuje ten problem za mnie. A nie tracił 18 godzin, come on :D

WODZU   17 #26 09.06.2017 15:12

Ostatnio stawiając czystą 7-kę na laptopie po wymianie dysku na SSD, użyłem WSUS Offline. Poszło gładko i bez bólu.

Anonimito   6 #27 09.06.2017 15:19

@wielkipiec: No come on - popierasz konieczność używania alternatywnych narzędzi i kombinowania w celu omijania zwyczajnie źle zaprojektowanej i opracowanej funkcjonalności? :) Cały clue tego wpisu, to zwrócenie uwagi, że zwyczajnie ten proces powinien być poprawiony, tak, żeby nie trzeba było kombinować - wydaje mi się to stosunkowo jasne.
Dodatkowo: Microsoft sam nie udostępnia żadnego obrazu ze zintegrowanymi aktualizacjami i sterownikami, co sprawia, że trzeba sobie go robić samemu. A jak masz PC z różnymi konfiguracjami to zintegrowane sterowniki możesz sobie wiesz gdzie wsadzić? :)
Powtarzam jedną mega prostą rzecz do ogarnięcia: Windows Update powinno normalnie działać, a nie wymagać cudowania, robienia obrazów, ściągania łatek innymi narzędziami itp. Tak trudno to złapać? No come on, come on, come on :)
W Windows 10 zmieniono tylko jedno - zamiast małych paczek robi się zbiorczą, ale sęk w tym, że kolejnych zbiorczych się nie łączy. Czyli z czasem ilość tych paczek zwyczajnie narasta i już to widzę, bo W10 instalowałem też nie raz - po każdej instalacji ilość poprawek ładowanych przy pierwszym przebiegu Windows Update rośnie. Gdzie tu poprawa? Ukryto wadę systemu de facto decydując się na rzadsze łatanie :)

Autor edytował komentarz w dniu: 09.06.2017 15:21
Anonimito   6 #28 09.06.2017 15:27

Generalnie dziwi mnie parę ostatnich komentarzy - parę osób z dumą obwieszcza, że umie bohatersko rozwiązać problem... który w ogóle nie powinien istnieć :) To powinno zostać po prostu poprawione i tyle :)

wielkipiec   16 #29 09.06.2017 16:43

@Anonimito: nie rośnie, jest jedna kumulatywna dla OS. Pozostałe, mniejsze, też się łączą (.NET itp).
Nie poprawią tego w Windows7, bo nie taki był commitment. windows Update działa tak, a nie inaczej nie dlatego, ze ktoś spadł z rowerka. On rozwiązuje bardzo skomplikowane równanie, bo potrzeba biznesowa były kiedyś taka, żeby nie musieć instlaować wszystkich łatek. I tych reugł gry nie można zmieniać po sprzedaniu produktu. A i tak to zrobili, wprowadzając kumulatywne łatki dla Windows 7, które do końca roku mają połknąć wszystkie poprzednie.

Nie mówię, że to działa dobrze. Zainstaluj Vistę - czas rozwiązywania ściezki to teraz podobno DWA TYGODNIE na Core 2 Duo. Chodzi mi o to, że już rozwiązano ten problem. Korzystanie z wersji, na których jeszcze występuje, wymaga zatem przygotowania.

sgj   11 #30 09.06.2017 16:46

@"W którym każde wydawane poprawki, niejednokrotnie aktualizujące te same pliki kumulują się w nieskończoność (co można prosto sprawdzić ściągając parę aktualizacji luzem i je rozpakowując"

Sęk w tym, że poprawki luzem nie są takie same jak te z WU...

@"Gdzie tu poprawa? Ukryto wadę systemu de facto decydując się na rzadsze łatanie :)"

Akurat normalnie Windows łatany był zawsze raz w miesiącu. Obecnie potrafi być częściej i szybciej bo jedną aktualizacją zbiorczą.

@@Anonimito "A jak masz PC z różnymi konfiguracjami to zintegrowane sterowniki możesz sobie wiesz gdzie wsadzić? :) "

W obraz systemu? Prawidłowo dołączone sterowniki są instalowane przez system w chwili wykrycia sprzętu a nie przez wymuszoną instalacje.

@"W Windows 10 zmieniono tylko jedno - zamiast małych paczek robi się zbiorczą, ale sęk w tym, że kolejnych zbiorczych się nie łączy."

Jakbyś zainstalował sobie obecnie system i porównał z takim zainstalowanym wcześniej to byś zauważył że jednak część aktualizacji magicznie "zniknęła".

  #31 09.06.2017 16:51

Jaki majster taki i efekt !
https://goo.gl/photos/cVurwAUGBbaPBEa37

Pablo_Wawa   9 #32 09.06.2017 19:07

@Anonimito: na komputerze z 1 GB pamięci RAM aktualizowałeś system 64-bitowy? To widać jesteś dyletantem, bo nawet przy 2 GB byłoby podobnie. NIE instaluje się tak dużo aktualizacji NARAZ jak się ma mniej niż 4 GB RAM (dla systemu 64-bitowego) - wybieraj po 50-70 aktualizacji, wtedy ich instalowanie zajmie Ci 2-3 razy mniej czasu.

kryspin013   3 #33 09.06.2017 21:13

@Pablo_Wawa Wut?

W porównaniu do aktualizacji w linuksie windows zatrzymał sie w 2000 roku :/

golem14   6 #34 10.06.2017 08:10

@flecht: Właśnie też chciałem o tym napisać. Ponieważ Windows Update potrafi czasami paść w sensie, że szuka aktualizacji godzinami, zjadając zasoby systemu bez końca, co stało się u mnie, skorzystałem z tego narzędzia. Warto spróbować bo update od MS czasami aktualizuje samo siebie (pliki wykonawcze) i jak przeoczy się parę aktualizacji, to wtedy wpada w niekończącą się pętlę szukania aktualizacji. Wygląda tak, jakby serwery MS nie chciały współpracować ze starszymi plikami update'u po stronie klienta.

golem14   6 #35 10.06.2017 08:26

Najgorszą wadą Windows Update nie jest długotrwałość czy prymitywizm tego narzędzia, na co można zaradzić używając innych narzędzi, ale brak jasnych informacji o tym co i dla czego się aktualizuje, przez co MS może użytkownikom podrzucać co chce do systemu (natarczywe nagabywania do instalacji Windows 10, telemetrię itp.). Istnieje coś takiego jak baza wiedzy MS, informacje o szczegółach aktualizacji it. ale dotarcie do tych informacji z poziomu oprogramowania to koszmar. Dostajemy listę kilkunastu czy kilkudziesięciu aktualizacji KB12345678 z ogólnym opisem typu: "Aktualizacja systemu Windows XX dla komputerów z procesorem YY"; krótki opis: "Zainstalowanie tej aktualizacji umożliwia rozwiązanie problemów w systemie Windows. (...)". Kliknij "więcej informacji", wejdź na stronę MS, przeczytaj równie niezrozumiały opis, który np. nie mówi wprost - "instalujemy ci keylogger aby lepiej przewidywać wyniki wyszukiwania w naszej chmurze" - tylko coś ogólnego o poprawie systemu wyszukiwania treści itp. To wszystko trzeba by zrobić dla każdej wyszczególnionej łatki. Dziś komputer pokazuje mi 1 ważną aktualizację oraz 21 opcjonalnych - nie chce mi się tyle klikać.
Innymi słowy, MS dając informację o aktualizacjach, tak naprawdę nie daje jej wcale, ponieważ nie jest ona dostępna wprost w jasnej i zrozumiałej formie z poziomu oprogramowania. Czyli instalując wszystko tak jak leci, oddajemy MS władzę nad naszym komputerem.

kamild1996   5 #36 10.06.2017 09:31

Też miałem z tym problem, to pomogło: http://www.freenode-windows.org/resources/vista-7/windows-update

yuwo   10 #37 10.06.2017 12:45

Mnie ostatecznie przekonały do wyrzucenia Windowsa z dysku (wcześniej miałem dualboot) właśnie duże zużycie zasobów podczas przygotowania aktualizacji, oczywiście w najmniej oczekiwanym momencie, i wymuszane restarty. Ktoś kto to wymyślił taki proces aktualizacji miał sadystyczne poczucie humoru :-) Linux uwalnia od tych bolączek, oczywiście przysparzając innych :-)

JaneQPL   2 #38 10.06.2017 13:08

@Anonimito: Używaj aktualnego obrazu Windows 10. Dziesiątka dostaje duże aktualizacje co pół roku i Microsoft wypuszcza wtedy nowe obrazy zawierające wszystkie poprzednie aktualizacje (ostatnio Creators Update, a za parę miesięcy Creators Fall Update)

  #39 10.06.2017 14:22

Zintegrowanie Convenience Update za pomocą narzędzia dism do nośnika instalacyjnego rozwiązuje problem z milionem aktualizacji

Rosward   10 #40 10.06.2017 15:48

@Anonimito: Co prawda regulamin Forum nic nie mówi o obrazie uczuć religijnych, ale w przypadku Antyhakera miej to na uwadze. On ma takie właśnie podejście do Windowsa 10 i jest wyczulony na wszelkie bluźnierstwa.

  #41 10.06.2017 16:54

Chciałem zauważyć że prawdziwe problemy ze spadkiem wydajności systemu przez WU nastał gdy Microsoft próbował nam wcisnąć Win10 za darmo, przypadek?

~MacG   5 #42 10.06.2017 17:40

@Anonimito: https://www.heidoc.net/joomla/technology-science/microsoft/67-microsoft-windows-...

Zamiast tworzyć wpis który poziomem nawet gimbazy nie sięga, wysil trochę swoje szare komórki i pobierz aktualne iso z aktualizacjami. Dogranie tych najnowszych to zazwyczaj chwila. Każdy kto minimalnie zna windows wie że instalowanie aktualizacji od zera to jak świadome wejście na mine.

-Łukasz-   12 #43 10.06.2017 17:56

Jak tu nie lubić tego narzędzia, jak potrafi ono informować o instalacji aktualizacji w ilości większej niż zaplanowana ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 10.06.2017 17:57
edmun   13 #44 10.06.2017 21:00

Boże.. A po instalce Windowsa 7 wystarczy doinstalować 3 łatki i wszystko idzie potem z górki. Ale spoko. Wpis na blogu jest...
Jakbyś potrzebowal pomocy to pisz. Dam Ci gotowa paczkę z plikiem batch (.bat) który automatycznie Ci wszystko zrobi.
A jak nie chcesz się w to bawić, to jak kolega pisał wcześniej. Wystarczy pobrać nowszy obraz ISO. I jeszcze jedno, zawsze możesz przygotować swój własny obraz na czasie. Bez obrazy ale dla mnie tym wpisem tak trochę pokazujesz że sobie nie radzisz z naprawdę prostym problemem. Ja ostatnio zajrzałem na forum dobrych programów. Przerazilem się. Mam wrażenie że jednak ja nawet za swoich młodzieńczych czasów miałem chociaż wyzwanie jak był jakiś problem z komputerem bo nie było internetu i trzeba było myśleć. Dzisiaj nie trzeba myśleć. Wystarczy wrzucić problem na forum.....

Autor edytował komentarz w dniu: 10.06.2017 21:04
~MacG   5 #45 10.06.2017 23:47

"ale na litość boską w normalnym przypadku nigdy aktualizacje nie powinny być dystrybuowane jako setki (!) małych apdejcików, które na domiar złego przy jednym procesie potrafią parę razy zamieniać ten sam plik na kolejne wydania (albo go pomijać)."

Jeden przecinek w kodzie źle postawiony i po takiej wielkiej paczce jesteś w dupie z tym twoim systemem. Wkurzasz się bo nie umiesz czegoś zrobić porządnie to krytykujesz rzeczy której używasz nie zgodnie z przeznaczeniem.

  #46 11.06.2017 09:18

@whanamingo: Źle mi się skopiowało, tej poprawki nie ma..
Rok temu w lipcu instalowałem znajomemu win7 SP1 i po instalacji w.w poprawek WU informowało ze wszystkie łatki są już zainstalowane.
Poprawka KB3125574 jest to tak jakby Service Pack 2 i zawiera wszystkie poprawki wydane od SP1 do kwietnia 2016r

pocolog   12 #47 12.06.2017 14:00

@AntyHaker: Ostatnio kiedy miałem okazję instalować Win7pro64 aktualizacja trwała 3 dni, aż wstrzyknąłem je siłowo programem WSUS... tak że tego. Nie rzucaj oszczerstw.

AntyHaker   20 #48 12.06.2017 15:24

@pocolog: Klasyka - słowo przeciwko słowu w imię zasady "bo mi działa" :) Dlaczego z góry zakładasz, że rzucam oszczerstwa na lewo i prawo, a Twoja opinia jest jedynie słuszna? Poczytaj komentarze, nie jestem sam z takowym zdaniem.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2017 15:24
pocolog   12 #49 12.06.2017 15:51

@AntyHaker: " Ten fragment to już w ogóle jakiś żart. 18h? Aktualizacje robiłeś z wydania premierowego? Ja wiem, że Win7 to tragedia, ale to już zwyczajne kłamstwo"
Zarzucanie autorowi kłamstwa jest w tym wypadku zwyczajnym oszczerstwem i piszę tak jedynie, aby nie użyć mocniejszych słów. Wejdź na forum (jakiekolwiek) i poczytaj tematy związane z WU i Windows 7 po premierze Windows 8 (chyba wtedy to się zaczęło - przynajmniej to mielenie i godziny oczekiwania na aktualizację, bo o samych wielokrotnych restartach nie wspominam).
ps.
Zdanie o wydaniu premierowym Windowsa mnie rozbawiło. Tak jakby MS aktualizował użytkownikom zakupione płyty instalacyjne :D

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2017 16:38
Domker   7 #50 12.06.2017 16:21

Fakt - WU to porażka i nie ma, co czarować - i to na wszystkich dotychczasowych wersjach systemu. W dziesiątce jest może troszkę lepiej pod tym względem, ale to nadal te samo "złe" WU.

Z drugiej strony weź sobie obraz (z kwietnia o ile pamiętam) np. takiego Manjaro Linux (KDE) i zobacz jak sprawa wygląda:
https://i.imgur.com/V63yXPI.png

Oczywiście po pobraniu jest o niebo lepiej niż w Windows, bo aktualizacje się instalują Ci w tle, a ty dalej możesz pracować nie przerywając pracy na restarty, a aktualizuje Ci się wszystko łącznie ze sterownikami, bez mielenia i "fochów".
Kolejna różnica to nie podmienianie tych samych plików XXXX razy, od razu do najnowszej wersji są uaktualniane.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2017 16:26
wojtek20124   2 #51 12.06.2017 16:49

Niech wywalą Windows Update i popatrzą, jak inni developerzy to zrobili. Na przykład Debian. System aktualizacji jest tak stabilny, że inni developerzy biorą kod i dokładają swoje (np. Canonical w Ubuntu) i wszystkie aktualizacje nie wymagają restartu (oprócz aktualizacji jądra). Microsoft niech się wstydzi!!! Powinni połowę developerów powyrzucać i napisać od początku Windowsa i inne komponenty.Jak każdy widzi, Windows 10 to tylko przeróbka 8.1 w kierunku siódemki. No i ja dzisiaj instalowałem Windows 8.1 z ISO wypalonego jakieś 4 miesiące temu i WU nie rzucił ani jednej propozycji na aktualizację. A przecież w tym czasie wykryto Wanna Cry i wydano poprawki!!! To dowodzi tylko temu, że WU i inne od Microsoftu są pobugowane i podatne na luki Null-Day

muska96   9 #52 12.06.2017 18:24

@edmun Wydaje mi się, że cały ten wpis ma po prostu pokazać, że w przypadku czystej instalacji bez używania "trików" czyli ręcznej instalacji aktualizacji naprawiającej WU czy używania WSUS Offline Updater, aktualizacje to istna mordęga. Każdy kto instalował Win7 więcej niż kilka razy wie, jak sobie z tym poradzić (własne ISO z aktualizacjami, posiadanie pendrive z WSUS czy paczkami do naprawi WU i inne), ale ogółem patrząc na to, jak działają aktualizacje w Windowsach, to robi się to naprawdę kuriozalne.

Nie wiem czy robienie w ten sposób aktualizacji miało być eksperymentem, ale jeśli tak, to wpis jak najbardziej ma sens - ja dowiedziałem się, że jeszcze jest to wykonalne, a jakby nie patrzeć to trzeba było na niego zmarnować 18 godzin :D

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2017 18:24
AntyHaker   20 #53 12.06.2017 18:29

@pocolog: To nie oszczerstwo, to jest fakt :) Nie trudno znaleźć skrajny przykład żeby coś uargumentować, ale wmawianie wszystkim, że jest to normą jest zwyczajnym kłamstwem. Zdania nie zmienię, bo musiałbym wszystkie swoje dotychczasowe doświadczenia zapomnieć i/lub nadpisać.

PS. Rozbawiło mnie zdanie o zakupionych płytach instalacyjnych - naprawdę uważasz, że ludzie jeszcze z nich korzystają?

@wojtek20124 Nie do końca jest to prawdą - nie tylko łatki dla jądra wyrzucają monit o restart systemu. Przynajmniej nie w Ubuntu.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.06.2017 18:30
Magnum 44   17 #54 12.06.2017 20:51

@AntyHaker: Może chodziło o to, że czasem wystarczy X'y zrestartować, a nie cały system :P Bo dla niektórych łatek to wystarczy :D

AntyHaker   20 #55 12.06.2017 21:17

@Magnum 44: Szczerze? Nawet jeśli, to mnie jako użytkownika mało to interesuje - jak byk jest napisane "wymagany restart systemu" :P

Magnum 44   17 #56 12.06.2017 21:23

@AntyHaker: Jest tak napisane, bo wyjaśnij ZU czym się różni restart sesji od restartu komputera. Tak jest prościej :P

AntyHaker   20 #57 12.06.2017 21:36

@Magnum 44: To już nie moje zmartwienie :D

  #58 14.06.2017 11:24

@AntyHaker: Po klapie windows 10, powróciłem do windows 7. Dokładnie tak to wygląda, jak opisał autor bloga...

allende73   5 #59 17.06.2017 10:03

Wczoraj po kilku miesiącach nieużywania postanowiłem włączyć i zaktualizować Windows 10 (oczywiście przez Windows Update). Jakbym był wierzący napisałbym: "Boże litościwy, za co mnie pokarałeś?". Boga nie ma, zatem mogę powiedzieć, że sam się ukarałem z Microsoftem na spółę. Stracony cały dzień, system w czasie aktualizacji był praktycznie nieużywalny, same aktualizację pobierają się z astronomiczną prędkością, podobną jak trwa "przygotowanie do ich instalacji", zwiechy, wykrzaczony explorer (nie chciał się ponownie odpalić :p), parę restartów, wiele ponownych prób instalacji, zmieniane ustawienia wbrew mej woli... w takich chwilach człowiek naprawdę docenia stabilność oraz łatwość aktualizacji większości dystrybucji GNU/Linux.

kwantowykotek   3 #60 19.06.2017 12:20

Czysta instalacja Windows 10 jest już bardzo przyjemna, nie ma już tony poprawek do doinstalowania po postawieniu systemu na nowo. Zależy skąd bierzesz obraz. Jak pobieram najświeższą wersję poprzez Windows Media Creation Tool to update poprawek zajmuje mi coś około 30 minut (sprawdzone kilkakrotnie na sobie).

  #61 09.08.2017 14:46

@Anonim (niezalogowany): No nie mogę normalnie migusiem ;)

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.