Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kompilacja 10586.29 (mobile) to już kolejne pseudo ostateczne wydanie – jak na mój gust nic nie wnoszące

Ostatnimi czasy Microsoft wypuszcza więcej kompilacji niźli jestem w stanie wymyślić wstępów do kolejnych wpisów na bloga. Raz po raz wypuszczane są poprawki i choć firma stara się nam wmówić, że jest coraz lepiej, to jakoś nie jestem co do tego przekonany. Nie mogę napisać, iż jest źle (broń boże), aczkolwiek szału nie ma i nie bójmy się o tym mówić - jeszcze długa droga przed nimi. Chyba największą zmianą / nowością w wydanej niedawno kompilacji 10586.29 (skok z .11) jest wsparcie nie tylko najnowszych Lumii – 550, 950 oraz 950 XL, ale i modelu Lancet od LG. Poza tym skupiono się jak zwykle na eliminacji wcześniej zauważonych błędów (odsyłam do wcześniej podlinkowanego bloga), choć w MOIM OSOBISTYM odczuciu zmieniło się niewiele.

Codzienne działanie

Jak już pisałem wcześniej - jest dobrze, acz szału nie ma. Poszczególne elementy systemu działają stabilnie, lecz do zadowalającej prędkości uruchamiania jeszcze im trochę brakuje. Nie wiem czy to efekt czytanych wszędzie komentarzy, czy „Bóg wie czego”, jednak wszystko jakby spowolniło względem poprzedniego wydania. Być może coś jak zwykle zepsułem, gdyż zdarzają się sytuacje dramatycznych spadków wydajności - raz dana aplikacja pojawia się od razu, by za jakiś czas ładować się ospale. Nie mam najmniejszego pojęcia czym jest to spowodowane – nie pozostaje mi nic innego jak czekać na nowy firmware, z którym wiążę wręcz ogromne nadzieje.

Błędy poprzedniej kompilacji wciąż występują i powoli zaczynam odnosić wrażenie (mam nadzieję, że mylne), iż tak już pozostanie na zawsze. Podczas odpisywania z poziomu centrum powiadomień w dalszym ciągu klawiatura przybiera czarny, wysokokontrastowy kolor, a i w momencie korzystania z interaktywnych powiadomień potrafi ona zniknąć. O ile to pierwsze w niczym nie przeszkadza, o tyle ten drugi mankament jest iście irytujący, gdyż trzeba wtedy całą wiadomość zacząć pisać od nowa.

r   e   k   l   a   m   a

Miarka się przebrała, toteż wziąłem się wreszcie za wypisywanie swoich sugestii / problemów w przeznaczonej do tego aplikacji. Nawet tam zostałem uraczony kolejnymi kłodami rzucanymi mi pod nogi - źle klikniesz i tracisz wklepane dotąd wypociny. Otóż przy zgłaszaniu informacji zwrotnej należy wybrać kategorię i podkategorię, do jakiej ona należy. Niby prosta rzecz, a jakie trudności potrafi sprawić - gdy omyłkowo spróbujemy wysłać tekst przez ich oznaczeniem, to wtedy aplikacja radośnie się zamyka. Raz straciłem w ten sposób trochę dłuższą wypowiedź, to się nauczyłem.

Nadzieja na lepsze jutro

Wciąż liczę na to, że oficjalne wydanie dla mojego telefonu poprawi wspomniane wyżej mankamenty, a przynajmniej te dotyczące wydajności. Nowe oprogramowanie układowe dla naszych Lumii może okazać się kluczem do sukcesu i oby tak było, gdyż w przeciwnym wypadku Microsoft może dostać niezłe baty od konsumentów. W przypadku Orange i mojej Lumii 735 mówiło się swego czasu o dniu 14 grudnia, zatem mam nadzieję, iż już wtedy będę mógł przetestować Windows 10 Mobile tak jak przystało. Do tego czasu wstrzymam się z ostateczną oceną, aczkolwiek jak na razie mój nastrój jest jakby to ująć hmm dość sceptyczny.

PS

Jeśli ktoś chce poczytać trochę krytycznych uwag skierowanych w stronę Microsoftu (ale takich konkretnych, a nie bzdurnych wyrzutów dzieciarni) to polecam wpis, który pojawił się na portalu WMpoweruser.  

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze