Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Fluent Design pojawia się w kolejnych obszarach interfejsu Windows 10, czyli przegląd zmian w kompilacji 17025

Jednym z większych zarzutów wobec Windows 10 jest jego niejednorodność wizualna. Trudno się z tym nie zgodzić, gdyż nawet pomijając naleciałości poprzednich odsłon, sukcesywnie dodawane nowości są niespójne same ze sobą. Wszystko przez to, że Microsoft nie potrafi sam ze sobą dojść do porozumienia co do motywu przewodniego, jaki miałby towarzyszyć temu systemowi. Dlatego też w pewnym momencie zdecydowano o powstaniu wytycznych (bo stare były passe) pod postacią Fluent Design. Posłużyć ma on do ujednolicenia wizualnej strony Windows 10, czego jesteśmy świadkami od czasu udostępniania Redstone 3 w programie Windows Insider. Problem w tym, że długo zajmuje wprowadzanie w życie nowych wytycznych, co zaowocowało jeszcze większym bałaganem. Przez niemalże pół roku rozwoju nie zdołano się z tym uporać i nie wiadomo nawet, czy nadchodzący Redstone 4 ostatecznie załatwi sprawę.

Interfejs i ułatwienia dostępu

W każdym razie, najnowsze wydanie, oznaczone numerem 17025, uaktualniania kolejny element systemu na modłę Fluent Design. Tym razem padło na podgląd kalendarza, który zyskał efektowny efekt Reveal. Nadmienić przy tym trzeba, iż Microsoft podobno zdecydował się na jego ogólne złagodzenie, choć ja nie zauważyłem żadnej różnicy. Może gdybym miał obok siebie zdjęcia „przed” oraz „po” to podołałbym temu zadaniu.

Będąc w temacie poprawiania niedociągnięć interfejsu wypada wspomnieć o przebudowanym panelu ułatwień dostępu. Wprowadzono nieobecne dotąd grupy (Vision, Hearing, Interaction oraz Others), co pozwala lepiej rozeznać się w obecnych tam zakładkach. Zaktualizowano opisy wybranych funkcji oraz rozdzielono lub połączono niektóre kategorie - wszystko po to, by konsumentom żyło się lepiej.

r   e   k   l   a   m   a

Aplikacje

Co ciekawe, opisywana kompilacja wprowadziła również drobne usprawnienie do już lekko zakurzonego Internet Explorera. Podczas korzystania z japońskiej klawiatury sugestie paska adresu będą pokazywane w miarę wprowadzania kolejnych znaków, zamiast na sam koniec.

Przechodząc do zaawansowanych ustawień aplikacji (tam gdzie dotychczas mogliśmy znaleźć m.in. ich dodatki) ujrzymy teraz zadania, które deweloper im zaimplementował. Mowa tutaj o automatycznym uruchamianiu się wraz z systemem, gdyż na chwilę obecną niczego więcej tam nie znajdziemy.

Usprawnienia fontu Microsoft Yahei (chiński uproszczony)

Ten akapit (jak się domyślacie po jego tytule) raczej nieszczególnie nas interesuje. Nie oznacza to jednak, że pominę tę kwestię. Tak więc co zmieniło się w tym aspekcie? Dodano trzy nowe wagi (półlekką, półciężką i ciężką), które są domyślnie instalowane w wydaniu ZN-CN, a opcjonalnie w pozostałych. W celu zwiększenia czytelności znaków poprawiono ich skalowanie oraz, poprzez zastosowanie nowego algorytmu, wyeliminowano postrzępione krawędzie. Na koniec warto odnotować, iż przeprojektowano wszystkie symbole i znaki interpunkcyjne w oparciu o informacje zwrotne pochodzące od konsumentów.

Podsumowując

Muszę przyznać, że nowy wygląd kalendarza bardzo przypadł mi do gustu. Choć nie wywrócił on mojego postrzegania systemu do góry nogami, to mimo wszystko lubię pomachać nad nim kursorem aby poobserwować zaimplementowaną animację. To efekciarskie podświetlenie jest jednym z niewielu elementów Fluent Design, które bardzo mi się podobają. Pozostaje jednak pytanie, kiedy (czy w ogóle?) cały Windows 10 będzie wyglądał równie dobrze. Co bardziej sceptyczni wciąż powtarzają, że Microsoft prędzej ponownie zmieni koncepcję niż zdoła ujednolicić jego interfejs. Jakoś wybitnie by mnie to nie zdziwiło, niemniej będę dobrej myśli póki nie zawalą tego na moich oczach.

 

windows oprogramowanie hobby

Komentarze