Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nokia Black - sposób Nokii na rozwój Windows Phone

Życie towarzyskie jest dla każdego ważną sprawą. Imprezy czy zwykłe spotkania - niezależnie od tego jak je nazwiemy, są po prostu wyrazem chęci zobaczenia swoich znajomych. Wraz z rozwojem technologii zmienił się sposób komunikowania. Dziś jego nieodzwoną część stanowią urządzenia typu “smartphone” nastawione przede wszystkim na szybkie przekazywanie danej informacji. Jednak życie ma to do siebie, iż jest nieprzewidywalne i nie poddaje się naszej kontroli. Przez taką "budowę" naszej rzeczywistości, urządzenia odmawiają nam posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Wielokrotnie zacinając się zmusza użytkownika do poświecenia często dużej ilości czasu by doprowadzić go do “jako takiego” stanu używalności - zazwyczaj wywołując u właściciela napad szewskiej pasji.

Problem z operatorami komórkowymi

Jak wielu się zapewne domyśla mam tutaj na myśli głównie Androida, którego miałem nieprzyjemność poznać przy okazji wymiany sprzętu przez moją rodzinę, czy dziewczynę. Do Androida w obecnej postaci nie mam nic - jest szybki i stabilny, jednakże to co jeszcze potrafią wcisnąć operatorzy sieci komórkowych woła o pomstę do nieba. Często bardzo słaby sprzęt z archaicznym już Androidem GinderBread jest sprzedawany jako “super nowoczesny “smartphone” przez co nie dość, iż jawnie nas oszukują to jeszcze jesteśmy traktowani jako osoby które mają wyczyścić zalegające ich w magazynach modele. Przygoda z Xperią X8 dziewczyny przypomniała mi dlaczego wybrałem Windows Phone - mimo wielu prób zmuszenia tego “smartphone” do względnie dobrej pracy (zmiana romów etc), nie udało mi się to do tej pory.

Początek zmian

Wspomniany już “mobilny Windows” jest rzeczywiście szybszy i stabilniejszy na tego typu budżetowych sprzętach, jednak jego funkcjonalność pozostawia momentami wiele do życzenia. Chociaż z drugiej strony nawet w obecnej formie WP jest dla większości czymś więcej niż potrzebują - Nokia to doskonale rozumie, dlatego stara się dodawać jak najwięcej aplikacji które wyróżnią go na tle konkurencji. Takie podejście zaowocowało aktualizacją “Amber ”, która wprowadziła między innymi znany z Symbiana, Sleeping Screen (na platformie Microsoftu znany jako Glance Screen ).

r   e   k   l   a   m   a

Od tamtego czasu minęło już przeszło pół roku - w tym czasie Nokia nie próżnowała i przy okazji aktualizacji “Black” oddała do użytku odświeżony Glance Screen 2.0, który prócz zegara wyświetla też nasze nieodebrane połączenia (stety lub niestety te same co na ekranie blokady). Swego czasu pisano też o tym, jakoby funkcja Glance Backgrounds miała być wchłonięta przez Glance Screen, jednakże to wciąż osobna aplikacja (w dodatku w wersji beta). Jeśli ktoś szczególnie lubi paletę kolorów RGB to na pewno będzie zadowolony z możliwości wyboru koloru zegara w trybie nocnym - jak sugeruje jej skrót, będzie to czerwony, zielony i niebieski.

Odbicie rzeczywistości w cyfrowym świecie - funkcje fotograficzne

Samych nowości dodanych wraz z GDR3 nie będę opisywał, gdyż zrobiłem już to wcześniej. Skupmy się zatem na innych wartościach dodanych w aktualizacji Black, która jest niejaką odpowiedzią na rosnącą popularność fotograficznych modeli. Podstawową aplikacją do robienia zdjęc jest obecnie Nokia Camera, która łączy w sobie opcje znanie z Nokia Smart Cam oraz Nokia Pro Cam - ta druga była wcześniej dostępna wyłącznie dla telefonów z technologią PureView. Rozbudowano i poprawiono także algorytmy samego aparatu, a także oddano Nam do dyspozycji możliwość zapisywanie zdjęć w formacie DNG (dostępny tylko dla L1020 oraz L1520) oraz aplikację Nokia Refocus. Pozwala nam ona na ustawienie ostrości na danym obiekcie/miejscu już po wykonaniu zdjęcia. Taki zabieg sprawia iż możemy mieć kilka wersji z pozoru tego samego zdjęcia (idealne narzędzie dla niezdecydowanych - czy zrobić zdjęcie lecącego ptaka, czy chmury za nim).

Dzielmy się wspomnieniami

Mamy już zrobione zdjęcie, co teraz? Tutaj Nokia postanowiła dodać swoje trzy grosze, udostępiając aplikacje Nokia Beamer oraz Nokia Storyteller. Pierwsza z nich umożliwia udostępnianie ekranu naszej Lumii na dowolne urządzenie poprzez sieć internetową wykorzystując HTML5, natomiast przy pomocy drugiej możemy układać wykonane przez nas zdjęcia na mapie i robić z nich naszą “historię” odwiedzanych miejsc.

Komunikacja z innymi urządzeniami

Przy okazji aktualizacji Amber pojawiały się pogłoski o udostępnieniu obsługi Bluetooth 4.0 dla wszystkich Lumii, niestety coś poszło nie tak i tylko niektóre modele ją otrzymały. Ten mankament naprawia obecna aktualizacja, dzięki czemu użytkownicy wreszcie mogą korzystać z tego protokołu, który wykorzystywany jest głównie w urządzeniach z baterią o małej pojemności (zmniejszenie poboru prądu poprzez zmniejszenie maksymalnej prędkości przesyłu danych).

Bałagan na ekranie startowym? Teraz to żaden problem

Ci z was, którzy posiadają jeszcze wersję Amber również powinni być choć trochę zadowoleni. Otóż Nokia wydała nową aplikację o nić nie mówiącej nazwie „Foldery”, która jest protezą brakującej natywnej funkcji systemu. Dzięki niej możemy przypinać do naszego ekranu startowego całe grupy aplikacji, co powinno w teorii oszczędzić nam masę miejsca. Jednakże jako iż jest to jedynie dodatkowa aplikacja, szybkość uruchamiania folderów jest stosunkowo wolna, aczkolwiek nie jakoś szczególnie drażniąca. Nokia obiecała iż będzie rozwijać tą aplikacje i kto wie, może w przyszłości stanie się ona częścią systemu (może już w Windows Phone 8.1?).

Podsumowanie

To byłoby na tyle jeśli chodzi o te “główne” (mniej lub bardziej widoczne) zmiany, które przyniosła nowa wersja systemu. Nie wiem jak ze zmianą szybkości systemu, gdyż ja wgrywałem oprogramowanie od zera (tutaj faktycznie zmiana jest widoczna na plus), a to praktycznie zawsze zbawiennie wpływa na szybkość działania. Nokia kolejny raz stanęła na wysokości zadania, zapewniając swoim użytkownikom narzędzia do “wyróżnienia” się w tłumie użytkowników Windows Phone, a i niekiedy wśród “Androidowców”. Jakość wykonanego oprogramowania jest na wysokim poziomie, zatem każdemu śmiało mogę polecić ową aktualizację.

PS

Zdaje sobie sprawę, iż to stosunkowo późno na tego typu wpis (wszystkie portale już dawno o tym pisały), jednakże nie lubię pisać o czymś czego sam nie sprawdzę/przetestuję. Zatem jak możecie się domyślić jestem posiadaczem w/w aktualizacji na swojej L820, więc jeśli ktoś miałby jakieś pytania etc to pisać śmiało.

Od siebie dodam jeszcze, iż w tej wersji naprawiono (albo to kwestia wgrania systemu na nowo) problem z pinch-to-zoom, który u mnie występował i czasem uniemożliwiał komfortowe operacje w przeglądarce internetowej czy hubie ze zdjęciami. 

oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze