Czas na następne podsumowanie braku nowości w Windows 10, czyli kolejne dwa tygodnie w programie Windows Insider

Dziwne to rzeczy dzieją się ostatnimi czasy. Człowiek chce całkowicie nieodpłatnie zamienić swój komputer w poligon doświadczalny wielkiej firmy, ale zwyczajnie się nie da. Wszystko przez to, że w programie Windows Insider od dłuższego czasu panoszy się stagnacja, choć powinny pojawiać się tam mało stabilne, wczesne wersje kolejnych dużych odsłon Windows 10. Problem w tym, że udostępniane tam obrazy są w zasadzie bezproblemowe (nuda) oraz pozbawione większych nowości (znów nuda). Jak żyć?

Może się starzeje, a może jest to wynik jakiegoś „trendu” –faktem jest natomiast, że poszczególne odsłony nie wywołują już u mnie choćby najmniejszej ciekawości. Wgrywam je bo wypuszczają, ale niczego nowego do mojego życia nie wnoszą. W najbardziej „płodnym” okresie wrzucałem blogowe wpisy w regularnych, tygodniowych odstępach – a teraz? Co 2 lub 3 tygodnie, mocno nieregularnie. Wszystko przez to, iż muszę uzbierać większą partię materiału, żeby jego opisanie nie zamknęło się w dwóch zdaniach.

To tyle tytułem, tego dość przydługiego, wstępu. W zamian weźmy na tapet 7 kompilacji – 5 z kanału Fast Ring oraz 2 ze Skip Ahead. Mowa o wersjach 18351, 18353, 18356, 18358, 18361, a także 18850 i 18855.

Nie łudźcie się jednak, że nowości jest wiele

Niestety, Skip Ahead wciąż jest w zasadzie tożsamy z Fast Ring (o ile mówimy o widocznych dla użytkowników rzeczach), toteż dzielą ze sobą większość zmian. W obu głównie skupiono się na mechanizmie Windows Sandbox, który wreszcie obsługuje użycie mikrofonu. Poza tym, bez problemu skonfigurujemy wykorzystywane urządzenie audio poprzez niedawno zaimplementowany plik konfiguracyjny. Dodano przy tym dwa skróty klawiaturowe – Shift + Alt + PrtScn odpowiedzialny za uruchomienie wysokiego kontrastu oraz Ctrl + Alt + Break kontrolujący tryb pełnego ekranu. Usunięto opcję narratora umożliwiającą zmianę sposobu odczytywania tekstu napisanego dużymi literami (cokolwiek miałoby to znaczyć).

Jeśli zaś chodzi o różnie pomiędzy tymi dwoma kanały dystrybucji, to Fast Ring doczekał się „niczego” – przykro mi. Za to w kontekście Skip Ahead znajdziemy aż jedną rzecz, tj. Notatnik wreszcie obsługuje przywrócenie niezapisanego tekstu, który zniknął nam z pola widzenia przez umiejętnie wymuszoną aktualizację systemu.

W zamian za brak nowości w dalszym ciągu możemy napawać się obecnością błędu, który od 3-4 miesięcy uniemożliwia granie w tytuły posiadające zabezpieczenia przed dokonywaniem oszustw (np. BattleEye). Co w nim takiego, że do tej pory tego nie wyeliminowali?

Znalazło się za to miejsce na ciekawostkę

A brzmi ona tak, że systemowa aplikacja Kalkulator została udostępniona na licencji MIT za pośrednictwem GitHuba. Cel? Zacytuję tutaj sam Microsoft „chęć zbudowania jeszcze lepszego doświadczenia z użytkowania we współpracy ze społecznością”. Idea zacna, ale jakoś tego nie kupuję.