Archos 50c Oxygen – prawdziwe 8 rdzeni

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Archos to francuski producent różnego rodzaju elektroniki domowej, funkcjonujący na rynku już przeszło 20 lat. W historii Androida zapisał się głównie tworzeniem tabletów z tym systemem w czasach, kiedy raczkowała wersja 1.6. Do dziś zainteresowanie tym systemem nie zmalało, czego przykładem może być model smartfona 50c Oxygen, który premierę miał w lutym tego roku i właśnie wszedł na polski rynek.

Już pierwsze wrażenie jest pozytywne, gdyż smartfon ten posiada dość oryginalną, elegancką obudowę. Niemal cały przód stanowi tafla szkła i tylko u dołu jest fragment zrobiony ze szlifowanego plastiku, w kolorze grafitu. Tył stanowi jednolita klapka, zrobiona z tego samego materiału, a obie strony wizualnie łączy półkolisty spód. Dodatkową zaletą są wymiary urządzenia. Przede wszystkim obudowa jest bardzo cienka, ma zaledwie 7,64 mm. Ponadto ekran zajmuje sporą część przodu mającego wymiary 145 × 70 mm. Nie jest niestety bez wad. Niekiedy gdzieniegdzie coś potrafi zaskrzypieć w obudowie. 5-calowy ekran zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Ma dobre kąty widzenia, przyzwoite kolory i dobrze prezentuje treść dzięki rozdzielczości HD 720p, a do tego materiał, który je chroni, jest dość odporny na zabrudzenia, trudno go zarysować i naprawdę doskonale prowadzi się po nim palce podczas korzystania z urządzenia.

Najciekawsze w tym urządzeniu są jego podzespoły. Jednostką centralną jest układ Mediateka MT6592. Posiada on 8 rdzeni, lecz bez podziału na energooszczędne i wydajne. Każdy z rdzeni może pracować z prędkością do 1,7 GHz. Mediatek w swoim układzie wykorzystuje autorskie rozwiązanie, służące do kontroli wydajności i temperatury, czego efektem jest bezproblemowa praca wszystkich 8 rdzeni na raz. Za grafikę odpowiedzialna jest 4-rdzeniowa jednostka Mali 400.

Jak ten zestaw sprawuje się w praktyce? Przez cały czas korzystania ze smartfona miałem poczucie, że posiada on jeden z najbardziej płynnie działających interfejsów, z jakimi miałem do czynienia. Nie było problemu z działaniem żadnego programu czy gry. Po prostu czysta przyjemność! Przykładem niech będzie gra Smash Hit, promowana między innymi w Tegra Zone – platformie promującej gry adekwatne do możliwości najnowszych jednostek NVidii. Działa ona bardzo ładnie i dopiero po ustawieniu najlepszej jakości grafiki dostrzec można spadek liczby klatek na sekundę. Poza tym tytułem nie udało się znaleźć aplikacji, która by potrzebowała więcej, niż ten telefon oferuje.

Inną kwestią jest to, czy w smartfonie potrzeba aż tylu rdzeni. Trudno nie mieć poczucia, że jest to bardziej chwyt marketingowy niż realna korzyść dla użytkownika. Z jednej strony system Android został tak przygotowany, by programy w tle były usypiane na rzecz dłuższej pracy na baterii. Z drugiej same aplikacje bardzo rzadko pracują na wielu wątkach jednocześnie. Dla gier zaś bardziej istotna jest jednostka graficzna i szybki procesor, nawet z mniejszą liczbą rdzeni. Kwestie te bynajmniej nie stanowią wady telefonu. Warto jednak mieć świadomość, że coś fajnego na papierze może być dla działania urządzenia zupełnie nieistotne.

Poza ciekawym procesorem smartfon posiada 1 GB pamięci RAM, co w prostych zadaniach w zupełności wystarcza, oraz 8 GB pamięci wewnętrznej dla użytkownika. Do tego można dołożyć kartę microSD o rozmiarze nieprzekraczającym 64 GB. Bateria powinna spokojnie wystarczyć na jeden dzień średnio intensywnej pracy, nawet do trzech dni pozostawania głównie w stanie spoczynku, czy kilka godzin gra w bardziej wymagające tytuły. Jej pojemność to 2000 mAh.

Pozytywnie zaskoczył aparat. Potrafi on robić zdjęcia w rozdzielczości 8 Mpix. Ich jakość zazwyczaj jest tylko przeciętna. Wyjątkiem jest możliwość robienia ostrych zdjęć makro. Obiektem moich testów była pszczoła na kwiecie. Sprawdzając, jak blisko mogę aparat zbliżyć, niemal dotknąłem stworzenie. Nieźle też potrafią wyglądać zdjęcia HDR, zrobione nawet w mało sprzyjających warunkach. Największy zarzut, jaki można mu postawić, to zbyt agresywne wyostrzanie i problemy z balansem bieli.

Android w tym telefonie to niemal czysta wersja 4.2. Zmiany są głównie związane z obsługą dodatkowych rozwiązań. Ponadto w systemie od razu zainstalowane są aplikacje od Google'a: GMail, Google+, Mapy, YouTube, Chrome oraz parę innych. Jedynymi nietypowymi dodatkami są Archos Muzyka i Archos Video. Pozwalają one na korzystanie z muzyki i filmów znajdujących się w pamięci urządzenia, bądź dostępnych za pośrednictwem np. DLNA. Można jednak się zastanawiać, jak dalece ważne są te funkcje w dobie wszechobecnego internetu i coraz tańszych usług strumieniowania multimediów. Jeśli chodzi o przyszłość urządzenia, jakiś czas temu pojawiła się informacja o Androidzie 4.3. Mediatek, promując swój 8-rdzeniowy procesor, zapowiadał nawet urządzenia z wersją 4.4 na początku tego roku. Fakt, że na razie producent milczy, można jednak potraktować jako sugestię, że wiele się w tej sprawie nie będzie zmieniać.

Z ciekawych funkcji należy wymienić też obsługę dwóch kart SIM. Lepiej by przynajmniej jedna z nich miała format mini SIM, gdyż tylko jedno wejście przyjmie kartę micro SIM. Nie będzie za to problemem, jeśli ktoś chce korzystać z dwóch kart micro SIM – miłym dodatkiem, jaki znalazł się w pudełku, był samodzielny adapter na jedną z takich kart. Interfejs systemu również został przyzwoicie dostosowany do pracy. Dla każdej z kart tworzy się osobny profil określający kolor i nazwę. Będzie on wykorzystywany wszędzie tam, gdzie znaczenie ma obsługa dwóch numerów, począwszy od górnej belki Androida, skończywszy na wybranych aplikacjach. Te również zostały przygotowane do obsługi dwóch kart, a konkretnie chodzi o aplikację do SMS-ów, kontaktów i dzwonienia. Jedyne, co można jeszcze poprawić, to wprowadzenie możliwości ukrycia informacji o braku karty SIM w drugim slocie. Jeśli chodzi o jakość rozmów, zasadniczo nie ma na co narzekać, choć nie była to najlepsza słuchawka, przez jaką rozmawiałem. Nie była też najwygodniejsza, ponieważ wycięcie na głośnik ma dość niefortunny kształt i drapie, kiedy telefon jest przy uchu. O tylnym głośniku w telefonie mogę powiedzieć tyle, że jest kiepski. Do muzyki absolutnie się nie nadaje, ale do rozmów powinien wystarczyć.

Telefon nie jest niestety idealny. Największy problem stanowi sposób umieszczenia ekranu. Kiedy telefon trzymamy jedną ręką, często zdarza się, że tuż przy bocznej krawędzi obudowy zostaje wykryte dotknięcie. Podczas przeglądania stron internetowych kończy się to tym, że zaczynałem strona jest przewijana. Po kilku dniach można się przyzwyczaić i automatycznie chwytać telefon w trochę mniej wygodny sposób, by tego uniknąć, ale nie zawsze to wystarcza. Być może można się do tego przyzwyczaić. Być może trzeba się pogodzić z tym, że telefon wymaga obsługi dwiema rękami.

Inny problem ujawnił się podczas korzystania z GPS-u. Nawet w bezchmurny dzień, na środku otwartego placu, nawigacja potrafiła co kilka sekund pokazywać gdzieś indziej bieżącą pozycję, nieraz odległą o kilkadziesiąt metrów. Z pozostałych problemów rzuca się w oczy jeszcze sporo braków w spolszczeniu (na szczęście oryginalne teksty są po angielsku, a nie po francusku) oraz dziwne zachowanie telefonu podczas aktualizacji – po restarcie zamiast jej instalowania, system pokazywał okno Recovery. Na szczęście za czwartym razem aktualizacja poprawnie się zainstalowała i można było korzystać z urządzenia bez przeszkód.

Podsumowując, telefon polecałbym osobom, które nie mając dużego budżetu, chciałby dostać urządzenie wydajne i przyzwoicie działające, licząc się jednocześnie z tym, że ma ono pewne wady. Korzystanie z cienkiego, estetycznego urządzenia o przyzwoitym ekranie to czysta przyjemność, jednak wady związane z niechcianymi gestami i GPS-em studzą pozytywne emocje. Telefon na polskim rynku kosztuje 829 złotych, co jest bardzo adekwatne do jego możliwości i jakości.

© dobreprogramy