Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Premiera coraz bliżej, więc i znak wodny zniknął – Windows 10 w kompilacji 14383 oraz 14385 (desktop i mobile)

Premiera Anniversary Update ustalona została na dzień 2 sierpnia bieżącego roku, toteż pozostał nam już niecały miesiąc do jego wydania. Dlatego też Microsoft ten pozostały mu czas poświęca wyłącznie na eliminację tu i ówdzie zaobserwowanych błędów, które niekiedy trapią Insiderów.

Tym razem w nasze ręce trafiła kompilacja 14383, a zaraz po niej 14385 (i to w sobotę!) – obie przeznaczone zarówno na desktopy, jak i smartphony. Coraz bardziej czuć zbliżanie się ostatecznego wydania – niedawno nawet pokusiłem się o instalację gałęzi Redstone na Lumii 535 i przyznam szczerze, że jestem bardzo zaskoczony. Threshold 2 działał na niej średnio stabilnie, a działanie samego Microsoft Edge pozostawiało wiele do życzenia. Obecnie, choć to wciąż jedynie testowa odsłona, da się z wszystkiego bez większego problemu korzystać.

O rychłej premierze Windows 10 Anniversary Update niech dodatkowo świadczy fakt, iż Microsoft zdecydował się skasować z desktopów charakterystyczny znak wodny – wróci on wraz z udostępnieniem Redstone 2.

r   e   k   l   a   m   a

Mobile

Skoro już w temacie smartphonów jesteśmy, to od niego zaczniemy. Najnowsza kompilacja oczywiście przyniosła tonę poprawek i w zasadzie ciężko jest mówić o jakichkolwiek widocznych zmianach czy nowościach. Chociaż jakby na to popatrzeć z trochę innej strony, to coś jednak znajdziemy – dwa niewystępujące wcześniej błędy. Czym się one objawiają? Z pozoru niczym groźnym, gdyż znikła opcja nagrywania rozmów normalnie obecna na ekranie aktywnego połączenia oraz podczas korzystania z trybu prywatnego w Microsoft Edge niekiedy nie pokazuje się klawiatura. Na całe szczęście poprawiono czas pracy na jednym ładowaniu, a i obsługa plików PDF nie jest już żadnym utrapieniem – szkoda, że tak długo musieliśmy na to czekać.

Desktop

Tutaj, w przeciwieństwie do smartphonów, Microsoft znalazł miejsce na kilka subtelnych różnic względem poprzedniego wydania. Osobom aktywnie korzystającym z Cortany na pewno nie umknął fakt, iż zmieniono skrót uruchamiający ją w trybie nasłuchiwania – dotychczas było to Win + C, a obecnie Win + Shift + C. Podobno zmiana ta jest poparta informacjami zwrotnymi pochodzącymi od Insiderów, gdyż poprzednia kombinacja często powodowała przypadkowe uruchomienia tejże funkcji.

Idąc dalej mamy Microsoft Edge, który wreszcie przenosi nas bezpośrednio do sklepu w celu pobrania rozszerzeń dla niego przeznaczonych, a nie na specjalną witrynę jak dotychczas. Co prawda na tamtej stronie mieliśmy wszystkie odnośniki prowadzące do Windows Store, jednak obecne rozwiązanie jest znacznie wygodniejsze i bardziej intuicyjne.

Ostatnia nowość / poprawka dotyczy tego, że ustawienia centrum akcji
(rozmieszczenie kafli) wreszcie będą migrowane pomiędzy kolejnymi uaktualnieniami. Dotychczas bardzo mnie to irytowało, zatem cieszy mnie fakt, iż wreszcie wygląda to tak jak powinno na samym początku.

Co ciekawe, w najnowszej kompilacji znalazła się też jedna poprawka przeznaczona wyłącznie na urządzenia z linii Surface, która powinna wydłużyć ich czas pracy na jednym ładowaniu – o ile to w ogóle kogoś z Was interesuje.

Podsumowując

O ile Windows 10 z gałęzi Threshold 2 posiadał całą masę mniej lub bardziej irytujących mankamentów, o tyle Redstone zdaje się eliminować większość z nich. Jakość sytemu znacząco podskoczyła w górę i o ile nie jest to tak bardzo odczuwane na desktopach, o ile urządzenia mobilne wraz z Anniversary Update otrzymają prawdziwego kopa – zarówno pod względem wydajności, jak i stabilności. Oczywiście wciąż mogą pojawić się błędy specyficzne dla danego urządzenia, aczkolwiek tego chyba nigdy nie uda się całkowicie wyeliminować – duża mnogość specyfikacji robi swoje.

PS

W ramach ciekawostki napiszę Wam jeszcze, iż kompilacja 14385 jest pierwszym wydaniem, które zapewnia możliwość zaprzestania otrzymywania testowych wydań w ramach programu Windows Insider. Dotychczas mogliśmy wybrać opcję wstrzymania ich na maksymalnie kilka dni, teraz można zrobić to na stałe. Czy jest to nowa funkcja, czy jedynie zapowiedz rychłego pojawiania się wydania RTM? Ciężko stwierdzić.
 

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze