Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kolejna partia kompilacji z małą ilością nowości – desktopowy oraz mobilny build 14371 i 14372

O ile Microsoft ostatnimi czasy nie rozpieszcza nas ilością dodawanych funkcji, o tyle każda kolejna kompilacja jest pełna większych i mniejszych poprawek. Taki stan rzeczy podyktowany jest zbliżającą się premierą Anniversary Update, który to ma zostać wydany dokładnie rok po premierze pierwszej wersji Windows 10, czyli 29 lipca. Do czasu przejścia na kolejną gałąź (Redstone 2) powinniśmy oczekiwać wyłącznie usprawnień i pomniejszych, kosmetycznych zmian.

Choć faktycznie szału ostatnimi czasy nie ma, to mimo wszystko firmie udało się nas czymś zaskoczyć, gdyż wraz z mobilną kompilacją 14371 zadebiutowała funkcja Tap to Pay i choć jak zwykle nie skorzystamy z niej w naszym kraju, to mimo wszystko warto o niej wspomnieć. Poza tym, próżno szukać jakiś większych nowości, o czym przekonacie się czytając poniższy wpis traktujący o bliźniaczym duecie, czyli wydaniu 14371 oraz 14172.

Desktop

Zazwyczaj starałem się rozdzielać zmiany na poszczególne grupy, takie jak „Menu start”, „Desktop”, „Ustawienia” itp., lecz tym razem zmian jest naprawdę mało i nie miałoby to największego sensu.

r   e   k   l   a   m   a

Od czego więc zaczniemy? Ano tym razem od Microsoft Edge, który to doczekał się drobnego usprawnienia. Od teraz, gdy poza przeglądarką otworzymy link prowadzący do jakiegoś pliku (na przykład w kliencie pocztowym) działający na zasadzie „otworzyć kartę > rozpocząć pobieranie > zamknąć kartę”, to automatycznie uruchomi nam się „Download Hub”. Dzięki temu będziemy pewni, że wszystko przebiega jak powinno i kliknięty odnośnik zadziałał odpowiednio. Ostatnia z nowości dotyczy wydania kolejnego rozszerzenia dla Microsoft Edge, czyli Evernote Web Clipper.

Idąc dalej mamy udoskonalenia z zakresu aktywacji systemu, przez co cały proces powinien być od teraz mniej uciążliwy dla użytkownika. W razie jakichkolwiek trudności będziemy mogli uruchomić „Narzędzie rozwiązywania problemów”, które w teorii przeprowadzić ma nas przez to piekło. Kolejnym udogodnieniem ma być możliwość przypisania cyfrowej licencji do naszego Microsoft Account, co pomóc ma nam w przypadku niemożności wykonania aktywacji z powodu wymiany jakiegoś podzespołu w posiadanym przez nas komputerze.

Oberwało się również panelowi „Centrum akcji”, gdyż prócz wzrostu ogólnej niezawodności działania zdecydowano się dodać nowe animacje, które widoczne są w momencie automatycznego usuwania lub dynamicznego przesuwania ich przez system.

Ustawienia ekranu 3D od teraz będą migrowane pomiędzy poszczególnymi kompilacjami, ikona symbolizująca dźwięk oraz sieć ma teraz znacznie lepiej wyglądać na niestandardowych ustawieniach DPI, a i poprawiono szybkość nauki oraz przewidywanie dla Japanese IME.

Mobile

Tutaj przede wszystkim w oczy rzuca się wspomniana wcześniej funkcja, czyli Tap to Pay. Wykorzystuje ona debiutujący wraz z wydaniem 14371 odnowiony Microsoft Wallet (Portfel), który w niczym nie przypomina swojego niedorobionego poprzednika. Dzięki niemu mieszkańcy USA (a jakże) są obecnie w stanie skorzystać z płatności zbliżeniowych realizowanych poprzez Lumie 950, 950 XL oraz 650 (przynajmniej na razie). Nie jest już wymagana specjalna karta SIM, czy też odpowiednia aplikacja danego banku – wszystko za sprawą współpracy z Visa oraz MasterCard. Na wsparcie dla naszego regionu zapewne nie doczekamy się nigdy, aczkolwiek mieszkańcy pozostałej części świata na pewno będą zadowoleni – zainteresowanych odsyłam do wpisu na blogu.

Zostawmy już ten „smutny” dla Polaków temat i przejdźmy do kolejnego, czyli zmianie formatu kopii zapasowej. Jego nowe wydanie ma zajmować zauważalnie mniej miejsca, lecz niestety niesie to za sobą pewne niedogodności. Otóż, jeśli wykonamy ją w tej wersji, a następnie wrócimy na stabilną, to niestety nie będzie ona poprawnie rozpoznawana przez system, co zaowocuje pewnymi problemami. Dlatego też Microsoft zachęca, by nie nadpisywać starej kopii dopóki nie będziemy pewni, że nie wrócimy do poprzedniej odsłony.

To w zasadzie tyle z nowości, gdyż cała reszta to wyłącznie poprawki mniej lub bardziej poważnych błędów. Niestety, żeby nie było nam zbyt dobrze, to pojawiły się też dwa potencjalnie irytujące mankamenty – znaczne zużycie baterii na Lumii 830, 930 oraz 1520, a także losowe rozłączanie z siecią Wi-Fi. Oczywiście „Microsoft pracuje nad rozwiązaniem problemu”, aczkolwiek trudno stwierdzić kiedy się z tym upora.

Podsumowując

Czy jest idealnie? Zdecydowanie nie, lecz trzeba przyznać, że Windows 10 jest zauważalnie żwawszy i stabilniejszy niż w dniu premiery wersji Threshold. Poza tym, dodano do niego masę mniej lub bardziej przydatnych nowości, które na pewno znajdą swoich zwolenników. Dlatego też uważam, że o ile z instalacją wydania Threshold 2 niektórzy powinni się wstrzymać, o tyle Redstone 1 jest już warty wypróbowania. Zapewne dalej na jakiś konfiguracjach będą występować problemy, jednak tego nigdy nie unikniemy.

Standardowo zapraszam do zapoznania się z pełną listą poprawek, którą znaleźć można na blogu Windows – 14371 (mobile), 14371 (desktop) oraz 14372 (mobile i desktop).  

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze