reklama

Apple w końcu uporało się z największym mankamentem swojej usługi muzycznej?

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec Apple Music, obok mało przejrzystego interfejsu i kiepskiej jakości aplikacji na Androida, były problemy z synchronizacją plików przechowywanych na dysku z biblioteką usługi. W skrajnych przypadkach kończyło się to utratą gigabajtów plików. Wygląda jednak na to, że Apple wreszcie rozwiązało ten problem.

W maju informowaliśmy o wizycie, jaką przedstawiciele Apple złożyli Jamesowi Pinkstone’owi, kompozytorowi, który przez błąd w usłudze Apple Music utracić miał 122 GB plików muzycznych, łącznie z własnymi kompozycjami. Mimo usilnych starań przedstawicieli korporacji, nie udało się odtworzyć warunków, w jakich pliki zostały usunięte z dysku, a sprawa została niewyjaśniona.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem był błąd w analizie metadanych. Podczas przeszukiwania dysku, Apple Music automatycznie miał odnajdywać pliki przechowywana na dysku, a następnie – w celu uniknięcia duplikatów – dobierać odpowiedniki z biblioteki Apple Music. Niestety, zamiast dobierania „lepszej kopii”, którą można strumieniować, i zachowywania oryginału, usługa po prostu usuwała lokalny plik.

Jak donosi The Loop, Apple opublikowało już aktualizację iTunes, która ma rozwiązywać ten problem. I to na dwóch poziomach: oprócz standardowych tagów Apple Music będzie rozpoznawało dodatkowe oznaczenia, np. rozróżnianie wersji koncertowej od studyjnej. Ponadto usługa nie będzie już usuwać kopii przechowywanych lokalnie, a najpewniej jedynie przestanie je wyświetlać na listach odtwarzania.

Jeżeli te doniesienia się potwierdzą, dla Apple Music oznacza to koniec jednego z najważniejszych mankamentów, przez który użytkownicy – w obawie o przechowywane na dyskach kolekcje – wstrzymywali się z migracją. To, w połączeniu z opisywanym przez nas dziś postulatem nowych regulacji opłacania artystów, może stanowić poważny cios dla Spotify, szczególnie w przypadku użytkowników urządzeń Apple.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama