Microsoft wciąż skupia się wyłącznie na detalach, czyli Windows 10 w kompilacjach 18234 oraz 18237

Microsoft ostatnimi czasy nie rozpieszcza Insiderów. Nie dość, że przerwy pomiędzy poszczególnymi wydaniami są dłuższe niż zazwyczaj, to jeszcze poszczególne kompilacje nie wnoszą niczego ciekawego. Całość wygląda tak, jakby firma była na ostatniej prostej przed wydaniem stabilnej odsłony, a do tego przecież wciąż daleko. Podejrzewam jednak, że na tak mierny rozwój 19H1 wpływ ma zbliżający się termin udostępnienia jesiennego uaktualnienia. W związku z tym liczę na to, że pod koniec października zniknie ta zła passa.

W każdym razie, od mojego ostatniego wpisu pojawiło się 6 kompilacji - 4 “sztuki” Redstone 5 i 2 “sztuki” 19H1. W kolejności 17751, 174, 17755, 17758, 18234 oraz 18237. Oczywiście skupię się jedynie na tych dwóch ostatnich i to w zbiorczym wpisie, gdyż udoskonaleń w nich jest tyle co kot napłakał.

Niby nowości, ale nie do końca...

Tytuł tego akapitu nie jest przypadkowy, gdyż większość “zmian” de facto nie zadebiutowała wraz z nową kompilacją. Trafiły one do użytkowników znacznie wcześniej za pośrednictwem sklepu, w końcu większość systemowych aplikacji właśnie tak jest aktualizowanych. Tak więc Microsoft To-Do zyskał obsługę pisma odręcznego, a przez to i rysika. Wspomniano też o sporym zmodernizowaniu Sticky Notes, znanym nam pod numerem 3.0 - jakiś czas temu wszędzie o tym pisano, nie ma sensu znów tego robić. Na koniec zostaje wspomnieć o Snip & Sketch, które otrzymało opóźnienie wykonania zrzutu ekranu – 3 oraz 10 sekundowe (trafiło to również do jumplisty).

Jakieś realne nowości?

Na szczęście i takowe są obecne, choć jest ich naprawdę niewiele. Pierwsza z nich rzuci się nam w oczy jeszcze przed zalogowaniem do systemu, gdyż ekran logowania (nie mylić z ekranem blokady) zyskał efekt akrylu. W zamian usunięto, testowane od jakiegoś czasu, cienie (shadows) kontrolek XAML oraz efekt akrylu niektórych okienek popup.

Pasek tytułowy eksploratora plików wreszcie dostosowuje się do użytego motywu, tj. głównie chodzi o to, że w trybie ciemnym już nie jest biały. Wyszukiwarkę panelu Emoji poszerzono o obsługę ich 11 wersji, a Cloud Clipboard od teraz wspiera grafiki nie przekraczające 4 MB.

W ramach ciekawostki warto odnotować dwie rzeczy:

  1. Dodanie Zasady Grupy uniemożliwiającej użycie pytania pomocniczego podczas logowania (Computer Configuration > Administrative Templates > Windows Components > Credential User Interface);
  2. Aplikacja Your Phone jest teraz domyślnie przypięta do pulpitu (mowa o nowej instalacji systemu).

Tyle tego dobrego, można się rozejść

Ani powyższe kompilacje, ani te opisywane wcześniej, nie przynoszą żadnych konkretnych, widocznych nowości. Microsoft poprawia sobie to i owo, tu dodaje, tam usuwa i generalnie wiele zmian przeprowadzanych jest pod maską.

Mam nadzieję, o czym wspominałem na początku, że wraz z wydaniem stabilnego Windows 10 October 2018 Update (boska nazwa) sytuacja ta ulegnie zdecydowanej poprawie. Jak już niejednokrotnie pisałem, 19H1 jak na razie nie posiada żadnego mechanizmu, ani jednej funkcji, który wyróżniałby ją na tle poprzedników. W związku z tym, przyszłoroczne uaktualnienie jest póki co mocno nijakie.  

windows oprogramowanie hobby

Komentarze