Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Biznesowy sprzęt to i biznesowe zabezpieczenia — bezpieczeństwo naszych danych w HP Elite x2 1011 G1

Nie ulega wątpliwości fakt, iż nabywając biznesowe urządzenie oczekuje się specjalnego traktowania. Nie chodzi tutaj oczywiście o bycie postrzeganym jak nieporadne dziecko, któremu trzeba na każdym kroku pomóc – raczej o to, iż oczekujemy znacznie więcej od takiego sprzętu. Mowa tutaj nie tylko o jakości spasowania poszczególnych elementów, ale i o zapleczu programowym, które również nie jest bez znaczenia. W przypadku otrzymanej na testy hybrydy HP Elite x2 1011 G1 przejawia się to głównie dość rozbudowanymi zabezpieczeniami, które mogą w zauważalny sposób zwiększyć bezpieczeństwo naszych danych. Odpowiada za nie preinstalowany HP Client Security, który zawiera masę ciekawych opcji.

Bezpieczeństwo napędu

Zapewne każdy z was kojarzy funkcję BitLocker, która natywnie dostępna jest w systemach Windows w wersjach Pro oraz Enterprise. HP postanowiło jednak dodać dodatkowe zabezpieczenie od siebie i choć nie wiem, które z nich jest lepsze, o tyle wszelacy piewcy teorii spiskowych zapewne wybiorą to drugie. Jeśli zdecydujemy się na zaszyfrowanie naszych danych, to oczywiście będziemy w stanie wybrać miejsce, na którym ma być przechowywany klucz odzyskiwania HP Drive Encryption. Cała procedura jest banalnie prosta i sprowadza się do wybierania interesujących nas opcji i klikaniu „dalej”.

Uprawnienia dostępu do napędów

Jak sama nazwa wskazuje w tej zakładce jesteśmy w stanie regulować zakres dostępu do naszego sprzętu poprzez USB, CD-ROM (którego w tym przypadku nie mamy), bluetooth, porty COM i LPT oraz kontroler hosta magistrali IEEE 1394. Rozwijając poszczególne sekcje dowiadujemy się, iż możemy wybierać spośród kilku trybów: tylko do odczytu, pełny dostęp, wymaganie JITA (Just in Time Authentication) oraz klasyczna odmowa wszystkiego. Te 4 pozycje są jednak dostępne wyłącznie dla dysków optycznych oraz pamięci masowych – reszta posiada jedynie wybór na zasadzie zezwalaj / odmów. Co ciekawe, mamy również możliwość dostępu do innych opcji, które domyślnie ukryte są pod symbolem plusa. Gdy w niego klikniemy okazuje się, że dotychczas widoczna lista znacząco się wydłuża.

r   e   k   l   a   m   a

Password Manager

W tym przypadku otrzymujemy dostęp do klasycznego menadżera haseł. Cały myk polega jednak na tym, że wykorzystując go do logowania się na ulubionych witrynach będziemy w stanie użyć czytnika linii papilarnych, w który wyposażone jest testowe urządzenie. Nie ma się co tutaj zbytnio rozwodzić i wspomnieć warto tylko o tym, że jeżeli korzystamy z Microsoft Edge to możemy zapomnieć o ułatwiającym sprawę widżecie.

Podsumowanie

Moim zdaniem, powyżej wymieniłem najciekawsze z dostępnych w oprogramowaniu HP Client Security funkcji. Oczywiście nie uważam, że reszta z nich jest zbędna czy nieprzydatna. Po prostu nie mają one żadnych konkretnych opcji konfiguracyjnych, a sama nazwa jest tak trafna, że nie ma sensu się nad nimi rozwodzić. Na pewno nieoceniona może się okazać funkcja Znajdź mój komputer, zwłaszcza, że sprzęt biznesowy do tanich nie należy – jego ewentualna utrata byłaby dla nas dość dotkliwa.

Czy warto więc korzystać ze wspomnianych opcji? Z części na pewno, gdyż znacząco zwiększają one bezpieczeństwo naszych danych. Przy coraz większej ilości portali do których się logujemy dobry menadżer haseł to podstawa, gdyż używanie wciąż i wciąż tego samego ciągu znaków nie jest zbyt rozsądnym pomysłem. To samo tyczy się kontroli nad poszczególnymi drogami wymiany danych w naszym urządzeniu, dzięki czemu nikt niepowołany nie skopiuje sobie naszych plików za ich pośrednictwem. Zatem jak najbardziej polecam korzystanie z tychże funkcji. 

windows oprogramowanie bezpieczeństwo

Komentarze