Niby premiera coraz bliżej, jednak najnowsza kompilacja okazała się być zaskoczeniem – przedstawienie Windows 10 w testowej odsłonie o numerze 17093

Ostatnimi czasy pisałem, iż regularnie zmniejszająca się liczba nowości jest wynikiem zbliżającej się premiery Spring Creators Update (Redstone 4). Tym większym zaskoczeniem była dla mnie kompilacja 17093, która przeczy tamtej tezie. Może i nie powaliła mnie na kolana, niemniej, zaimplementowano w niej sporo nowych rzeczy – zarówno funkcjonalnych, jak i wizualnych. Wiele elementów Windows 10 zostało usprawnionych, co przedstawię w niniejszym wpisem. 

Pulpit i eksplorator plików

Jak zapewne wiecie, dwie kompilacje temu zmodernizowano mechanizm godzin ciszy, przy okazji zmieniając jego nazwę na Focus Assist. W ostatnim wydaniu dodano w menu podręcznym ikonki centrum akcji brakujące włączniki, a teraz wyodrębniono je do oddzielnej grupy – zamiast trzymać je z całą resztą.

People Hub wreszcie respektuje systemowy motyw, a z Windows Timeline zniknął przycisk służący do zostawienia informacji zwrotnej. Jeśli zaś chodzi o eksplorator plików, to co do niego mam mieszane uczucia. Wszystko przez to, że poczyniona zmiana wywołała u mnie odwrotny do zamierzonego efekt. Zamiast, w panelu nawigacyjnym, przesunąć ikonę statusu bliżej ikony pliku u mnie całkowicie znikła. Gdyby nie wyszczególnienie tego w oficjalnej liście zmian, to pewnie nawet bym na to uwagi nie zwrócił – w związku z czym, może tego brakować już od jakiegoś czasu. Trudno powiedzieć.

Microsoft Edge i Windows Defender Security Center

W przeglądarce usprawniono tryb pełnoekranowy – interfejs ukazuje nam się teraz po najechaniu na górną krawędź. Ponadto, użytkownikom dano opcję drukowania witryn w trybie „clutter-free”, który usuwa reklamy i wszelkie zbędne elementy.

W przypadku pakietu zabezpieczającego zmieniło się ciut więcej, choć głównie wizualnie. Po jego uruchomieniu ujrzymy nowy nagłówek głoszący „Security at a glance”. Przycisk „Quick scan” oraz „Scan history” przemianowano na „Scan now” oraz „Threat history”. Dodano zakładkę Account Protection, gdzie znajdziemy odnośniki do zarządzania kontem Microsoft, a także mechanizmami Dynamic Lock i Windows Hello. Pojawiła się również zakładka Device Security, w której zarządzamy bezpieczeństwem procesów poprzez włączenie / wyłączenie integralności pamięci. W jego ustawieniach znajdziemy również możliwość włączenia powiadomień dotyczących ewentualnych problemów z Dynamic Lock

Język i wprowadzanie tekstu

Największą zmianą w tym zakresie jest wsparcie dla pisania w maksymalnie trzech językach jednocześnie. Funkcja przewidywania tekstu obsługuje teraz kilka nowych języków, m.in. białoruski, grenlandzki, hawajski, islandzki, irlandzki, luksemburski, maltański, mongolski, nepalski, walijski, urdu oraz turkmeński.

Ułatwienia dostępu

Tutaj skupiono się wyłącznie na mechanizmie kontroli Windows za pośrednictwem ruchów gałek ocznych (Eye Control). Od teraz przewijanie ekranu jest znacznie prostsze, tak samo jak nawigowanie poprzez poszczególne elementy interfejsu systemu. Osiągnięto to dzięki uaktualnieniu paska uruchamiającego wybrane funkcje – dodano start, oś czasu, ustawienia, kalibrację urządzenia oraz bezpośrednie lewe i prawe kliknięcie. Nie zapomniano przy tym o możliwości ukrycia tego zasobnika, czego do tej pory nie mogliśmy dokonać.

Ustawienia

W zarządzaniu wyświetlaczem pojawił się odnośnik o nazwie „Advanced graphic settings” – po jego kliknięciu jesteśmy w stanie wybrać domyślną kartę graficzną dla wskazanej przez nas aplikacji. Dla przeciwwagi usunięto możliwość zarządzania domyślnym dźwiękiem dla funkcji Mixed Reality.

W związku z obsługą dynamicznego rozpoznawania tekstu wprowadzanego w kilku językach dodano stosowny przełącznik do zakładki Typing.

Mechanizm strumieniowania wideo w trybie HDR trafił na większą liczbę urządzeń oraz zaimplementowano kalibrator tego typu, wbudowanych ekranów.

Posiadaczy Windows 10 S powinna zainteresować możliwość konfiguracji PC i autoryzacji swojego konta poprzez mobilny Microsoft Authenticator. Dodatkowo, po skonfigurowaniu Windows Hello zostaniemy przeniesieni w erę „bezhasłową”, tj. nie wykorzystamy / ustawimy ich ani na ekranie blokady, ani w ustawieniach logowania. W ostateczności możemy skorzystać z PINu.

Ustawienia prywatności podzielono na Windows Permissions oraz App Permissions – oczywista oczywistość. Dodano przy tym zakładkę File System, gdzie znajdziemy wszystkie aplikacje chcące uzyskać dostęp do systemu plików. Z poziomu Diagnostic & feedback usuniemy wszelkie dane diagnostyczne, a w Speech, Inking & Typing uzyskamy podgląd na słowa zapisane w naszym słowniku. 

Game Bar

Pierwsze co rzuca się w oczy to całkowicie nowy wygląd, który jakiś czas temu przewijał się w przeciekach. Całość jest znacznie przejrzystsza, dając nam szybszy dostęp do przydatnych funkcji, m.in. pojawił się odnośnik do zrzutów ekranu, włącznik / wyłącznik mikrofonu oraz kamery. Z jego poziomu zmienimy również tytuł naszej transmisji. Ponadto, miłym dodatkiem jest zegar – mimo wszystko czasem warto na niego zerknąć.

Podsumowując

Redstone 4 znajduje się już na ostatniej prostej przed premierą, więc Microsoft dokonał podziału gałęzi rozwoju Windows oddzielając prace wykończeniowe od następcy. Tak więc osoby korzystające z mechanizmu Skip Ahead mogą już testować Redstone 5, choć konkretnych zmian na razie w nim nie znajdziemy.

Na koniec napomknę jeszcze o tym, że jeśli Windows, poprzez protokół bluetooth, wykryje urządzenie gotowe do sparowania to wyświetli nam stosowny komunikat. Cały proces zamknie się więc w pojedynczym kliknięciu w przycisk akceptacji.