Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Po tygodniach wycieków Microsoft wreszcie udostępnia niezbyt zaskakująca kompilację 10061

Ostatnie tygodnie były dość obfite w kompilacje Windows 10, jednakże żadna z nich nie pochodziła z oficjalnego źródła. Raz po raz grupa WZor zasypywała nas zdjęciami kolejnych nowości, aż ostatecznie decydowała się na udostępnienie pliku ISO. Taka sytuacja powtórzyła się dwukrotnie, przez co wydana w zeszłą środę kompilacja 10061 nie przyniosła w zasadzie żadnych zaskakujących zmian - no chyba że ograniczaliśmy się wyłącznie do aktualizacji wydawanych poprzez Windows Update. W przeciwnym wypadku nie uświadczymy żadnych większych różnic poza poprawkami dla istniejących błędów, czy też wystąpieniem całkowicie nowych.

Błędy i inne irytujące problemy

Z racji dużego podobieństwa do buildu 10056 tym razem wyjątkowo zaczniemy od błędów i innych niedoróbek. Na pierwszy ogień pójdzie jedno dość pokraczne tłumaczenie, które zauważyłem w sumie przez przypadek. Przycisk „Power” odpowiadający za menu zawierające opcje dotyczące zamykania systemu został przetłumaczony jako „Moc” – wedle słownika niby się zgadza, jednakże logika podpowiada, iż coś tutaj nie gra.

Ponadto występują pewne problemy podczas uruchamiania aplikacji pisanych z myślą o Win32. Dokładnie chodzi o to, że w momencie gdy przypniemy sobie do nich skrót w menu start to nie będzie on w ogóle działać. Omawiana przypadłość nie występuje oczywiście w momencie utworzenia takowego na pulpicie czy pasku zadań – warto o tym pamiętać, by nie zacząć panikować poprzez masowe przeinstalowywanie oprogramowania.
Więcej problemów nie udało mi się wyhaczyć, a jeśli ktoś chce oficjalną ich listę to odsyłam do odpowiedniego wpisu na blogu Windows.

r   e   k   l   a   m   a

Nowości względem kompilacji z wycieku

Build 10051 oraz 10056 opisywałem już na blogu, zatem nie ma sensu drugi raz tego samego wypisywać. Zamiast tego postaram się wyłapać te funkcje, które pojawiły się dopiero wraz z 10061. Zacząć należy od wspomnienia o zakładce „For Developers”, która skryta jest w grupie „Aktualizacja i odzyskiwanie”. Nie wiadomo jak na razie co będzie ona zawierać, gdyż próba jej uruchomienia nie przynosi żadnych rezultatów, a wręcz powoduje zamknięcie aplikacji ustawień.

Ponadto wreszcie odblokowano możliwość automatycznej aktualizacji map zainstalowanych na naszym urządzeniu – choć na razie ta funkcja wydaje się nie bardzo działać, gdyż podczas ręcznego sprawdzania za każdym razem wynajduje jakąś aktualizację, lecz jej nie instaluje. Aplikacje Music Preview oraz Wideo Preview są teraz domyślnie zainstalowane obok ich stabilnych odpowiedników – wcześniej można je było pobrać samodzielnie ze sklepu, lecz nie były dostarczone z gołym systemem. Dodatkowo uaktualnienia doczekał się program odpowiedzialny za wgląd w nasze kontakty - choć wciąż nie chce się uruchomić, to jednak istnieje prosty sposób by temu zaradzić. Ostatnią nowością, która bezpośrednio dotyka uniwersalne aplikacje jest dodanie większej ilości ustawień dotyczących prywatności, jak chociażby te odpowiadające za udostępnianie programom informacji o naszym koncie. Ostatnie dwie zmiany są w zasadzie czysto kosmetyczne i dotyczą menu start (aplikacja Zdrowie i Fitness od teraz nie jest domyślnie do niego przypięta) oraz Cortany, która od teraz zyskała umiejętność rozpoznawania muzyki.

Podsumowanie

Jak więc widać zmian jest niewiele i dotyczą one w zasadzie kosmetycznych nowości. Oczywiście w momencie, w którym ktoś korzysta jedynie z oficjalnego kanału dystrybucji, to dla niego będzie ich znacznie więcej, przez co sama kompilacja wyda się ciekawsza. W moim przypadku tak jednak nie jest, przez co sam oceniam ją jako drobną aktualizację, aniżeli coś konkretnego. Warto jednak dodać, iż w tej kompilacji występuje chyba najbardziej kompletne tłumaczenie (w sensie mało zostało nieprzetłumaczonych fraz), gdyż do tej pory bywało z tym różnie.

W ramach ciekawostki wspomnieć wypada o zeszłotygodniowej aktualizacji dla Windows 10 Mobile, która przyniosła kilka drobnych poprawek. Wśród nich znajdziemy udoskonalenie działania aplikacji aparatu oraz usunięcie błędu, który uniemożliwiał dodanie dodatkowych języków dla klawiatury. Ponadto włączenie / wyłączenie trybu samolotowego i danych komórkowych nie powinno już stanowić żadnego problemu, choć jak pisałem w innym wpisie u mnie one w ogóle nie wystąpiły. Ostatnią zmiana dotyczy ustawień MMS, które nie ulegną skasowaniu w przypadku uaktualnienia z kompilacji 9941. Opisywana aktualizacja jest buildem 10052, zatem jest to niewielki przeskok z poprzedniej, oznaczonej jako 10051 – cudów tutaj nie można się spodziewać. Trzeba jednak przyznać, że na nowszej pracuje się ciut przyjemniej, choć do ideału wciąż jeszcze wiele brakuje. Na sam koniec warto wspomnieć o niewątpliwie pozytywnej nowości jaką jest przywrócenie wsparcia dla Lumii 520, 525 oraz 526, które wcześniej miały pewne problemy, przez co ich obsługa została wycofana z programu Windows Insider.

 

windows oprogramowanie hobby

Komentarze