Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jeszcze nie zdążyłem sprawdzić jednej, a tu już dwie kolejne – poprawkowe kompilacje 15047 (mobile) oraz 15046 i 15048 (desktop)

Osoby będące na bieżąco z tematem Windows 10 zapewne zdają sobie sprawę z tego, iż premiera Creators Update zbliża się wielkimi krokami. Przed końcem obecnego miesiąca wyłoniona ma zostać „ostateczna” wersja, która po kwietniowym (lub jeszcze marcowym, kto wie) udostępnieniu otrzymywać będzie już jedynie kolejne rewizje (przykładowo 15048.xxx). Dlatego też kompilacja 15046 przeznaczona dla desktopów przyniosła kilka kosmetycznych usprawnień, choć te najnowsze, czyli 15047 (mobile) oraz 15048, wniosły wyłącznie poprawki błędów. W związku z tym w poniższym wpisie skupię się na tej starszej odsłonie. Jeśli więc chcecie zapoznać się z mankamentami wyeliminowanymi w pozostałych kompilacjach, to odsyłam do wpisu na oficjalnym blogu Windows.

Tak więc zaczynamy

Co bardziej uważni konsumenci na pewno zauważą kolejną zmianę barw pola wyszukiwania / Cortany, który powrócił do swojej starszej odsłony. Microsoft twierdzi, że zakończył już swoje eksperymenty na tym polu, przy czym postanowił również podziękować Insiderom za wszelkie informacje zwrotne. Z paska zadań znikł skrót uruchamiający klasyczny Windows Defender, a zamiast niego pojawiła się ikonka odpowiedzialna za Windows Defender Security Center. Skoro już mowa o tym nowym komponencie, to warto zaznaczyć, iż jego zakładka „App and Browser” jest już w pełni funkcjonalna.

Funkcja Cortany znana jako „Pick up where you left off” wreszcie wyszła poza karty uruchamiane w Microsoft Edge. Obecnie śledzi ona wykorzystywane przez nas aplikacje, pliki oraz wspomniane wcześniej witryny - co prawdopodobnie będzie wodą na młyn dla tutejszych anonimów. Oczywiście w dalszym ciągu jedynym wspieranym regionem jest USA. Sama funkcja jakoś tam sobie działa, mimo to ani razu nie otrzymałem żadnego powiadomienia z nią związanego.

r   e   k   l   a   m   a

Choć pojawiło się to już w odsłonie 15042 (może jeszcze nie działało?), to dopiero w wydaniu 15046 Microsoft szumnie ogłosił pojawienie się mechanizmu blokowania instalacji aplikacji spoza sklepu. Jego ustawienia znajdziemy w zakładce Apps > Apps and Features. Obecnie strasznie irytuje mnie fakt, że uaktualnienie do nowszej kompilacji każdorazowo przywraca domyślną wartość (Allow apps from anywhere) …

Skoro już mowa o systemowych ustawieniach, to w ich głównym oknie zmianie uległa ikona odpowiedzialna za kategorię Gaming. Różnica jest raczej subtelna, choć muszę przyznać, że nowa zdecydowanie bardziej mi się podoba.

Na sam koniec pozostaje wzmianka o tym, iż wykonano masę poprawek w zakresie tłumaczeń. Ma to być ukłon w stronę osób posługujących się językami innymi niż angielski, by ich obcowanie z Windows było mniej problematyczne - nie podano jednak żadnych konkretów. Oczywiście co nieco usprawniono i „pierwotną” wersję, m. in. zmieniono frazę „Might take several minutes” na „Might take several minutes or so” - pojawia się ona na ekranie przygotowywania systemu do uruchomienia zaraz po wykonanym uaktualnieniu.

No i to by było na tyle

I jak Wam się to wszystko podoba? Choć nie ma tego zbyt dużo, to nie trudno odmówić firmie pewnej dozy konsekwencji. Co prawda mogliby wykonywać bardziej zdecydowane kroki, jednakże MAŁYMI KROKAMI zmierzają w dobrą (chyba) stronę. Oczywiście mowa tutaj wyłącznie o wersji desktopowej, gdyż rozwój mobilnej w dalszym ciągu pozostawia wiele do życzenia. Na Creators Update niestety nie ma już co liczyć, więc pozostaje nadzieję pokładać w Redstone 3, o ile jeszcze nie porzuciliście tego systemu.

Tak czy siak, działanie Windows 10 nie nastręcza mi problemów, czego nie mogę powiedzieć o Windows 10 Mobile. Co prawda posiadana przeze mnie Lumia nie jest demonem wydajności, jednakże „kiedyś było lepiej” - konkretnie to na Windows Phone 8.1. Redstone 2 spisuje się zauważalnie lepiej niż Redstone 1, a już szczególnie Threshold 2, choć mimo wszystko wciąż wiele brakuje do sprawności Windows Phone.

 

windows urządzenia mobilne hobby

Komentarze