Testowe kompilacje Windows 10
liczba publikacji: 153pierwszy wpis: 12 Października 2014ostatni wpis: 22 Maja 2020

Wydanie Windows numer 10586 prawdopodobnie zostanie wybrane na RTM – dlatego też nowości w zasadzie nie uświadczymy

Microsoft przyzwyczaił nas, że w miarę zbliżania się do ostatecznego wydania każda kolejna kompilacja testowa zawiera coraz mniej nowości, a coraz więcej poprawek. Nie inaczej jest i tym razem, gdyż już od dłuższego czasu osoby korzystające z programu Windows Insider nie uświadczyły niczego konkretnego – w zamian za soczystą ilość optymalizacji i tym podobnych. Zapewne wielu i tak napisze, że wciąż masa pracy przed Microsoftem, lecz firma nie bacząc na to prawdopodobnie wypuści uaktualnienie Threshold 2 już w najbliższy wtorek.

Windows 10 Mobile osiągnął wersję 10586.11, lecz do faktycznego RTM jeszcze długa droga

Premiera nowych urządzeń ze stajni Microsoftu już za nami i jak się z czasem okazało, ich oprogramowanie do zbytnio dopracowanych nie należy. Oczywiście jakiś większych problemów uświadczyć nie możemy, aczkolwiek oglądając wszelkiego rodzaju recenzje na YouTube można zauważyć przycinki czy inne ścinki (3:10 na poniższym filmiku).Trzeba mieć jednak na uwadze, iż oba modele (950 oraz 950 XL) nie posiadają najnowszej kompilacji, a jedynie ciut starszą - 10586.0 vs 10586.11 (ta druga jest bohaterem wpisu).

Kompilacja 10586.29 (mobile) to już kolejne pseudo ostateczne wydanie – jak na mój gust nic nie wnoszące

Ostatnimi czasy Microsoft wypuszcza więcej kompilacji niźli jestem w stanie wymyślić wstępów do kolejnych wpisów na bloga. Raz po raz wypuszczane są poprawki i choć firma stara się nam wmówić, że jest coraz lepiej, to jakoś nie jestem co do tego przekonany. Nie mogę napisać, iż jest źle (broń boże), aczkolwiek szału nie ma i nie bójmy się o tym mówić - jeszcze długa droga przed nimi. Chyba największą zmianą / nowością w wydanej niedawno

U schyłku Threshold powitał nas Redstone — kompilacje 10586.36 (mobile) oraz 11082 (desktop)

Święta za nami, nowy rok już zagląda nam przez okno. Tą niemiłosierną nudę jeszcze przed świętami postanowił lekko zniwelować Microsoft, który zdecydował się na wydanie dwóch ostatnich kompilacji w mijającym 2015 roku. Pierwsze wydanie z gałęzi Redstone trafiło na nasze desktopy i choć nie przyniosło ono ŻADNYCH zmian w stosunku do ostatniego z linii Threshold 2, to jednak warto o nim wspomnieć. Jeśli zaś chodzi o

Prace nad uaktualnieniem Redstone ruszyły pełną parą – kompilacje 11099 oraz 11102

Pod koniec zeszłego roku Microsoft ostrzegł użytkowników korzystających z programu Windows Insider, iż osoby chcące bardziej stabilnych wersji powinny co najmniej przenieść się do wolniejszego kręgu wydawania uaktualnienia. Spowodowane miało to być przyśpieszeniem wydawania kolejnych kompilacji w szybkim kręgu, co oczywiście pociągnęłoby za sobą większe natężenie błędów – przynajmniej teoretycznie. Wydaje się, że zrobiono tak jak obiecano i faktycznie zwiększono tempo prac nad Windows 10. Nie zdążyłem dobrze popastwić się nad jednym wydaniem (

Microsoft znów rozczarowuje Insiderów – Windows 10 w kompilacji 14251

Microsoft ostatnimi czasy nie rozpieszcza desktopowych Insiderów. Kolejne testowe kompilacje rzeczywiście wydawane są znacznie szybciej niż w zeszłym roku, jednak na próżno szukać w nich jakiś większych widocznych zmian. Wszystko przez to, iż firma swoje siły skupiła na tzw. OneCore (o czym pisałem w poprzednim wpisie ), gdyż na tym im obecnie najbardziej zależy.

Kolejne wielkie NIC – trochę o Windows 10 w desktopowej kompilacji 14257 oraz mobilnej 10586.71

Microsoft ma bardzo zły nawyk do rzucania tony niczym niepopartych obietnic. Proces aktualizacyjny do Windows 10 Mobile miał rozpocząć się jeszcze w zeszłym roku, a zamiast niego obserwować możemy proces powolnego rodzenia się tegoż systemu. Choć od czasu premiery nowych Lumii minął już kawał czasu, to jednak w dalszym ciągu nie otrzymaliśmy w pełni sprawnego oprogramowania – ciekawe, czy kiedykolwiek je dostaniemy.

Microsoft chyba wreszcie przejrzał na oczy, aż nie jestem w stanie złapać tchu – wszystko o kompilacjach 14267 i 14271 (desktop) oraz 14267 i 14267.1004 (mobile)

Patrząc na tytuł zapewne wielu z Was przyjdzie do głowy jedno kluczowe pytanie - „co on tak w zasadzie ma na myśli?”. Jakość kompilacji jest jaka była, wciąż wiele pozostało do zrobienia – o co więc chodzi? Mam tutaj na myśli zeszłoroczne deklaracje Microsoftu, jakoby szybki pierścień udostępniania kolejnych odsłon miał znacznie częściej je otrzymywać. Faktycznie, wraz z pierwszym wydaniem z gałęzi Redstone każde kolejne trafiało do nas relatywnie szybko, czego nie można było napisać o wersjach mobilnych.