Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pierwsza kompilacja z gałęzi Redstone 4 trafiła do Insiderów, lecz to nie jedyne niespodzianki Microsoftu - przegląd zmian w kompilacjach 16278, 16281 oraz 16353

Niedawno Microsoft zapewnił Insiderów, iż w miarę zbliżania się daty premiery (17 październik) Fall Creators Update udostępnianych będzie zauważalnie więcej testowych kompilacji. Zrobiono jak obiecano, w związku z?czym w zeszłym tygodniu powitaliśmy aż trzy wydania. Dwa z nich trafiły do szybkiego kręgu (16278 oraz 16281 ), a jedno do Skip Ahead (16353 ). Nietrudno się domyślić, że to ostatnie jest pierwszą publicznie dostępną odsłoną rozwijaną w ramach gałęzi Redstone 4.

Nie oznacza to jednak, że znajdziemy tam masę nowych, ciekawych mechanizmów i funkcji - wręcz przeciwnie. Dodano zaledwie dwie rzeczy, ponieważ głównie skupiono się na naprawie występujących błędów. Insiderów z krwi i kości sytuacja ta nie powinna dziwić, gdyż powtarza się za każdym razem, gdy Windows 10 przeskakuje na kolejny etap rozwoju.

Zatrzymajmy się na dłużej przy wspomnianych nowościach, gdyż wypada co nieco o nich napisać. Obie tyczą się centrum akcji, choć tylko jedna jest typowo użytkowa. Wreszcie możemy usuwać wszystkie powiadomienia naraz poprzez gest przesunięcia wykonany dwoma palcami - analogicznie do Windows 10 Mobile. Druga rzecz odnosi się do jego interfejsu, a mianowicie wszystkie przyciski w stylu „Usuń wszystkie”, „Pokaż więcej” itp. są teraz w kolorze używanego przez nas akcentu. Przez to zlewają się z tłem i stają się mało widoczne i czytelne. Może się nie znam, ale, jak na mój gust, wcześniej było zdecydowanie lepiej.

r   e   k   l   a   m   a

No i to tyle

Dokładnie tak przedstawiają się zmiany poczynione w najnowszych wydaniach – na razie szału nie ma. Choć ciekawi mnie co w kolejnych miesiącach wprowadzi Redstone 4, to mimo wszystko trudno jest mi się oprzeć wrażeniu, że niewiele to zmieni. Windows 10 wciąż będzie, w wielu aspektach, systemem niedokończonym, niepełnym. Z jego interfejsu nie zniknie, co najmniej, rozdwojenia jaźni. Windows 10 Mobile zostanie jeszcze bardziej zmarginalizowany, co widać chociażby po ilości testowych kompilacji nań wydawanych.

Ponadto, nie do końca wiem czego to kwestia (Insider? Częste instalowanie nowych odsłon?), ale wydajność posiadanego przeze mnie systemu pozostawia wiele do życzenia. O ile gry działają tak samo dobrze (słabo?) jak wcześniej, o tyle interfejs / eksplorator są mocno ociężałe. Do tego na najnowszym wydaniu miewam problemy z siecią (zarówno przewodową, jak i bezprzewodową) - rozłącza się na amen i tylko restart pomaga. W związku z tym przymierzam się do przywrócenia ustawień fabrycznych, lecz na razie szkoda mi na to czas – chwilowo przerzuciłem się na pingwina.

Choć sam jestem (byłem?) gorącym fanem systemów Microsoftu, to jednak mobilną odsłonę już dawno porzuciłem, a od desktopowej odwracam się coraz bardziej. Kto wie, czy nie nadejdzie dzień, w którym stanę się przykładnym "linuksiarzem". 

windows oprogramowanie bezpieczeństwo

Komentarze