Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O tym, jak Win10 Mobile (10080) zmusił mnie do wgrania Windows Phone 8.1.2

Windows 10 Mobile gości na mojej Lumii 735 począwszy od 10 kwietnia, kiedy to została wydana druga testowa kompilacja (10051) tegoż systemu. Niestety pierwszej (10041) nie było mi dane testować (a może i na szczęście?), gdyż wspierała ona dosłownie garstkę urządzeń. Właśnie dlatego bez żadnego pomyślunku od razu zabrałem się za jej instalację, która od samego początku przysparzała mi same problemy – słynne niewyrabianie serwerów Microsoftu dawało o sobie znać. Gdy już wszystko się unormowało i udało mi się uaktualnić moją Lumię to mym oczom ukazał się obraz pełen błędów, gdyż nawet wpisanie kodu PIN skutkowało zawieszeniem się urządzenia. Z czasem ten błąd naprawiono pomniejszą aktualizacją (10052), która naprawiała również kilka innych irytujących dolegliwości. Niestety, choć po początkowych perturbacjach kompilacja ta działała w zasadzie bez zarzutu, tak z czasem coś zaczęło się sypać. Coraz częściej nie mogłem uruchomić nowych aplikacji do kontaktów, wiadomości, dialera i o zgrozo alarmów, co skutkowało notorycznym przesypianiem punktu kulminacyjnego, kiedy to powinienem bezwzględnie wstać. Wybawienia upatrywałem w kolejnym buildzie, który miał pojawić się końcem kwietnia, następnie w pierwszym tygodniu po weekendzie majowym, a potem jeszcze tydzień później – Microsoft przyzwyczaił nas, że nie bardzo potrafi dotrzymywać ustalonego grafiku.

Gdy wreszcie ukazała się kompilacja 10080 … cóż, byłem dość zawiedziony. Budzik dalej szwankował, komputer wciąż nie wykrywał mojej Lumii, a i mulił on niemiłosiernie zaraz po aktualizacji. Niewiele myśląc postanowiłem wykonać przywrócenie ustawień fabrycznych i … jeszcze bardziej się zawiodłem. Kopie zapasową niby przywróciło, ale wywaliło wszystkie foldery (niby były, ale jakby niewidzialne) i za nic w świecie nie dało się ich przywrócić – choć po jakimś czasie do tego doszedłem, to jednak niesmak pozostał. Całe oprogramowanie OEM z Ustawienia > Dodatki wyrzuciło mi na Listę Aplikacji, a część po aktualizacji ze sklepu znikła całkowicie. Niestety, czara goryczy się przelała i postanowiłem czym prędzej wrócić do wersji stabilnej – przynajmniej do czasu zdania egzaminu zawodowego, gdyż po tym czasie budzik nie będzie mi już potrzebny (meh). Nim jednak przeszedłem do operacji powrotu do stabilnego wydania to postanowiłem, iż jeszcze trochę rozejrzę się po tym testowym.

Zmiany względem kompilacji 10051/10052


  • Szybki rzut oka sprawił, że udało mi się znaleźć kilka mniej lub bardziej subtelnych róznic, które jednak w niektórych przypadkach znacznie zwiększały komfort korzystania z urządzenia. Przede wszystkim w oczy rzucają się zmniejszone odstępy pomiędzy kafelkami, które to w moim odczuciu do tej pory były zbyt duże.
  • Poprawiono wysuwanie się menu, które kryje się na dolnej krawędzi pod trzema kropeczkami (oczywiście w nowych, uniwersalnych aplikacjach). W buildzie 10051 wysuwało się ono od spodu przesuwając przyciski nawigacyjne do góry, natomiast w 10080 jest ono nad nimi, przez co ich położenie nie ulega zmianie – jest to znacznie wygodniejsze.
  • Przepisano od nowa kolejną partię ustawień, tak by lepiej pasowały do nowego wyglądu (niestety żadnych konkretnych zdjęć nie porobiłem, co było błędem). Ustawienia personalizacji doczekały się ponadto kilku nowości, wśród których należy wyróżnić większą paletę koloru przewodniego systemu (akcentu) oraz możliwość ustawienia tapety na kaflach (jak w WP8.1) oraz pod kaflami (jak dotychczas w Win10) wraz z opcją dowolnego dostosowania ich stopnia przezroczystości.
  • Aplikacja do kontaktów uległa lekkim modyfikacjom, dzięki czemu przestała już tak bardzo kłóć w oczy – literki alfabetu przeniesiono na lewą krawędź, a poszczególne karty profili stały się czytelniejsze, mimo iż nie zrezygnowano z tego bezsensownego dostosowywania do aktualnego akcentu telefonu. Poprawiono również wyświetlanie poszczególnych powiadomień w zakładce „What’s new”, które od teraz są bardziej przejrzyste.
  • Dodano również kilka nowych aplikacji, wśród których znajdziemy Store (Beta) oraz Contact Support. Przeznaczenia tej drugiej nie trzeba nikomu tłumaczyć, zatem skupmy się na nowej odsłonie sklepu, która bądź co bądź stanowi wrota dla kilku innych programów, które za jego pośrednictwem można pobrać. Microsoft wreszcie udostępnił swoją mobilną wersję pakietu Office, która choć jako tako działa to średnio nadaje się obecnie do pracy – tak samo zresztą jak OneNote. Przy okazji postanowiono sprezentować nam nowe wersje aplikacji Xbox, Muzyka oraz Wideo, które wyglądają analogicznie do swoich desktopowych odpowiedników – czyli posiadają znienawidzone przez wszystkich hamburger menu. Poza tym jednym mankamentem nie ma za bardzo na co narzekać (poza tym, że przez pierwszy dzień nie dało się ich pobrać przez … a jakże, problemy z serwerami Microsoftu).
  • Po raz kolejny przebudowano ekran pojawiający się podczas połączenia przychodzącego oraz wychodzącego (ostatnio miało to miejsce przy okazji aktualizacji 8.1 dla Windows Phone). Choć nie miałem żadnych zastrzeżeń do tego poprzedniego, to jednak jego nowa odsłona bardziej komponuje się z nowymi założeniami wykorzystywanymi podczas projektowania Windows 10.
  • Dodano obsługę Tap to Pay (HCE), która pozwala wykorzystać nasze urządzenie jak kartę zbliżeniową – jednakże brak na obecną chwilę aplikacji, które mogłyby z tego skorzystać.
  • Po raz kolejny pochylono się nad udoskonaleniem klawiatury, co zaowocowało dwiema nowościami. Pierwsza z nich dotyczy możliwości zmiany języka wprowadzania tekstu poprzez przesunięcia palcem po spacji (w prawo lub w lewo). Dzięki tej drugiej możemy wybierać cyfry wprost z wysuwanego menu, które pojawia się po dłuższym przytrzymaniu palca na danej literze. Wyświetlają nam się wtedy nie tylko różne wariacje z tą literą (choćby znaki diakrytyczne), ale i cyfry, które znajdują się pod nimi.
  • Na sam koniec warto wspomnieć o przeglądarce Project Spartan, która doczekała się wsparcia dla funkcji eksperymentalnych. Po przejściu do zakładki about:flags otrzymujemy dostęp do kilku opcji, które potrafią przełożyć się w zauważalny sposób na jej działanie – chociażby poprzez skok z 389 na 401 punktów w teście zgodności z HTML5). Możemy wpłynąć również na wsparcie dla JavaScriptu oraz MsPointer, a dzięki zmianie kilku ustawień dodatkowo powinniśmy otrzymać szybsze renderowania stron oraz usprawnione przewijanie witryn

A gdy już skończyłem się rozglądać …

Postanowiłem, że wreszcie wrócę do Windows Phone 8.1, lecz jak zwykle bez problemów nie mogło się obejść. Z racji tego, że komputer nie widział mojego urządzenia w ogóle, musiałem wgrać oprogramowanie metodą na „dead phone” co wymaga większych nakładów czasowych. Gdy już mi się to udało i przywróciłem kopię zapasową to okazało się, że folderów znów nie mam, choć system aplikacje widział jako przypięte, przez co nie mogłem znów tego zrobić z poziomu listy aplikacji. Jakoś to przebolałem i poustawiałem sobie wszystko na nowo – może nawet zrobiłem to lepiej niż wcześniej.

r   e   k   l   a   m   a

W każdym razie przypomniało mi się wtedy, że przecież mam możliwość wgrania teoretycznie testowego, a w praktyce obrazu RTM aktualizacji GDR2. Niewiele myśląc przystąpiłem więc do pobierania, a następnie instalacji – tutaj na przekór Windows 10 obyło się bez najmniejszych problemów. Po instalacji na szybko przeglądnąłem miejsca, w których wiedziałem, że mogę spodziewać się nowości. Dzięki temu uaktualnieniu zyskałem dostęp do udoskonalonej wersji ustawień znanych z Windows Phone, lecz nie tak drastycznie zmienionej jak w Windows 10 – jest to swego rodzaju etap przejściowy, który posiada już podział na grupy, lecz wciąż w zgodzie ze starymi wytycznymi dotyczącymi interfejsu.

Ponadto wreszcie możemy z poziomu informacji o naszym urządzeniu zmienić jego identyfikator – mała rzecz, a do tej pory mogliśmy to zrobić jedynie poprzez aplikację desktopową. Kolejną wartą odnotowania zmianą jest dodanie opcji odpowiedzialnych za uprawnienia aplikacji, które niewątpliwie przypadną do gustu wszystkim maniakom prywatności.

Na samym końcu warto wspomnieć o jeszcze dwóch rzeczach, które dla jednych są miłym dodatkiem, a inni bardzo o nie od dawna zabiegali. Pierwsza z nich dotyczy wsparcia dla zewnętrznych klawiatur bluetooth, a druga dodaje nam możliwość wygaszenia ekranu poprzez podwójne stuknięcie w pasek nawigacyjny – oczywiście działa to tylko na tym wirtualnym, wyświetlanym na ekranie (czy i jak miałoby to działać przy fizycznych przyciskach wie tylko Microsoft).

Jeśli zaś chodzi o samo działanie Windows Phone 8.1 Update 2 to ja osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń. Działa równie szybko i stabilnie co oficjalny Update 1, a w porównaniu do Win10 Mobile to wręcz rakieta (pierwsze skojarzenie po powrocie na stabilne wydanie).

Podsumowując wszystko

Czy warto więc instalować Windows 10 Mobile w obecnej odsłonie? Jak najbardziej nie – skoro tak twardy zawodnik jak ja wymiękł (a korzystam z masy oprogramowania w wersji testowej), to tym bardziej ktoś mniej cierpliwy. Z początku myślałem, że Windows 10 na smartphony zapewni mi taką samą stabilność jak ten na desktopie – jednak bardzo się myliłem, o czym się dobitnie przekonałem w trakcie jego użytkowania. Jako ciekawą alternatywę polecam Update 2 (choć nie na wszystkich modelach jest dostępny i nie kiedy od razu Win10 się instaluje), który jest już ostateczną, przetestowaną i gotową do aktualizacji wersją. Co ciekawe, posiada on nowszą wersję oprogramowania układowego oraz radiowego niż Win10 Mobile, co może być przyczyną jego tak dobrego działania.

Pozostaje mieć nadzieję, iż kolejna kompilacja będzie bardziej udana, gdyż z racji wakacji nie będę musiał mieć aż tak sprawnego smartphone, więc ewentualny brak budzika nie będzie aż tak dotkliwy. Mimo wszystko pokusa testowania najnowszych odsłon jest znacznie silniejsza, więc o ile przeboleje jakoś ten okres do egzaminów, o tyle później nie mam zamiaru się powstrzymywać – choć wam to naprawdę odradzam.
 

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze