Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wyczekiwana mobilna oraz niemrawa desktopowa, czyli Windows 10 w kompilacji 15025

Niedobry Microsoft od dłuższego czasu nie udostępnił Insiderom żadnej mobilnej kompilacji Windows 10. Było to powodem do ogromnego niezadowolenia tejże grupy, więc firma w wielkich bólach postanowiła ich udobruchać. W taki oto sposób wydano odsłonę o numerze 15025, która, co tu dużo mówić, jest po prostu słaba. Choć przeskok w numeracji wskazywałby na coś innego, to mimo wszystko nie znajdziemy w niej niczego satysfakcjonującego - ot kolejna wersja.

Nie inaczej jest i w wersji desktopowej, jednakże w tym aspekcie sprawa wygląda ciut inaczej. Kolejne kompilacje wydawane są co tydzień (poza bardzo rzadkimi wyjątkami), więc nie spodziewamy się po nich ogromnego wylewu nowości. Nawet mimo tego faktu, zawierają one zauważalnie więcej zmian niż wydania mobilne, które tak ścisłej regularności udostępniania nie przejawiają.

Skoro ten ponury wstęp mamy już za sobą, czas przejść do konkretów.

r   e   k   l   a   m   a

Desktop

Nie ma tego zbyt wiele, a i większość nowości to „średnio dające się opisać” zmiany. W związku z tym pozwolę sobie je wypisać w punktach:


  • Zdecydowano się rozszerzyć zakres temperatur funkcji Night Light aż do 1200 kelwinów, co da nam mocno czerwone zabarwienie ekranu;
  • Wreszcie naprawiono błąd dotyczący zakładki Mixed Reality, która była widoczna w ustawieniach, choć nie powinno mieć to miejsca;
  • Feedback Hub zyskał wsparcie dla kolekcji grupujących podobne zgłoszenia. W teorii powinno to sprawić, że zakładka odpowiedzialna za informacje zwrotne będzie bardziej przejrzysta;
  • Pojawiło się wstępne wsparcie dla wyświetlaczy do obsługi Braille'a. W celu jego uruchomienia należy udać się do ustawień narratora (kombinacja Win + U), gdyż to właśnie on odpowiada za obsługę tejże nowości. Sam nie jestem w stanie jej przetestować, niemniej Microsoft zaznacza, iż cały czas mogą pojawiać się pewne błędy. Dlatego też niezalecane jest korzystanie z ichniejszej implementacji w momencie korzystania z wcześniej skonfigurowanego, zewnętrznego oprogramowania;
  • W ułatwieniach dostępu (inne opcje) pojawiła się możliwość zmiany dźwięku ze stereo na mono. Zmiana ta uargumentowana jest tym, iż osoby z poważnymi wadami wzroku wolą korzystać z jednej słuchawki (oczywiście tyczy się to wyłącznie tych korzystających ze słuchawek), by słuchać aplikacji odczytującej ekran i jednocześnie być w kontakcie z otoczeniem. Przy dźwięku stereo czasem mogło zdarzyć się tak, iż nie usłyszeli oni czegoś, ponieważ było to odtworzone w tej nieużywanej przez nich słuchawce;
  • Poprawiono wydajność podczas korzystania z gumki w szkicowniku, a także dodano zapamiętywanie ostatnio wykorzystywanego „narzędzia do odmierzania” (naprawdę zabrakło mi słowa - chodzi oczywiście o linijkę i kątomierz :s);
  • Na koniec warto wspomnieć o tym, że deweloperom dano możliwość wyświetlania „próśb” o przypięcie do menu start żywego kafelka stworzonej przez nich aplikacji. Niewątpliwie bardzo przydatna funkcja, dlatego też wątpię, by jakiemukolwiek użytkownikowi przypadła do gustu.

Mobile

W przypadku smartphonów większość zmian się powtarza, więc ani tyle nie ma po co się zbytnio rozpisywać, tak więc:


  • Microsoft Edge, analogicznie do ostatniej desktopowej kompilacji, zyskał wsparcie dla czytania e-booków na głos. Oczywiście wsparcia dla języka polskiego dalej brak;
  • Uaktualniono emotikonki (tak wiem, patrząc przez pryzmat kompilacji 15019 na pewno nie mogliście się tego doczekać), przez co zamiast szarych i smutnych ikonek zobaczymy nowe, „pełnokolorowe”.
  • W aplikacji Feedback Hub pojawiły się kolekcje mające zniwelować nakreślony przez Insiderów problem, czyli „too many duplicate pieces of feedback!”;
  • Deweloperzy mogą zdefiniować powiadomienie wyświetlające się po zainstalowaniu ich aplikacji, które „zachęci” nas do przypięcia jej żywego kafelka do ekranu startowego;
  • Na koniec wspomnieć trzeba o wsparciu dla dźwięku mono - „just like on desktop”, meh.

Podsumowując

Przede wszystkim mam nadzieję, że wybaczycie mi takową formę wpisu, praktycznie w całości opartą na „pauzach”. W opisywanych kompilacjach nie pojawiło się nic wartego większej uwagi, a przynajmniej nie z mojej perspektywy - bo chyba nie powiecie, że wsparcie dla wyświetlaczy Braille'a oraz tryb mono nie są niczym szczególnym? Poza tym, istna posucha, a wydanie mobilne to już w ogóle kpina z użytkowników.

Miejmy nadzieję, że następnym razem będzie ciut lepiej. Choć z drugiej strony premiera jest coraz bliżej, więc i zmian będzie coraz mniej. Może się więc okazać tak, że do czasu udostępniania nam gałęzi Redstone 3 nie ujrzymy już niczego ciekawego.

 

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze