Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wreszcie pojawiło się wydanie z gałęzi Redstone 3, która wprowadza widoczne i ciekawe zmiany – Windows 10 w kompilacji 16184 (desktop) oraz 15207 i 15208 (mobile)

Już od dłuższego czasu Microsoft nie udostępnił kompilacji godnej uwagi, oczywiście w kontekście nowości zauważalnych na pierwszy rzut oka. Do tej pory ograniczano się głównie do zmian niewidocznych dla przeciętnego użytkownika, gdyż obejmujących rdzeń systemu, czyli OneCore. Tym razem jest jednak ciut lepiej, choć i przy okazji pojawiło się więcej błędów.

Raczej nikogo nie zdziwi fakt, że mowa tutaj o desktopach, gdyż mobilne wydania wciąż są nudne jak flaki z olejem. Poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki - choć w sumie to aktualnie niczego więcej im nie trzeba, prawda? Jakby się jednak bliżej temu przyjrzeć, to zauważymy jedną nowość - ekran pierwszej konfiguracji systemu zyskał przełączniki dotyczące prywatności, które jakiś czas temu zadebiutowały na desktopie.

Jak wspomniałem w tytule, niniejszy wpis tyczy się kompilacji 16184 (desktop) oraz 15209 i 15207 (mobile).

r   e   k   l   a   m   a

Skoro na smartphonach posucha, to skupmy się na desktopie

Ciekawostki

Zanim przejdziemy do konkretów, to warto zatrzymać się na chwilę przy dwóch rzeczach. Po pierwsze, pasek przewijania widoczny w menu start został dopasowany do reszty systemu. Cały czas jest więc cieniutki i dopiero po najechaniu na niego myszką przechodzi do „typowej” formy. Po drugie, zmieniono jeden odnośnik obecny w Windows Update z „Update history” na „View installed update history” - widzicie w tym jakiś sens?

Zarządzanie siecią

W zakładce odpowiedzialnej za Wi-Fi możemy już włączyć / wyłączyć powiadomienie dotyczące przymusu wykonania dodatkowej akcji w celu połączenia się z Internetem. Ponadto, wreszcie możemy wyszukiwać oraz sortować zapisane sieci bezprzewodowe, czego brakowało wielu użytkownikom.

Personalizacja oraz mechanizm My People

Przejdźmy teraz do karty w ustawieniach odpowiedzialnej za personalizację, z którą wiąże się debiut funkcji mającej pierwotnie trafić już do Creators Update. Mowa oczywiście o mechanizmie My People, mającym ułatwić nam kontakt z wybranymi osobami. Wszystko za sprawą nowego centrum zarządzania, skąd możemy przypiąć do paska zadań maksymalnie trzech znajomych. Po kliknięciu w jego awatar otwiera nam się okno, gdzie napiszemy wiadomość poprzez Skype czy maila.

Nie zabrakło również odnośnika do aplikacji People (nie pamiętam, czy polska nazwa jest dosłownym tłumaczeniem). Problem jednak w tym, że możliwości My People są mocno ograniczone, a przynajmniej tak to aktualnie wygląda. Próżno jest szukać tam naszych kontaktów z Facebooka / Instagrama / Messengera, w związku z czym jego przydatność jest obecnie dość wątpliwa. Warto przy tym odnotować, że jeśli tego nie potrzebujemy, to możemy całość wyłączyć z poziomu ustawień paska zadań.

Na sam koniec wspomnę jeszcze o tym, iż z zarządzania wyglądem menu start zniknęło okienko podglądu - w sumie bezsensownie, bo w reszcie miejsc je zachowano.

Ułatwienia dostępu

Wypada zatrzymać się na chwilę i przy tej grupie ustawień, gdyż niewątpliwie wielu użytkownikom ułatwiają ona życie. Tak więc w przypadku korzystania z alfabetu Braille otrzymujemy dostęp do dwóch nowości - „Choose a language for output” oraz „Choose a table type for output”.

Znacząco przebudowano panel odpowiedzialny za funkcję Lupa - zdecydowano się umieścić tam listę wszystkich wspieranych skrótów. Nie trzeba raczej nikomu tłumaczyć, że będzie to przydatne szczególnie nowym użytkownikom. Z poziomu tej zakładki bez problemu zmienimy również poziom przybliżenia oraz tryb pracy.

Czas narzekania, czyli irytujące mankamenty

Opisywana kompilacja jest w pewnym sensie przełomowa i to zarówno w tym pozytywnym, jak i negatywnym aspekcie. Fakt, pojawiło się sporo od dawna wyczekiwanych nowości, lecz jednocześnie wystąpiło u mnie kilka problemów, z czym już dłuższy czas nie miałem do czynienia. Pomijając oficjalną listę błędów, mnie osobiście spotkało kilka dziwnych rzeczy.

Po pierwsze, po instalacji przywitała mnie pustka w folderze Pobrane. Nie wiem czym było to spowodowane, niemniej cieszy mnie fakt, że miałem tam tylko kilka niepotrzebnych śmieci - tyle dobrego.

Po drugie, jakimś cudem wyparowały mi również sterowniki do karty graficznej, czego bym pewnie nie zauważył, gdyby nie niemiłosiernie niski poziom FPS (frames-per-second, klatki na sekundę) w mojej ulubionej grze. Zdarzyło mi się po raz pierwszy - nawet nie otrzymałem żadnego komunikatu traktującego o braku ich kompatybilności czy czegoś tam. Zresztą, nawet po ich zainstalowaniu wydaje mi się, że ogólna wydajność się jakby zmniejszyła - niby ilość FPS jest taka jak zawsze, ale częściej występują ich nieoczekiwane spadki. W przypadku gier z gatunku FPS (first-person-shooter, pierwszoosobowa strzelanka) jest to mocno irytujące i wręcz uniemożliwia komfortową rozgrywkę.

Jeśli chodzi o mój sprzęt, to wciąż moduł bluetooth działał mi tylko po ponownym uruchomieniu komputera. Jednak tym razem przyszedł mi do głowy pomysł, który jakimś cudem nigdy dotąd się nie pojawił. Zdecydowałem się wyłączyć mechanizm Fast Startup i jak zwykle wyłączyć komputer. Po jego uruchomieniu moim oczom ukazał się działający bluetooth, co w sumie mnie jakoś wybitnie nie zaskoczyło. W końcu funkcja ta jest niczym innym jak hibernacją systemu, co w przypadku Windows lubi powodować problemy z niektórymi sterownikami - prawdopodobnie tak było i tym razem. Tak więc w ogólnym rozrachunku otrzymałem zdecydowanie dłuższy czas uruchamiania (około 40 sekund zamiast 15), lecz w zamian nie tylko działa mi BT, ale i bez problemu będę mógł pod Linuksem pracować na partycjach (a dokładniej plikach znajdujących się na nich) wykorzystywanych przez Windows.

No i to by było na tyle

Jak więc widać, Microsoft wreszcie wziął się za implementację nowych funkcji do Redstone 3. Obejmują one dość szeroki zakres tematyczny, toteż każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Mnie osobiście najbardziej interesuje funkcja My People, a w zasadzie kierunek, w jakim zostanie rozwinięta. Jeśli firma stanie na wysokości zadania, to w przyszłości naprawdę może się ona do czegoś przydać, w przeciwieństwie do swojej obecnej formy. Ogólnie mogę śmiało stwierdzić, że Windows 10 zmierza w dobrym kierunku, choć stosunkowo powoli.

Z drugiej strony mamy nieszczęsne smartphony, które nie radzą sobie zbyt dobrze. Windows 10 Mobile systematycznie traci swoje udziały, zewnętrzni deweloperzy stopniowo się od niego odwracają, a i zapał Microsoftu jakby słabnie. Do tego wszystkiego w sieci zaczęły pojawiać się informacje, jakoby jeszcze w tym roku firma miała porzucić produkcję tej kategorii urządzeń. Oparto je o niedawno udostępnione sprawozdanie, które zawiera w sobie szczegółowe dane dotyczące restrukturyzacji działu telefonów komórkowych. Zainteresowanych tą obszerną lekturą odsyłam tutaj. Na razie są to zwyczajne domysły i w sumie nie wiadomo jak to wszystko interpretować - nie ulega jednak wątpliwości, iż zbliża się coś większego.

 

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze