Apple, Foxconn i iPhone'y warte 43 mln dol. wyniesione wprost z fabryki

Strona główna Aktualności
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O autorze

Nieautoryzowany iPhone stworzony w macierzystej fabryce to bardziej podróbka czy przedmiot kradzieży? Przed takim dylematem stanął właśnie Foxconn, jeden z głównych podwykonawców Apple'a, który rozpoczął dochodzenie mające ustalić, kto i w jaki dokładnie sposób wyprodukował i wyniósł z fabryki smartfony o łącznej wartości około 43 mln dol.

Ktoś zapyta, skądinąd słusznie, jak można niepostrzeżenie wynieść z zakładu pracy kilkadziesiąt tysięcy telefonów. Cóż, nie stało się to wczoraj ani nawet w minionym tygodniu. Cały proceder, jak podaje Foxconn, ciągnął się przez okres około trzech lat. Jednocześnie przestępcy uciekli się do sprytnej sztuczki: nie kradli gotowych urządzeń z taśmy czy magazynu, lecz gromadzili pojedyncze części, i to spośród elementów odrzuconych, skierowanych do utylizacji.

Wiadomo, czasem jakiś ekran okaże się zbyt nierównomiernie podświetlony, aby przejść kontrolę jakości. Innym razem akumulator niedostatecznie utrzymuje napięcie. Takie elementy są odrzucane i niszczone. Tymczasem przestępcy składali z nich działające iPhone'y, które potem nieoficjalnymi kanałami trafiały do sieci sprzedaży jako pełnowartościowe.

Ze wstępnego raportu wynika, że oszuści zbudowali naprawdę obszerną siatkę powiązań. Nieznany biznesmen miał kontaktować się z osobami pracującymi na stanowiskach kierowniczych w fabryce w Zhengzhou, które następnie organizowały nielegalną produkcję i logistykę.

Handel nieoficjalnymi iPhone'ami to zaskakująco intratny biznes – ledwie rozbito inną szajkę

Oficjalnie dochodzenie ruszyło 18 grudnia. Pieczę nad nim sprawuje Apple Business Assurance and Audit (BA&A), specjalna komórka Foxconna wydzielona do nadzoru współpracy z Apple'em. Firma przekonuje, że zrobi wszystko, aby odnaleźć i należycie ukarać sprawców, co jednak nikogo dziwić nie powinno. Fakt faktem Apple to jeden z największych klientów.

Ciekawostką jest, że to już druga bardzo podobna sprawa w ciągu ostatnich tygodni. W listopadzie FBI zatrzymało trzech mężczyzn po tym, jak odkryto, że importują z Chin do USA podrobione iPhone'y i iPady, po czym wymieniają je w autoryzowanym serwisie Apple na oryginały, pod pretekstem usterki. Jednak tamta grupa wygenerowała straty na poziomie ledwie 6,1 mln dol. Ci są lepsi.

© dobreprogramy
s