Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Miła niespodzianka dostarczona przed samym końcem roku – wyciek obrazu Windows 10 Enterprise w kompilacji 14997

15 grudnia na Twitterze została udostępniona informacja, iż w 2016 roku nie ujrzymy już żadnych nowych kompilacji Windows 10. Nie spotkało się to ze zbyt wielkim uznaniem Insiderów, jednakże trzeba było jakoś to przeboleć. Tym większym zaskoczeniem okazał się fakt, iż zaraz po świętach w sieci pojawił się wyciek pochodzący z wewnętrznego, testowego kręgu przeznaczonego dla pracowników Microsoftu. Niestety, wersja ta należy do gałęzi Enterprise, więc jej instalacja, przynajmniej w moim przypadku, nie wchodzi w grę, aczkolwiek od czego są maszyny wirtualne i różni ochotnicy?

Nie trzeba było długo czekać na pierwsze relacje dotyczące kompilacji o numerze 14977, dlatego też od kilku dni mniej więcej wiemy, co w przyszłym roku trafi do nas oficjalnym kanałem. Co prawda nowości nie ma tyle co w poprzednim wydaniu, niemniej pojawiło się sporo tych „widocznych” dla konsumenta rzeczy. Należy mieć przy tym na uwadze, że odsłona nam przeznaczona powinna zawierać trochę więcej smaczków, gdyż będzie „świeższa”.

Desktop oraz interfejs

W tym aspekcie pojawiły się w zasadzie 2 kluczowe usprawnienia, z czego o jednym wiedzieliśmy już od dłuższego czasu. Mowa tutaj o nowym okienku udostępniania treści, które, w aktualnie dostępnej odsłonie, pamięta jeszcze czasy Windows 8. Nowy wygląd dotychczas mogliśmy otrzymać poprzez drobną modyfikację systemowego rejestru, lecz wraz nadchodzącą kompilacją wszyscy zyskają odświeżony interfejs.
Druga, może dla niektórych ważniejsza kwestia, tyczy się zaimplementowanej obsługi tzw. Żywych Folderów. Posiadaczom Windows Phone / Windows 10 Mobile raczej nie trzeba ich przedstawiać, natomiast całej reszcie wystarczy coś takiego - od klasycznych folderów (znanych chociażby z Androida) różnią się tym, że są animowane, przez co mogą wyświetlać informacje tak jak zwyczajne kafelki. Warto przy tym odnotować fakt, że wreszcie możemy zaznaczać kilka kwadracików na raz, tak jak miało to miejsce w Windows 8.x.

W menu start (prawy górny róg) pojawiła się tajemnicza ikonka przedstawiająca filiżankę kawy i niestety nie wiadomo do czego tak naprawdę miałoby się to odnosić. Wszystkie spekulacje idealnie podsumowuje jedno zdanie - „w sumie nie wiadomo co to, ale na pewno zwiastuje to dodanie jakiejś nowej, może ciekawej funkcji”.

Cortana oraz aplikacje UWP

W przypadku naszego ukochanego asystenta otrzymaliśmy w zasadzie wyłącznie dwie nowości - jedną większą i jedną mniejszą. Pierwsza dotyczy pojawienia się nowego przełącznika w ustawieniach Cortany. Odpowiada on za funkcję automatycznego „nasłuchiwania” w momencie wciśnięcia kombinacji Win + C.
Druga tyczy się przebudowanego ekranu wstępnej konfiguracji systemu, przez który obecnie przebrnąć możemy dzięki komendom głosowym. Choć nie działa to jeszcze idealnie (a w naszym regionie w ogóle), to mimo wszystko jest to dość ciekawym udogodnieniem.
Idąc dalej należy wspomnieć o pewnych usprawnieniach w zakresie nowego Windows Defendera. Powoli zaczyna się z niego tworzyć w miarę przydatna aplikacja, gdyż niebawem zapewni nam dostęp do kilku nowych opcji. Z jego poziomu przywrócimy system do „stanu fabrycznego”, zmienimy ustawienia antywirusa, a także sprawdzimy dostępność nowych baz wirusów. Pojawiła się również zakładka „Device performance & Health”, która daje nam wgląd do krótkiego podsumowania traktującego o stopniu zabezpieczenia naszego urządzenia.
Prawdziwą wisienką na torcie jest klasycznie zmiana ikonki, co tym razem dotknęło aplikację „Get Help”.

Microsoft Edge

W tym temacie jak zwykle dużo się dzieje, dlatego też to właśnie przy tym akapicie warto zatrzymać się na ciut dłużej. Co raczej nikogo nie powinno dziwić, wersja tejże przeglądarki podskoczyła z 39.14986 do 39.14997. Przyniosło to ze sobą funkcję „Set tabs aside”, będącą niczym innym jak schowkiem zbierającym witryny do przeczytania w późniejszym terminie. Obok paska adresu znajdziemy przełącznik umożliwiający uruchomienie podglądu wszystkich otwartych kart, o co wiele osób często prosiło. Zarządzanie zakładkami zdecydowano się przenieść do głównej karty ustawień oraz dodano obsługę tzw. jumplist, z poziomu której szybko uruchomimy tryb prywatny (meh).
Jeśli zaś chodzi o silnik EdgeHTML, to numer jego wersji podskoczył do 15.14997. Wraz z tą zmianą pojawiło się wsparcie dla WebVR, Content Security Policy 2 oraz wdrożono domyślne blokowanie elementów napisanych w technologii Flash.

W karcie odpowiedzialnej za zarządzanie flagami również dodano kilka nowych wpisów:

  • "Allow independent rendering of HTML5 Video elements"
  • "Enable individual transforms"
  • "Enable Input Interleaved Tasks"
  • "Allow background tabs to be put into a low power mode"
  • "Enable experimental networking features"
  • "Show the books library in the Edge hub"
  • "Show an option in Settings to enable the Home Button in the browsers chrome"

Za pewną ciekawostkę można uznać fakt, iż w Internet Explorerze pojawiła się opcja „New Tab in Edge”.

Ustawienia systemowe

Na sam koniec pozostały nam ustawienia, gdzie również co nieco się zmieniło. Przede wszystkim wspomnieć trzeba o wreszcie zaimplementowanej obsłudze motywów, które niedawno miały swoją premierę w sklepie Windows. W związku z tym nie musicie się już martwić, że po ich pobraniu nie będziecie mogli z nich skorzystać.
Wdrożono również wsparcie dla zapowiadanej od dłuższego czasu funkcji Blue Light. Jest ona niczym innym jak wspawanym w system odpowiednikiem popularnej aplikacji o nazwie f.lux. Działa dokładnie tak samo, więc w sumie nie ma co się nad tym rozpisywać.
W zarządzaniu aktualizacjami dodano możliwość wstrzymania ich pobierania na okres 35 dni, choć nie wiadomo do końca, czy nie będzie to opcja na wyłączność wydania Enterprise - trzeba cały czas pamiętać, że to właśnie ta wersja została „nielegalnie” udostępniona w sieci. Jeśli wszyscy dostaną do niej dostęp, to będzie można mówić o dobrym ruchu ze strony Microsoftu.
W głównym oknie pojawiła się kategoria Apps, gdzie przeniesiono karty „Apps & features”, „Default Apps”, „Apps for websites” oraz, nie wiedzieć czemu, „Offline maps”.

Na pasku bocznym dodano odnośniki do potencjalnie interesujących nas funkcji, które związane są z aktualnie przeglądaną przez nas kartą ustawień. Znalazła się tam również informacja o możliwości rozmowy tekstowej z działem wsparcia, gdybyśmy napotkali jakiekolwiek problemy.

Na karcie wyboru koloru systemowego motywu pojawiła się sekcja „Recent colors” i choć nie wiem komu miałoby to być potrzebne, to zapewne ktoś z tego będzie zadowolony.
W zarządzaniu pamięcią (Storage) dodano odnośnik do funkcji „Manage Storage Spaces” oraz w zakładce Display zaimplementowano okienko wyboru rozdzielczości, co jest kolejnym krokiem do zasymilowania klasycznego Panelu Sterowania przez nowe Ustawienia.
Na koniec trzeba wspomnieć o złączeniu kart „Bluetooth” oraz „Connected Devices” w jedną, czyli „Bluetooth & other devices”.

Podsumowanie

Powyższa kompilacja może i nie jest w żaden sposób przełomowa, jednakże zawiera w sobie tych kilka funkcji, na które od dawna czekamy. Redukcję niebieskiego światła na pewno docenią osoby preferujące, podobnie do mnie, nocną pracę przed komputerem. Lepsza kontrola nad zasobami obecnymi w menu start przyda się użytkownikom ceniącym sobie porządek, co dzięki wsparciu dla folderów będzie bajecznie proste do uzyskania. Na koniec mamy wszystkie rzeczy związane z UWP (zarówno Microsoft Edge, systemowe aplikacje jak i Ustawienia), które przechodzą powolną, acz w miarę systematyczną i konsekwentną przemianę
.
Powoli eliminowane są naleciałości dawnych odsłon Windows (vide menu udostępniania oraz Panel Sterowania), co również jest nie bez znaczenia dla ludzi ceniących spójność i ogólną estetykę systemu. Ciekawi mnie, czy kiedykolwiek dotrwamy do końca tejże drogi i w końcu ujrzymy interfejs, którego poszczególne elementy do siebie pasują. W chwili obecnej wciąż daleko do ideału.

PS

W ramach ciekawostki wspomnę jeszcze o jednej kwestii, która niczego konkretnego nie zmienia, aczkolwiek dla pewnych osób może być ciekawa. Otóż począwszy od opisywanej kompilacji Microsoft zmienił klasyczny BSOD na GSOD, jednakże tylko dla wersji Insider. Ma nam to pomóc w szybkim rozeznaniu się z jakiego wydania korzystamy - stabilnego czy testowego. Raczej powinniśmy to wiedzieć już wcześniej, jednak jakby ktoś nie był pewny, to po fakcie na pewno się dowie.
 

windows oprogramowanie hobby

Komentarze

0 nowych
Kuragari91   12 #1 29.12.2016 13:45

"Na karcie wyboru koloru systemowego motywu pojawiła się sekcja „Recent colors” i choć nie wiem komu miałoby to być potrzebne, to zapewne ktoś z tego będzie zadowolony."

Niby nic, ale można wnioskować, że do tej listy dojdzie coś jeszcze. Jak by nie patrzeć, to jeszcze czekam na możliwość ustawienia paska zadań na biały motyw.

vonAbecadlovitz   3 #2 29.12.2016 20:03

997, ten numer to kłopoty...

Hasov   7 #3 29.12.2016 20:31

O panie dzieje się w tym windowsie, może po creators przeniosę się na 10 enterprise :3

kosmoski   7 #4 29.12.2016 21:07

Bardzo ciekawie napisany artykuł. Chwila oddechu od uprzedzeń i stereotypów :)

AntyHaker   22 #5 29.12.2016 23:32

@kosmoski: Dziękuję za słowa uznania :)

@Hasov Nie warto :P

@Kuragari91 To Microsoft, tego nikt nie wie - nawet on sam :D

SHxDSL   1 #6 30.12.2016 20:54

Mnie tylko ciekawi, czy i kiedy Microsoft wypuści Cortanę na rynek polski.

  #7 30.12.2016 22:19

Super artykuł, cenne informacje. Windows może i miał w pewnym momencie spadek formy (przy windowsie 8), ale idzie znowu do góry. "Dziesiątka" zadowala mnie w 100% i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.

AntyHaker   22 #8 02.01.2017 13:47

@SHxDSL: Prawdopodobnie nigdy, choć chciałbym się mylić.