Microsoft ponownie usprawnia elementy dodane we wcześniejszych kompilacjach, czyli Windows 10 17686

Kompilacja 17682 nie rozpieściła Insiderów swoją objętością, przez co i mój wpis został dość chłodno przyjęty. Mało rozbudowane, wtórne i nudne – tak podsumować można obie te rzeczy. Prawdopodobnie nie inaczej będzie w przypadku kolejnej odsłony z tego cyklu, a być może nawet gorzej – w końcu nowości w wydaniu 17686 jest jeszcze mniej niż w poprzednim.

Daleko mi do bycia optymistą, jednak nie zamierzam się zbyt łatwo poddać i pomimo obecności niesprzyjającej aury (tj. nudy) przebrnijmy razem przez zmiany poczynione w najnowszej wersji.

Systemowe ustawienia

Na początku wypada nadmienić, że główne skrzypce gra tutaj kategoria Time & language. W jej wnętrzu dotychczas znaleźć mogliśmy zakładkę Language & region, którą, z racji dodania wielu nowych opcji, podzielono na Language oraz Region. Generalnie nie znajdziemy tam niczego odkrywczego, gdyż ograniczono się do przeniesienia kolejnych elementów klasycznego Panelu Sterowania. Możemy więc nadpisać domyślne ustawienia naszego regionu (waluta, pierwszy dzień tygodnia, krótki i długi format daty oraz czasu).

Poza tym, w ustawieniach języka dodano odnośnik do Microsoft Store, skąd pobierzemy niejakie Local Experience Packs, będące paczkami mającymi podnieść jakość wykorzystywanego języka. Niestety, albo jestem ślepy, albo klasycznie zabrakło języka polskiego.

Mixed Reality

Nieoczekiwanie przemianowano Game DVR na Captures, ułatwiając przy okazji zatrzymywanie nagrywania wideo w trybie Mixed Reality. Skoro już o nim mowa, to wreszcie nie wymaga podpinania monitora by móc z niego skorzystać – co było dość dziwne, gdyż zamiast niego wykorzystywane były gogle rozszerzonej rzeczywistości. Ponadto, aplikacje uruchamiane w jego ramach mogą już korzystać z Camera Capture UI API, co umożliwi użytkownikom zrobienie zdjęć otaczającego ich świata.

Pomniejsze usprawnieni

  • Jeśli w przeszłości zablokowaliśmy dostęp do mikrofonu, a jakaś aplikacja zapragnie z niego skorzystać, to system wyświetli stosowne powiadomienie;

  • Udoskonalono ciemny motyw eksploratora plików, przyciemniając wstążkę oraz zmniejszając (wciąż nie eliminując) liczbę białych linii i pól;

  • Ulokowany w lewym górnym rogu eksploratora plików przycisk File / Plik używa teraz koloru wybranego przez nas akcentu.

Podsumowując

Co tu dużo pisać, wszystko wygląda tak, jakby premiera Redstone 5 miała lada chwila nastąpić, a tak wcale nie jest. Może moje wspomnienia są nieco rozmyte, ale nie wydaje mi się, by w przeszłości Microsoft wydawał aż tak dużą ilość nijakich kompilacji. Winny tego jest szybki cykl ich wypuszczania, który uniemożliwia wdrożenie większej ilości zmian. No ale bez przesady, zawsze mogą wydawać je ciut rzadziej, zamiast dreptać w miejscu.

Tyle dobrego, że działa ona (jak i wszystkie jej podobne) stabilnie i nadzwyczaj przewidywalnie. Ani szybciej, ani wolniej – typowo normalnie.  

Komentarze