reklama

Antypiracka panika: Programy idą jak woda

Strona główna Aktualności

O autorze

Niespodziewany wzrost sprzedaży legalnych programów komputerowych w Ostrowcu. Wszystko przez informację o policyjnych nalotach. Problem w tym, że policja o takich kontrolach nic nie wie - donosi portal Gazeta.pl.

U mnie w sklepie od poniedziałku o niczym innym się nie mówi. Klienci pytają, u kogo już była kontrola, wymieniają się informacjami, ile kary można zapłacić. Dzwonią z pytaniami, co mają robić - mówi pan Przemysław, właściciel jednego z większych sklepów komputerowych w Ostrowcu. Z informacji, które do niego dotarły, wynika, że do mieszkań wchodzi mężczyzna podający się za policjanta, w towarzystwie kogoś z organizacji zwalczającej piractwo, przeglądają zawartość komputera i jak znajdą nielegalne oprogramowanie albo muzykę, pobierają mandat.

Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Antypiracka panika: Programy idą jak woda opublikowanym na łamach portalu Gazeta.pl

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama