Commodore wraca... ale czym i jak? - antrakt

W ostatnim wpisie opisałem początki rozwoju projektu Commander X16, oraz napomknąłem o pewnych zawirowaniach wokół wykorzystania kernela z Commodore, na którego wystosowana prośba pozostała bez odpowiedzi. Jednak aby zrozumieć, że taka reaktywacja systemu jest jak marsz po prawniczym polu minowym, jestem zmuszony co nieco powiedzieć o historii Commodore - a raczej jej upadku - oraz o tym dlaczego przez tyle lat nie ujrzeliśmy "duchowego spadkobiercy" Amigi.

Commodore wraca... Commander X16 - część I

Bywa, że tęsknota za czymś jest tak silna, iż człowiek zaczyna się imać wszelkich sposobów by jeszcze raz przeżyć uniesienie z dawnych lat. Dla jednych jest to zdjęcie z Chałup z lat słusznie minionych, a dla innych kolekcjonowanie starych komputerów o których świat już dawno zapomniał. Jednak w obu tych przypadkach reminiscencja dawnych wydarzeń może nie zaspokając tak jak to robiła dawniej. Nazywa się to okresem wieku średniego. 

I w taki okres popadł właśnie 8-Bit Guy, który postanowił wskrzesić komputery 8-bitowe!

Kilka słów o... Fallout 76

Mija trzeci tydzień od premiery najnowszego Fallouta, a szum z nim związany nie maleje, a wręcz narasta. Cięgi, jakie ostatnimi czasy dostaje Bethesda za jeden ze swoich flagowych projektów, w mojej opinii, są dalekie od prawdy. Tak, gra jedzie na silniku pamiętającym czasy Morrowinda, ale czy podobne zarzuty są robione studiom, które tworzą swoje gry w oparciu o Unreal Engine? Nie, bo żadna gra inna gra "potrójnego A" nie miała tak rozdmchanych oczekiwań i nie posiada takiej rzeszy wiernych akolitów jak Fallout.

Inwazja robotów na Kickstarterze — część pierwsza

Nie jest tajemnicą, że ludzie od zawsze marzyli o stworzeniu "sztucznego życia". Najpierw były to mistyczne golemy ulepione z gliny, które miały pomagać żydom w zabronionych pracach podczas szabasu. Następnie idea ta została podchwycona przez chrześcijańskich oraz arabskich alchemików goniących za swoimi kamieniami filozoficznymi. Tynktura czy też "eliksir", jak nazywano kamień filozofów na Bliskim Wschodzie, miał być składnikiem do stworzenia homunkulusa - sztucznego człowieka.

Obłąkany mesjasz i jego Świątynia Jerozolimska

O tym, że obłęd często towarzyszy geniuszowi, mogliśmy zobaczyć w jednym z lepszych filmów z początku tego tysiąclecia "Piękny Umysł", gdzie poznaliśmy dramatyczne losy Johnego Nasha, który chorując na schizofrenię paranoidalną zdołał zmienić losy psychologii, ekonomii i samej matematyki, tworząc fundamenty dla teorii gier. Może życie Terry'ego A. Davisa mogłoby być podobnym materiałem na scenariusz, gdyby podobnie jak bohater tego hollywoodzkiego hitu, poznał na swojej drodze kogoś komu by na nim zależało.

Crowdfunding, czyli jak nabić tysiące w butelkę

Oszuści już dawno zwęszyli łatwy pieniądz w sieci. Zamiast biegać po ulicy ze świecą w poszukiwaniu frajera próbując mu wyrwać szmal z kieszeni, wystarczy przejść do sieci, zaoferować gruszki na wierzbie, a naiwni sami zapłacą za ułudę "wyhaczenia" okazji. Jeszcze do niedawna problemem był zasięg takiego przedsięwzięcia. Można postawić stronę, zainwestować w SEO, ale nigdy nie znaleźć wystarczającej liczby inwestorów, którzy nie tylko zwrócą koszty oszustwa, ale także zminimalizują ryzyko z nim związanym. I tutaj z pomocą przychodzi Kickstarter i Indiegogo. 

Awaria home.pl

Krótko i na temat - nie działa hosting home.pl od niedzielnego wieczoru. Według bardzo lakonicznej odpowiedzi przedstawicieli firmy, nastąpiło "utrudnienie" w dostępie do usług. Problem jednak w tym, że nie działają DNS-y i wszystko co z nimi związane czyli strony www czy poczta e-mail.

Szanowni klienci,

od godzin porannych obserwujemy utrudnienia w dostępie do usług home.pl - stron www, domen i paneli administracyjnych. Nasi specjaliści pracują nieustannie nad ich przywróceniem.

Program nie jest problemem a użyszkodnik

Stare komputerowe powiedzenie głosi, że problem znajduje się między krzesłem a monitorem. I całkowicie się z nim zgadzam. Odkąd przyszło mi pracować w biurze, codziennie stykam się z tak prozaicznie głupimi problemami, że nie byłem świadom ich egzystencji... a jednak! Po ponad 20 latach korzystania z dobrodziejstw komputerów jestem dosłownie "zakupkowany" (by nie powiedzieć dobitniej) przypadkami, w których deweloper aplikacji nie przewidział jaki element będzie korzystał z jego programu. A naprawdę musiałby się nagimastykować intelektualnie by takowe przewidzieć.

Witaj ponownie dowódco!

Jeśli czytając ten nagłówek, w głowie zabrzmiał wam charakterystyczny głos EVA nie muszę nic więcej przedstawiać. Całą resztę informuję, że jeśli AI kiedyś otrzyma głos, to powinien to być głos elektronicznej asystentki z Command and Conquer… Chyba, że ta oszaleje, wówczas optuję za tembrem CABAL-a. Dość jednak o moim (braku) gustu. Tak, nowa gra z serii popularnej (ongiś) strategii czasu rzeczywistego powraca do życia.

Krótka historia o lokalizacji Final Fantasy V

Kiedyś, dawno dawno temu, zanim Internet stał się niewidzialną siłą łączącą ludzi z dowolnego miejsca na Ziemi, a gracze liczyli straty po I wojnie konsol, gry były wydawane albo po angielsku, albo z "krzaczkami". Nierzadko bariera językowa dla typowego uczniaka, który po szkole ślinił się do telewizora CRT do późnych godzin nocnych, była nie do przeskoczenia... lub tak mogłoby się wydawać.

Trzy to jeden, cztery to dwa, a sześć to trzy

Jest rok 1997. W Polsce najpopularniejszą konsolą na komunię jest PlayStation...