Po kilku tygodniach samych poprawek w Skip Ahead wreszcie pojawiły się jakieś nowości, czyli Windows 10 w kompilacji 17639

Od kilku tygodni Insiderzy korzystający z kanału Skip Ahead nie otrzymali niczego konkretnego. W kompilacji 17627 oraz 17634 znaleźć mogliśmy wyłącznie poprawki błędów i ani jednej, choćby mało znaczącej nowości. Nie inaczej jest w przypadku szybkiego kręgu udostępniania uaktualnień (1712817133), choć tutaj powód jest inny – RTM prawdopodobnie został wyłoniony, więc nie ma już miejsca na nieprzetestowane rozwiązania.

Z tego przestoju wyrwała nas ostatnio udostępniona kompilacja (17639), w której skupiono się na poszerzeniu skromnych możliwości mechanizmu Sets. W zasadzie można śmiało stwierdzić, że ograniczono się wyłącznie do prac nad tym elementem – przynajmniej jeśli chodzi o widoczne dla użytkownika efekty.

Nowości w Sets

Przede wszystkim warto nadmienić, iż wreszcie zaimplementowano wsparcie dla funkcji przeciągnij i upuść. Dzięki temu nie musimy liczyć na łut szczęścia, gdyż karty posegregujemy teraz wedle własnej woli. Ponadto, do ich menu kontekstowego dodano opcje wcześniej widoczne wyłącznie w Microsoft Edge, tj. „zamknij pozostałe karty”, „przenieś do nowego okna" oraz „zamknij karty z prawej”.

Możemy zdefiniować, czy w Widoku Zadań wyświetlać się ma jedynie aktualnie aktywna karta w ramach danego okna, czy też wszystkie w nim obecne. W tym momencie wypada mi wspomnieć, że u mnie to nie działa. Jakie ustawienie bym nie wybrał i tak niczego ono nie zmienia.

Usprawniono również mechanizm przywracania i jak się okazało, ostatnio działał jak powinien, po prostu go nie ogarnąłem. Myślałem, że nie został jeszcze uruchomiony, bo nijak nie mogłem z niego skorzystać. Przy okazji najnowszego wydania wyjaśniono, że wcześniej mogliśmy odzyskiwać jedynie dokumenty, a nie każdą aktywność. Jak nie trudno się domyślić, obecnie jest z tym inaczej. Skoro już o nich mowa, to gdy zechcemy je przywrócić to Windows zapyta nas, czy pragniemy tego samego dla innych kart, które obok nich uruchomiliśmy. Co ciekawe, jest to jedyny przypadek, kiedy takowe powiadomienie pojawi się automatycznie. W każdym innym, tj. uruchamiając Eksplorator Plików, aplikację pocztową czy zdjęcia, będziemy musieli tego dokonać manualnie poprzez przycisk umieszczony na lewo od paska kart. Możemy już również wybrać pomiędzy otwarciem wszystkich poprzednio zamkniętych, powiązanych kart oraz wybraniem tylko tych aktualnie potrzebnych.

Na koniec warto wspomnieć o tym, iż w momencie uruchomienia okienka funkcji przywracania pojawi się animacja mniej więcej obrazująca działanie funkcji Sets – lecz tylko w momencie, jeśli nie będzie tam niczego do odzyskania.

System oraz Eksplorator Plików

W pierwszym z wymienionych aspektów, prócz ustawień opisanych wcześniej, znajdziemy możliwość wykluczenia aplikacji, które mogą uruchamiać się z wykorzystaniem mechanizmu Sets. Ponadto, Windows 10 w końcu sprezentuje nam procent naładowania urządzenia podłączonego poprzez łączność Bluetooth – o ile zapewnia ono dostęp do takowych danych. W ramach ciekawostki wypada odnotować, iż z klasycznego panelu sterowania znikła możliwość sterowania jasnością ekranu.

W drugim aspekcie wyróżnić trzeba trzy nowości oraz jedną poprawkę. Po pierwsze, do zakładki Plik (lewy górny róg) dodano opcję „Otwórz nową kartę”. Po drugie, w menu kontekstowym folderów pojawił się wpis „Otwórz w nowej karcie”. Po trzecie, wreszcie dodano obsługę skrótów klawiaturowych typowych dla przeglądarek, tj. CTRL + T (nowa karta), CTRL + W (zamknij kartę) oraz CTRL + N (nowe okno).

Wspomniana na początku poprawka tyczy się przycisku CTRL, którego przytrzymanie nie jest już wymagane do uruchomienia eksploratora w kolejnej karcie. Co jednak ciekawe, dla innych aplikacji nie jest to już tak oczywiste, co mnie osobiście mocno irytuje.

Podsumowując

To by było na tyle w kontekście nowości tyczących się stricte samej kompilacji. Prawdopodobnie szybko by o niej zapomniano, gdyby nie jeden drobny szczegół, który być może przypadkowo zbiegł się z nią w czasie. Chodzi oczywiście o niechlubną reklamę Office 365 widoczną w systemowej aplikacji Poczta. Warto jednak wspomnieć o kilku faktach, o których wielu redaktorów nie wie, bo niby skąd, skoro Windows 10 widzieli wyłącznie na zrzutach pochodzących z Reddita. Otóż opisywany baner pojawia się WYŁĄCZNIE podczas korzystania z konta Outlook. W momencie używania, na przykład, Gmaila nie wyświetla się on w ogóle. Jeśli do opisywanej aplikacji podepniemy oba (lub więcej), to reklama będzie pojawiać się i znikać w trakcie przełączania pomiędzy nimi.

To tyle w ramach uściślenia tego tematu. Na koniec zaznaczę jeszcze, że mocno czekam na kompilację / aktualizację pakietu Office przynoszącą wsparcie dla Sets, co zostało oficjalnie zapowiedziane.

PS. 

Nijak nie idzie zalogować się do DP z Microsoft Edge. Przy pierwszej próbie logowania strona się odświeża i pojawia się ponownie, przy drugiej się odświeża i przerzuca na stronę główną. Oczywiście bez "wsparcia" ze strony jakichkolwiek blokerów. Nie wiem tylko, czy znów DP coś poknociło (nie pierwszy raz), czy może to wina tej lub innej kompilacji (dawno z Edge nie korzystałem).  

Komentarze